Para piecdziesieciolatkow z malego miasteczka w Szkocji wlasnie wygrala 33 miliony funtow. Trzydziesci trzy. Jakby kogos zlotowki interesowaly, to jest to tuz ponad 191 milionow.
Dla wiekszosci ludzi jest to suma niewyobrazalnie wielka. Aczkolwiek w Londynie te pieniadze kupilyby po prostu ladne mieszkanie. Oto przecietna cena nieruchomosci w najdrozszych dzielnicach Londynu:
Wyobrazacie sobie? 41 milionow za dom? I to jest srednia cena, wiec niektore domy kosztuja jeszcze wiecej. I zaloze sie, ze wiekszosc z nieruchomosci to mieszkania. Prosze bardzo, tutaj mieszkanko za 26 milionow funtow.
Ale wrocmy do rzeczywisctosci.
Mam dla Was pytanie – co kupilibyscie, gdybyscie wygrali takie pieniadze? Nie chodzi mi o inwestowanie, domy, wakacje itd. Chodzi mi o rzecz, ktora zawsze chcieliscie miec, ale na ktora Was nie stac, lub szkoda Wam wydac pieniadze, bo sa inne wydatki.
Ja od dawna marze o plaszczu Burberry, klasycznym prochowcu. Niestety, jakos nie moge sie przelamac, aby wydac £1400 na plaszcz. No i szpilki Louboutin, na mega wysokim obcasie z czerwona podeszwa.
Loterii nie wygram nigdy, bo nie gram. Ale plaszcz i buty pewnego dnia bede miala. Zapewniam Was. 😉