Cudowna strona, bardzo mnie urzekla. Zachecam goraco do odwiedzenia. Szczegolnie polecam ostatnia 'ksiazke'.
Visit the link above. Wonderful page, great project.
Od Kataru do Anglii, z podrozami, problemami, i codziennymi rozterkami, czyli zycie normalnej rodziny w normalnym swiecie.
Cudowna strona, bardzo mnie urzekla. Zachecam goraco do odwiedzenia. Szczegolnie polecam ostatnia 'ksiazke'.
Visit the link above. Wonderful page, great project.
Wlasnie wyczytalam w GT, iz Muzeum Sztuki Islamskiej nie zostanie otworzone na czas. Muzeum to buduje sie odkad tutaj jestem albo i dluzej, mialo byc otwarte dawno temu, ostatnio mowilo sie ze juz lada dzien, ze 1 grudnia, przed Olimpiada Azjatycka. A tu nagle niespodzianka, muzeum ma poslizg conajmniej czteromiesieczny (typowe).
MSI znajduje sie na Corniche, zostalo zaprojektowane przez 88letniego architekta, chinskiego Amerykanina o dzwiecznym imieniu IM Pei. Czy ono takie piekne, kwestia gustu, ocencie sami (foto ponizej), ale eksponaty podobno maja byc warte ponad 2 biliony dolarow i maja byc najlepsze na swiecie, niektore siegajace wrecz VII wieku.
Wiecej tutaj (po angielsku).
MoIA is located on Corniche, was designed by 88 years old Chinese-American architect called IM Pei. Whether it's so pretty it's a matter of taste, you decide for yourself, but apparently the exhibits are supposed to be worth over 2 bilion dollars and are supposed to be the best in the whole world, some of them dating back to 7th century.
More you can read here (in English).
Pojechalam dzis 'na miasto' sfotografowac jeden z budynkow przy C-Ring Road. Budynek piekny, od dawna chcialam go uwiecznic.
Wybralam dogodna pozycje, biore sie do roboty, z roznych stron i pod roznymi katami, a tu wyskakuje umundurowany straznik ze srodka.
– A dlaczego fotografujesz ten budynek?
– A bo mi sie podoba – odpowiadam z usmiechem. Moge?
– Tak – odpowiada on.
Jak tak to tak, zabieram sie dalej do roboty, ale slysze, ze on cos mamrocze.
– Slucham?
Powiedzial cos, z czego zrozumialam, ze szejk sie bedzie gniewal.
– No photo? pytam zatem, nie wolno fotografowac?
– Nie – mowi.
– Dobra, to lece – stwierdzilam, bez smutku, bo i tak juz skonczylam. Ale rozmowa ta podsumowuje 80% komunikacji w Katarze – ktos cos mowi, druga osoba nic nie rozumie, i tak sobie gadaja…
Zdjecie ponizej. Podoba sie Wam budynek?
I took good position, started shooting, from various angles and sides, and all of a sudden a guard comes out.
– Why are you photographing this building?
– Because I like it. Is it ok? I asked, smiling.
– Yes, he says.
Ok then, so I continue. And I hear him murmuring something.
– What's that?
– He said something I didn't quite understand, all I got was that the sheikh will be upset.
– No photo? I asked.
– No, he said.
– Ok, off I go – I agreed, because I finished anyway. But this is 80% of communication here – someone says something someon else doesn't understand, and so the conversation goes..
The photo below. Do you like the building?

Znow dwie godziny roznicy pomiedzy Polska a Katarem…
Znow nie obejrze zadnego filmu w polskiej telewizji, bo bedzie za pozno.
Znow wszystkie seriale beda w czasie obiadu, albo gdy Matt wraca z pracy.
Znow bede mame budzila smsami o piatej lub szostej.
Znow zima….
Kolejna juz w Katarze.
Jak ten czas leci…
Kto wie, byc moze obudze sie po pietnastu latach, i powiem:
Znow dwie godziny roznicy pomiedzy Polska a Katarem…
Again I won't watch any movie on Polish TV because it will be too late.
Again all soaps will be in time when we eat dinner or when Matt comes back from work.
Again I'll wake my mum up with an sms at five or six every day.
Again it's winter time…
Another one in Qatar.
Time flies by…
Who knows, maybe in fifteen years time I'll wake up and I'll say:
Again two hours difference between Poland and Qatar…
Moja ulubiona sekcja w Gulf Times – ogloszenia. I jak zwykle pelno ogloszen roznego rodzaju. Jak np. to:
TAMIL-HINDU 29 lat 172 cm Pillai / Vellalar chlopak pracujacy dla QP, posiadajacy wize rodzinna, wakacje zaplanowane na 1 listopada, szuka jasnej, pracujacej Dziewczyny. Kontakt: …..
