Pojechalam dzis 'na miasto' sfotografowac jeden z budynkow przy C-Ring Road. Budynek piekny, od dawna chcialam go uwiecznic.
Wybralam dogodna pozycje, biore sie do roboty, z roznych stron i pod roznymi katami, a tu wyskakuje umundurowany straznik ze srodka.
– A dlaczego fotografujesz ten budynek?
– A bo mi sie podoba – odpowiadam z usmiechem. Moge?
– Tak – odpowiada on.
Jak tak to tak, zabieram sie dalej do roboty, ale slysze, ze on cos mamrocze.
– Slucham?
Powiedzial cos, z czego zrozumialam, ze szejk sie bedzie gniewal.
– No photo? pytam zatem, nie wolno fotografowac?
– Nie – mowi.
– Dobra, to lece – stwierdzilam, bez smutku, bo i tak juz skonczylam. Ale rozmowa ta podsumowuje 80% komunikacji w Katarze – ktos cos mowi, druga osoba nic nie rozumie, i tak sobie gadaja…
Zdjecie ponizej. Podoba sie Wam budynek?
Today I went 'into town' to photograph one of the buildings by C-Ring Road. Lovely building, I wanted to photograph it for ages.
I took good position, started shooting, from various angles and sides, and all of a sudden a guard comes out.
– Why are you photographing this building?
– Because I like it. Is it ok? I asked, smiling.
– Yes, he says.
Ok then, so I continue. And I hear him murmuring something.
– What's that?
– He said something I didn't quite understand, all I got was that the sheikh will be upset.
– No photo? I asked.
– No, he said.
– Ok, off I go – I agreed, because I finished anyway. But this is 80% of communication here – someone says something someon else doesn't understand, and so the conversation goes..
The photo below. Do you like the building?

Opowiadania to taki rodzaj literacki ktory jest bardzo niedoceniany. Nie wiedziec dlaczego. Moim zdaniem opowiadania sa swietne – krotsze od powiesci – mozna po nie siegnac gdy sie jest nawet bardzo zajetym czlowiekiem i w ciagu pol godziny przeczytac calosc. 
No i sie pokierowalam, i kupilam Nokie N72. Wyglada tak jak na zalaczonym obrazku. Te kwiatuszki mnie oczarowaly, he he he.