"Marze o chwili, kiedy ci pierdoleni Arabowie wyrzna sie wrescie i przestana zawracac swiatu dupe".

To cytat z Grzecherezady Kariny Obary. Ale nie jest to ksiazka rasistowska. Jest to malutka powiastka o romansie Polki z Irakijczykiem, romans odbywa sie akurat wtedy, gdy wybucha wojna w Iraku.
Nie jest to typowe romansidlo, chociaz trudno byloby zaliczyc Grzecherezade do ksiazek najwyzszego lotu. Czyta sie ja calkiem przyjemnie, ja akurat zwracalam uwage na roznice kulturowe Polki i Araba; na to, jak roznie oni postrzegaja zwiazki miedzyludzkie, to, co jest ok a co nie jest w porzadku, to, jak sie powinna/ nie powinna zachowywac kobieta…
Ciekawa lektura, ale nie wybitne dzielo.