TAMIL- HINDU 29 years 172 cm Pillai / Vellalar Boy
working in QP companies, having family visa,
vacation planed 1st Nov, Searching fair, working Girl
Contact:
Opowiadania to taki rodzaj literacki ktory jest bardzo niedoceniany. Nie wiedziec dlaczego. Moim zdaniem opowiadania sa swietne – krotsze od powiesci – mozna po nie siegnac gdy sie jest nawet bardzo zajetym czlowiekiem i w ciagu pol godziny przeczytac calosc.
A Opowiadania letnie a nawet gorace sa swietna lektura dla mlodych mam. Nie wymagaja zbytniego myslenia przy czytaniu, nie absorbuja umyslu, a jednak lepsze to niz gapienie sie w TV.
Amatorzy literatury niezwykle ambitnej i fani James'a Joyce'a oczywiscie wzgardza Opowiadaniami. Ale jesli ktos ma ochote na cos lekkiego, do poduszki, cos, co przypomni o minionym lecie (ha ha ha, zwlaszcza w Katarze!), to jak najbardziej mozna sobie poczytac.
Ksiazke przywiozlam z Polski, z mojej wakacyjnej podrozy do kraju. W kolejce czeka kilka nastepnych, zatem biore sie do czytania.
Ramadan sie konczy, nadeszly Idy, a zatem….. ceny abbaya (czarnych sukien noszonych przez Muzulmanki na 'normalne' ubrania) wzrosly.
Wiekszosc sklepow podniosla ceny abbaya, poniewaz jest taki zwyczaj (przymus?), ze Katarki kupuja nowa abbaya na Eid (zakonczenie Ramadanu). Podobno Katarki musza kupic nowa abbaya bez wzgledu na cene. A zatem wzrasta popyt, wzrasta z nim rowniez cena.
I to jak! Podobno teraz abbaya kosztuje okolo 500-1000 riali, a i to te tansze. Bo sa abbaya i za 5000QR!!!!! A przed Ramadanem kosztowala taka abbaya okolo 200 riali.
Sprzedawcy motywuja skok cen tym, ze to sa nowe modele, pieknie zdobione, no i dobry material na abbaya kosztuje minimum 200 riali. Zdobienia zajmuja duzo czasu, co tez kosztuje.
Jedna Katarka stwierdzila, iz 'abbaya jest czescia naszego dziedzictwa i jestesmy z niej dumne'. Oczywiscie abbaya jest tradycyjna suknia i zadna Katarka nie pokaze sie bez niej publicznie.
Abbaye rzeczywiscie sa piekne, cudnie zdobione, ze swietnych materialow, dobrej jakosci, i to widac. Widac rowniez, ze Arabki konkuruja ze soba abbayami – ktora ma piekniejsza, drozsza, bardziej zdobna….
Sprzedawca w sklepie z abbayami powiedzial, iz czasy, gdy abbaya mozna bylo kupic za 100 riali juz dawno minely. Wtedy abbaya byla tylko kawalkiem czarnego materialu zakrywajacym 'cywilne' ubranie. Teraz abbaya jest jak suknia od najlepszego projektanta. W koncu to nia wlasnie oglada grono facetow i – przede wszystkim – kobiet.
Po Eid ceny abbaya znow zmaleja, podobno.
Pewnego pieknego dnia, a raczej nocy, Ola dala nam popalic. Nie usnela w ogole do 3:30, a potem pospala dwie godzinki. I tyle.
Zatem rano bylismy wykonczeni.
Aby sie nieco podniesc (na duchu i nie tylko), postanowilam zrobic sobie kawe. Jak postanowilam, tak zrobilam, nastawilam kawke, i poszlam do komputera (bo oczywiscie rano Ola usnela i spala pieknie dwie godzinki). Kawe robie sobie w takiej wloskiej 'kafeterce' – wlewa sie wode, na to sitko z kawa, szczelnie sie zakreca, stawia na palniku i woda pod cisnieniem przechodzi przez kawe, robiac swietne espresso.
Po pieciu minutach, kiedy to kawa powinna byc juz gotowa, poszlam sobie wlac ja do filizanki. Sprawdzam, a tu co? Woda! No woda, bez kawy! Okazalo sie, ze wlalam wode, wyjelam kawe z lodowki (trzymam w lodowce, podobno wtedy kawa mocniej pachnie i jest dluzej swieza), tyle tylko, ze zapomnialam jej nasypac…
Z Zuzia pamietam mialam tak ze umylam glowe trzy razy, wlosy byly jedwabiscie gladkie, tyle tylko, ze mi sie szampon nie pienil. Nic dziwnego, ze sie nie pienil, bo to byla odzywka 🙂
Zmeczony mozg plata najrozniejsze figle…
To ja tak dwa slowa (odnosnie komentarzy) o czytaniu.
