Dla czatownikow i nie tylko

 Ksiazka Patricia Henley W rzeke slodka nie wywarla na mnie wiekszego wrazenia. Z opisu wynika intrygujaco – wierzaca katoliczka, udane zycie, a tu nagle pojawia sie jej trzydziestoletni syn, ktorego oddala, i jej corka okazuje sie lesbijka…

Historia niby ciekawa, ksiazka niby o wartosciach moralnych i odpowiedzialnosci za swoje czyny w przeszlosci, wyglada to wszsytko obiecujaco, ale jakos wrazenia na mnie nie wywarlo.

Juz na drugi dzien po skonczeniu ksiazki tak naprawde nie pamietalam, o czym ona byla. Ale poza tym nie moge jej nic zarzucic.

 Za to ksiazke Zaczatowani autorstwa Jerzego Gomuly i Krystyny Pytlakowskiej polecilabym szerszemu gronu. Najbardziej chyba tym, ktorzy rozpoczynaja swoja przygode z internetem, a zwlaszcza z czatowaniem. A najmniej tym, ktorzy jeszcze nie zaczeli czatowac. Bo z ciekawosci moga sie wpakowac w niezle bagno.

Zaczatowani to opis tego, jak internet, a w szczegolnosci czat, uzaleznia, co daje, co zabiera. Autorzy sami uzaleznili sie od czatowania. Spedzili kilka lat na czatach, a swoje doswiadczenia opisali w ksiazce.

Calkiem otwarcie opisali rozne historie rodem z Paltalka czy innycy czatroomow – wykorzystanie finansowe, psychiczne, a nawet morderstwo. Pisza tez o pedofilii, cyberseksie, prostytucji przez internet.

Musze jednak przyznac, ze czasami ksiazka byla nieco 'glupawa'. Na przyklad gdy autorzy, silac sie na naukowy ton, wymieniali jednym tchem kilkanascie przymiotnikow opisujacych cos tam. I czasami tracilo amatorszczyzna – niby mialo byc obiektywnie, a jednak nie bylo.

Pomimo to polecam tym, ktorzy zaczynaja swoja przygode z internetem.

Burza

Juz jest goraco. Juz niemalze trzeba wlaczac klimatyzacje. No coz…

A wczoraj wieczorem bylo tak duszno, tak parno, tak nieprzyjemnie. Katar dal nam liznac tego, co nas czeka przez kolejne kilka miesiecy.

A w nocy byla burza. Grzmialo, i lal deszcz.

Oczywiscie rano nie bylo ani sladu po deszczu, juz zdazyly kaluze wyparowac.

Co za pogoda! 

Nowa dusza

Wlasnie wrocilam ze spotkania. Z dziewczyna, ktora poznalam dzieki Mazusom. Przyjechala do Kataru dwa tygodnie temu.

Juz sie ciesze na ta znajomosc.

Po pierwsze, jest inteligenta. Taka inteligencja studencka. Wydaje sie, ze z nia bedzie mozna przegadac dlugie godziny przy winie. Albo i bez wina. Jak to kiedys robilam ze znajomymi z liceum i ze studiow.

Po drugie wydaje sie byc totalnie szurnieta. Czyli mamy cos wspolnego.

Witamy w Katarze, O.

Mamma Mia!!

 Bylismy na musicalu, i bardzo nam sie podobalo. Nawet nie przeszkadzalo nam to, ze niektorzy artysci niezbyt umieli spiewac.

Ale gdy tylko uslyszelismy te piosenki Abby….

Historia byla prosta: dziewczyna wychodzi za maz. Znajduje pamietnik swojej matki, i dowiaduje sie z niego, iz 21 lat temu mamusia spala z trzema facetami, no i ze kazdy z tych facetow moze byc ojcem dziewczyny.

Dziewczyna, chcac poznac tatusia, wszystkich trzech panow zaprasza na swoj slub. Oczywiscie bez wiedzy mamusi. No i tak to sie toczy. Bylo kilka calkiem wyraznych aluzji do seksu, co w kraju muzulmanskim moglo gladko nie przejsc, ale nie zakazali przedstawien, zatem chyba wszystko w porzadku.

Historia opowiedziana slowami, tancem, i oczywiscie piosenkami Abby. Po przedstawieniu publicznosc tanczyla przy swoich fotelach. 

Zuzi bardzo sie podobalo, pozniej w drodze do domu spiewala dziarsko: Gimmie gimmie gimmie a man after midnight!

(daj mi faceta po polnocy) 🙂

 

Pokaz mody tradycyjnej

Przedwczoraj wybralismy sie do hotelu Sheraton na pokaz mody regionalnej.

Pokaz zorganizowany byl w ramach cultural festival.

Powitano nas tradycyjna kawa arabska (podawana w malutkich filizaneczkach; nalezy wypic minimum trzy filizanki, oczywiscie trzymajac je w prawej dloni; gdy juz ma sie dosyc, nalezy potrzasnac filizanka w prawa i w lewa strone, oddajac ja temu, kto nam nalewal. Jesli tak nie zrobimy, otrzymamy kolejna porcje) oraz paczkami, nasaczanymi bardzo slodkim lukrem.

A pozniej rozpoczal sie pokaz mody z kilku krajow azjatyckich, min. Bahrain, Indie, Japonia, Cypr (dlaczego Cypr jest uwazany za kraj w Azji? Ja myslalam, ze to Europa?).

Pokaz byl swietny, bardzo interesujacy, i doskonale zorganizowany, chociaz brakowalo mi objasnien – w jakich okolicznosciach nosi sie dane stroje.

