Postmodernistyczny żart literacki baśń dla dorosłych, w duchu Poszukiwaczy zaginionej Arki. To Szeherezada Anthony O'Neil.
Przeczytanie jej zajelo mi kilka ladnych tygodni. I to nie dlatego, iz ksiazka ma ponad 550 stron. Dlatego, iz w Szeherezadzie rozne watki placza sie i lacza sie w jedno. Bohaterowie tez mi sie platali.
Kupujac Szeherezade myslalam, iz kupuje cos innego – opowiadania Szeherezady. A sie okazalo, ze opowiadania sa w zupelnie innej ksiazce (bodajze Basnie z Tysiaca i Jednej Nocy). A ta ksiazka to historia porwania bajarki oraz opis podrozy przez pustynie w celu odbicia krolowej z rak porywaczy.
Jesli ktos lubi basnie, to na pewno spodoba mu sie ta ksiazka.
A na polce czeka na mnie teraz Grzecherezada.
Jestem bardzo ciekawa, czymze zaskoczy mnie ta powiesc.
Ale to dopiero po W rzeke slodka, ktora juz koncze czytac, a o ktorej napisze bardzo wkrotce.
Kupilam dzisiaj ksiazke, Reuters – The State of the World.