Nie wiem, jak to jest w polskim systemie edukacyjnym, ale zakladam, ze angielski nieco sie rozni od naszego. Przede wszystkim u nas dzieci zaczynaja szkole w wieku 7 lat. Tutaj o wiele wczesniej – 4latek idzie do tzw. reception, czyli powiedzialabym naszej zerowki, a pieciolatek jest juz w Grade 1, czyli klasie pierwszej.
W reception (tam gdzie teraz jest Zuzia) ucza juz pisac, czytac, i ucza tez matematyki. Uczyli juz w przedszkolu. Dzieciaki ucza sie literek, w fonetycznej formie, czyli B nie jest 'be' czy 'byyy', tylko 'b' (krociotko). I zawsze literka jest z obrazkiem. Ale o dziwo! Nie zawsze liczy sie pierwsza literka wyrazu! Literka i byla z myszka, bo myszka (po angielsku mouse) robi 'iiiiii' (w kazdym badz razie angielskie myszy tak robia :))
Nauka czytania polega na rozroznianiu slow, a nie na skladaniu pojedynczych literek w slowa (byc moze nazywa sie to metoda globalna jak to Marzena w komentarzach napisala). Zatem np. w klasie jest mnostwo slow porozwieszanych, ktore dzieci widza i wiedza, co one znacza. Dzieciaki dostaja do domu specjalne ksiazeczki do czytania – duze litery, malo slow, slowa sie powtarzaja, i mozna wywnioskowac z obrazka, co jest pod nim napisane.
Ale zauwazylam, ze proste wyrazy Zuzia potrafi zlozyc z literek (mama, tata).
Tylko mam dylemat. Moze ktos wie jak powinnam ja uczyc czytac po polsku? Bo chcialabym, aby umiala… moze ktos ma doswiadczenie, jakies ciekawe linki, cokolwiek?
Po pierwsze
Budyn zrobiony z mleka Bebiko nie smakuje wysmienicie. Nie moge jesc jogurtow, serow krowich, wolowiny i cieleciny, ani nie moge pic mleka (Ola nie trawi laktozy). A chcialo mi sie budyniu, oj chcialo. Zatem kupilam Bebiko czy inne takie mleko dla noworodkow, i zrobilam budyn na tym czyms. Wnioski byly dwa: a). Mleko w proszku dla niemowlat zmienia barwe po zagotowaniu; b). Jak ktos chce sie oduczyc jesc slodycze, powinien postanowic, ze moze jesc wylacznie taki wlasnie budyn. Efekt murowany.
Po drugie
Bylo drugie doswiadczenie, ale na smierc zapomnialam. Jak sobie przypomne, dopisze.
09:29:43, 19 pazdziernika, PS.
Przypomnialo mi sie drugie doswiadczenie. JEsli chcecie z zielonego wyswietlacza w telefonie zrobic fajowski niebieski, to polozcie telefon na sloncu w temperaturze dochodzacej do 50 stopni celsjusza. Pol godzinki powinno wystarczyc… ja tak zrobilam, przez przypadek, i mi sie wyswietlacz zmienil. Telefon rozgrzany ze go do ucha dolozyc nie mozna bylo. No i chyba baterie sie skopaly… a, i na drugi dzien kolor zielony powrocil 🙂
Po trzecie
To juz nie doswiadzenie, a wywiadowka. Pojechalismy dzisiaj na pierwsza Zuzi wywiadowke w szkole. Pani powiedziala, ze Zuzia ma swoje zdanie i ze go porzadnie bronic potrafi. Jest uparta i nie da sobie w kasze dmuchac. Chlopcy jak to chlopcy, mowi pani, chca podskakiwac. Zuzia nie da sobie podskoczyc, i odplaca pieknym za nadobne. Jest indywidualistka z silna osobowoscia. Super, nie? Do tego zaczyna juz odrozniac wyrazy (czytanie) i calkiem niezle liczy. Milo sluchac takich rzeczy.
Firstly
Custard made with baby formula doesn't taste quite the same. I can't drink milk or eat any diaries from cows (Ola doesn't digest lactose), but I craved custard sooo much. So I decided to make it with baby formula. Well, it doesn't taste nice, I can tell you that. To the point that if you want to get yourself off sweets make a resolution to eat only this type of custard. After two days you'll be off sweets.
Secondly
There was second experiment, but I forgot what it was. When I remember I'll write it down.
09:31:30, 19 October. I remember. If you want green screen in your phone make blue, put the phone in the sun, in nearly 50C temperature. I did it (by mistake), and I had a lovely blue screen on our phone. Most probably the batteries are bad now, and the green colour came back after a day, buy hey, that was an experiment 🙂
Thirdly
It's not an experiment, it's first parents and teacher meeting in Zuzia's school. Teacher said Zuzia is strong minded and she won't let anyone rule her. She knows what she wants and she knows how to get it. She won't let boys boss her around, she's a strong personality who has her own opinion. Cool, huh?