Cos niebieskiego

Darcy jest niezwykle piekna, plytka, egoistyczna materialistka. Szykuje sie do slubu ze swoim wieloletnim narzeczonym, idealnym, zdawaloby sie, kandydatem – wyksztalconym, przystojnym, bogatym….

Darcy przed slubem postanawia przespac sie z przyjacielem swojego narzeczonego, Marcusem – tak ostatni raz, bo przeciez po slubie to juz nigdy z nikim innym… (przed slubem bylo kilka tych ostatnich razow).

Zachodzi w ciaze, odwoluje slub, postanawia zostac z Marcusem. Marcus jakos tak do malzenstwa i ojcostwa sie nie pali… a do tego dochodzi fakt, ze jej , byly juz teraz, narzeczony, zwiazal sie z najlepsza przyjaciolka Darcy…

Darcy postanawia wyjechac do Londynu…
Something Blue, Emily Giffin. Ciekawa lektura do poduszki.


Darcy is very beautiful, shallow, egoistic and materialistic. She’s planning her perfect wedding with her fiance for many years – ideal, as it seemed – candidate – handsome, educated and rich…

Darcy before the wedding decided to sleep with best friend of her fiance, Marcus, just for the last time, after all after the wedding she’ll never sleep with anybody else but her husband (before the wedding she’s had few ‘last times’).

She gets pregnant, calls the wedding off, and decides to stay with Marcus. Marcus, on the other hand, is not so willing to become a husband and a father… plus the ex fiance of Darcy decided to be a couple with Darcy’s best friend…

Darcy decides to go to London…
Something Blue, by Emily Giffin.

Polacy w Katarze i Idy

A Idy ida. Te drugie idy. Pierwsze idy, zwane Eid Al Fitr, sa tuz po zakonczeniu Ramadanu. Te drugie idy sa iles tam dni po pierwszych (bardziej wtajemniczonych prosze o komentarz – ile dni po pierwszych?).

Idy to generalnie czas radosci i balowania. A w Katarze to czas mnostwa atrakcji dla dzieci. Tym razem beda zamki z piasku i statek kosmiczny (brzmi tajemniczo, jak odwiedze to dam znac), oraz jak zwykle parada klaunow i innych postaci bajkowych.

Dla ciezko zapracowanych roboli (takich jak moj maz) idy to rowniez czas wolnego – trzy dni laby. Brzmi super, co? Tak, tylko radosc jest nieco zmacona swiadomoscia, ze po tych trzech dniach przez caly rok nie bedzie ani jednego dnia wolnego!!!

Tradycyjnie juz znow Polacy (mam nadzieje) beda zaangazowani w parade klaunow.

A skoro juz o Polakach mowa, to grupa polskich stewardess przyleciala do Qatar Airways do pracy ostatnio. Swoja droga jest calkiem sporo Polakow w Katarze, szkoda, ze jakos tak nie potrafimy sie zjednoczyc, zebrac razem od czasu do czasu… sa rozne grupy, grupa Amerykanek, Egipcjanek, i inne takie, a stowarzyszenia Polakow w Katarze niet. 😦


Eid is coming. The second Eid. First Eid, known as Eid Al Fitr, are just after the Ramadan. The second Eid are that many days after first eid (not sure how many days, if someone knows, please place a comment).

Eid is in general time of fun. In Qatar eid is time of lots of attractions for kids. This time we’ll have sand castles and space voyageur (counds misterious, when I find out what it is I’ll let you know), and as usual clown and characters’ parade.

For these who work hard (such as my husband) Eid is also time off work – three days. Sounds great, doesn’t it? Yes, it’s only that the joy is interrupted with the thought that after these three days there will be the whole year without a single day off!!!

Traditionally Polish will be involved (I hope) in clown parade.

Qatar Open

Na sporcie sie nie znam, wiec prosze wybaczyc malo profesjonalna relacje na temat tenisa. Taka z babskiego punktu widzenia.

Zatem odbywal sie turniej tenisa, Qatar Open, od poczatku stycznia, zakonczyl sie wczoraj. Udzial bralo wiele gwiazd tenisa znanych kazdemu szanujacemu sie fanowi tego sportu.

Widzielismy dwie gry – w piatek gral Federer (Szwajcar) z Hass (Niemiec). Wygral Federer.

W sobote byl final, i gral Federer z niejakim Monfils, nastolatkiem z Francji.

Federer jest podobno numer 1 w tenisie. Monfils zdobyl tytul mistrza nastolatkow, ma lat cos kolo 18. Nie to, zeby Federer byl stary. Federer jest bardzo przystojny. Oto on:

Feder jak na mistrza przystalo, wygral (podobno w ciagu ostatnich trzech lat nigdy nie przegral), ale Francuz dal mu niezle popalic. Walka byla zacieta. Francuz byl taki smieszny, mial chude, dlugie nogi, i tak je smiesznie rozkraczal 🙂 Jako nagrode Szwajcar dostal 142 tysiace dolarow!!!
Razem wygladaja tak:

Czyz Monfiels nie wyglada na nieco przestraszonego? Ale ten chlopak za kilka lat bedzie numero uno, ja Wam to mowie.

A kort tenisowy w Katarze jest piekny. Duzy i ladny. I wstep na wszystkie gry byl ZA DARMO! Gdziez indziej na swiecie doswiadczylibysmy podobnych rozrywek? Chyba nigdzie!

Past Mortem

Czy mysleliscie kiedys, co mogloby sie stac, gdybyscie spotkali swoich kolegow ze szkoly sredniej?

Edward Newson (z ksiazki Bena Elton’a Past Mortem) loguje sie na strone Friends Reunited, i wynikaja z tego rzeczy niesamowite – miedzy innymi dwa morderstwa.