Na pewno mila pamiatka po pokazie bedzie ksiazeczka ze zdjeciami wszystkich strojow i krotkim objasnieniem jak dany stroj sie nazywa, kto i kiedy go nosi.

Krotki artykul (chociaz o nieco tendencyjnym tytule: W Katarze nie lubia polnagich modelek) mozna przeczytac tutaj (dzieki Iza)

  

Festiwal Kultury w Doha

 

21 Marca nastąpiło uroczyste otwarcie szóstego Festiwalu Kulturalnego w Doha (Doha Cultural Festival). Festiwal organizowany jest co roku, i czasami jest lepiej, czasami gorzej.

W tym roku zapowiada sie bardzo dobrze. Przede wszystkim w Gulf Times opublikowali rozklad atrakcji – co, gdzie, kiedy i o ktorej. W poprzednich latach nie bylo czegos takiego, i o atrakcjach trzeba bylo sie dowiadywac poczta pantoflowa – im lepiej zorientowanych przyjaciol sie mialo, tym wiecej sie wiedzialo.

Otwarcie festiwalu, z udziałem wielu dygnitowanych głów, nastąpiło w Qatar National Theater.

 

Przygotowano wiele atrakcji, między innymi światowej sławy musical Mamma Mia (bylismy wczoraj, opisze jutro), odczyty poezji ludowej, pokazy akrobatów, koni i wielbłądów, przedstawienia (min. Harry Potter). W hotelu Sheraton będzie można obejrzeć pokaz strojów ludowych (bylam, tez opisze jutro).

Będzie również otwarta wioska kulturalna (Heritage Village), która znajduje się w Rumeilah Park, Desert Heritage, czy Cultural Cafe (w hotelu Ritz Carlton).

Szczegółowy rozkład atrakcji znajduje się tutaj .

Festiwal będzie trwał do 4 kwietnia włącznie.

Oficjalna strona festiwalu znajduje sie tutaj.

 

 

 

 

Pierwszego dnia widzielismy pokaz hinduskiej grupy tanecznej (zdjecia powyzej). Bardzo kolorowo, bardzo radosnie, bardzo Bollywood! Uwielbiam, jak Hindusi tancza – gestem, wyrazem twarzy, ruchami potrafia wyrazic wszystkie emocje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Publicznosc tez sie bawila swietnie.

Zbyt dlugo w Doha

Wiesz, ze byles zbyt dlugo w Doha gdy:

  • Uwazasz, ze bluzki na ramiaczka nosza tylko kurwy;
  • Jesli placisz 40 zlotych za olbrzymi obiad w restauracji, to wydaje ci sie, ze to duzo;
  • Jesli placisz 40 zlotych za pudelko platkow kukurydzianych, to wydaje ci sie, ze to normalna cena;
  • Ze woda kosztuje wiecej niz paliwo? A czy to nie jest normalne????
  • Zapomniales/as jak wygladaja drzewa, i tesknisz za deszczem;
  • Prowadzenie auta w Polsce przeraza cie, bo ludzie uzywaja kierunkowskazow, i nie zajezdzaja ci chamsko drogi
  • Dziwisz sie, gdy bedac na wakacjach w Polsce widzisz gorzalke, wino, i inne napitki na polkach w supermarkecie. Szokuje cie to, ze w Pizza Hut mozna kupic piwo.
  • Nie mowisz po arabsku z wyjatkiem kilku slow: habibi (kochanie), yalla (szybko, dawaj!), in shalla (jesli Allah pozwoli), czy halas (juz, koniec!). I slow tych uzywasz regularnie w kazdej rozmowie.

Ja jestem juz w Doha zbyt dlugo. HALAS!

Ukamieniowac

Dwie Sudanki zostaly skazane na kare smierci przez ukamienowanie za zdrade. W Sudanie jesli mezatka uprawia seks nie z mezem, grozi jej kara smierci (kamienie). Jesli nie ma meza, to dostaje baty.

Sudanki skazane na smierc nie mialy obroncy, a rozprawa toczyla sie w jezyku arabskim, ktorego one nie rozumialy (tlumacza tez nie bylo).

Jedna z kobiet ma jedno ze swoich dzieci ze soba w wiezieniu.

Dwudziesty pierwszy wiek, ha? 

Szeherezada

 Postmodernistyczny żart literacki baśń dla dorosłych, w duchu Poszukiwaczy zaginionej Arki. To Szeherezada Anthony O'Neil.

Przeczytanie jej zajelo mi kilka ladnych tygodni. I to nie dlatego, iz ksiazka ma ponad 550 stron. Dlatego, iz w Szeherezadzie rozne watki placza sie i lacza sie w jedno. Bohaterowie tez mi sie platali.

Kupujac Szeherezade myslalam, iz kupuje cos innego – opowiadania Szeherezady. A sie okazalo, ze opowiadania sa w zupelnie innej ksiazce (bodajze Basnie z Tysiaca i Jednej Nocy). A ta ksiazka to historia porwania bajarki oraz opis podrozy przez pustynie w celu odbicia krolowej z rak porywaczy.

Jesli ktos lubi basnie, to na pewno spodoba mu sie ta ksiazka.

 A na polce czeka na mnie teraz Grzecherezada.

Jestem bardzo ciekawa, czymze zaskoczy mnie ta powiesc.

Ale to dopiero po W rzeke slodka, ktora juz koncze czytac, a o ktorej napisze bardzo wkrotce.