Ale nie bede wiecej nic pisala, tylko goraco polece te ksiazke. Jak zreszta wszystkie ksiazki tego autora. Bo, tak jak pozostale, jest swietnie napisana, i do konca trzyma w napieciu.

Zatem, do lektury!


Have you ever thought what could happen if you met your friends from high school?

Edward Newson (from Ben Elton’s book Past Mortem) logs onto Friends Reunited webpage, and some incredible things happen afterwards – such as two horrible murders.

But I won’t write anything else, I just highly reccomend this book. Like all books by this author, anyway. Because this one, like all the rest, is greately written, and keeps you on your toes until the end.

Go to reading, then!

Rozgrzewajacy napoj imbirowy

Nie pamietam, czy w Polsce mozna kupic korzen imbiru? Jesli mozna, to goraco polecam rozgrzewajacy napoj imbirowy. Rozgrzewa (sprawdzialam osobiscie) i oczyszcza organizm. A jesli ktos ma grype, to wode moze zastapic mlekiem, podobno doskonaly srodek na grype.

W kazdym badz razie tutaj korzenia imbirowego dostatek, w supermarketach lezy jak kartofle, i tani jest. Mozna go dodawac do wielu potraw, odrobinka nadaje swietny aromat.

A oto przepis (latwiutki) na napoj:

Obieramy i kroimy kawalek imbiru na czastki (takie srednio drobne, jak nam sie akurat ciachnie). Zalewamy wrzatkiem. Czekamy, az przestygnie do temperatury znosnej dla jezyka. Dodajemy soku z cytryny i lyzeczke miodu. Mieszamy. I juz. Pijemy rano, przed sniadaniem. Pycha.


If you can buy ginger in your country then I reccomend a drink made of ginger. It makes you hot (in the sense that you’re not cold in winter, for example. It won’t make you a sex bomb, if that’s what you were hoping for). It also cleanses your organism. And if you are sick, it will help you get better.

Here there is a lot of ginger, in every supermarket, like potatoes, a lot and cheap.

And here’s the receipe:

Peel ginger and cut it in pieces (size does not matter in this case). Pour boiling water over them. Wait until it’s ok to drink. Add lemon juice and a spoon of honey. Stirr (don’t shake :)). And that’s it. Drink it in the morning, before breakfast. Yummy.

Tak duza jestem

Calkiem duza, jak na 21 tydzien, co? Co bedzie jak on podwoi swoj rozmiar??

Zdjecie zrobione na Corniche (tutejszy deptak) tuz po swietach, wiec wszystkie te pierniki moze sie troche przyczynily do rozmiaru beca. Z tylu widac plac zabaw dla dzieciakow, nasz ulubiony.

Wybielanie sutkow

Bylam ostatnio na suku, i zafascynowal mnie jeden ze sklepow, taki w rodzaju mydlo i powidlo.

Czegoz tam nie bylo! Spozywcze artykuly, higiena osobista, chemia, kosmetyki, przyprawy… no doslownie wszystko w jednym sklepie.

Ale najbardziej zafascynowaly mnie dwa kremy.

Pierwszy z nich byl zrobiony z ….. LOZYSKA. Wyobrazacie sobie? Krem z lozyska! Podobno w takim lozysku sa wszystkie witaminy i tak dalej, ale krem? Chociaz, co ja sie dziwie, podobno w niektorych krajach jedza lozysko!! Taki rarytas 🙂

No a drugi krem sluzyl do ……. wybielania sutkow. No takiego to jeszcze nie widzialam. Widzialam kremy do wybialania skory (ten sklep posiadal akurat calkiem sluszny wybor), w krajach, gdzie kobiety maja ciemna skore blade tylki sa szczegolnie atrakcyjne, ale do wybielania sutkow????

No i zaczelam sie zastanawiac – czy mezczyzni wola sutki blade, czy ciemne? Ktos wie? Moze ktos mi odpowie? Bo maz jakos tak niechetnie odpowiadal.


I went to souq recently and I got fascinated by one of the shops. There was absolutely everything in this shop – food, spices, chemicals, cleaning producst, cosmetics, everything!

But two creams got me interested the most.

One of them was made of…. PLACENTA. Can you imagine? Placenta cream!  I assume in placenta there are all the vitamins and so on, but face cream? But why am I surprised, I heard that in some countries they are eating placenta!!! A delicacy. 🙂

And the second cream was for ……. whitening the nipples. Something like this I’ve never seen before. I saw creams for whitening the face skin (this shop had quite a good collection of these), in countries where women have darker skin pale asses are attractive, but whitining the nipples???

So I started wondering – do men prefer pale, or dark nipples? Anybody knows? As my husband was quite reluctant in giving me the answer 😛

Postanowienia staroroczne

Sylwester minal nam nieciekawie, w domu, przy radiu, o polnocy wypilismy sobie szampana z tesciami, i poszlismy spac. No ale ja nie bylam w nastroju do zabawy, zatem nie zaluje. Jestem gruba i oblesna, lepiej sie ludziom na oczy nie pokazywac.

Postanowien noworocznych tez nie bedzie, bo wiadomo, takowych sie nigdy nie dotrzymuje. Moje zeszloroczne to:
– chodzic na silownie (bylam piec razy)
– nauczyc sie hiszpanskiego (mucho, mucho umiem, nie ma co)
– byc dobra dla ludzi (franca jak bylam, tak jestem. To sie chyba juz nie zmieni).

Zatem w tym roku postanowien nie bedzie. No, moze ten hiszpanski rusze? A moze nie? Zobaczymy.

A na razie, wszystkich witam w nowym, 2006 roku. Ha, zakladam sie, ze jeszcze przez miesiac bedzie sie Wam mylilo, i bedziecie pisac w dacie 2005! Ja osobiscie wciaz jestem w 2004!