Zikreet (lub Zekreet, w zaleznosci od mapy). Doha jest po prawej
stronie Kataru (zwanej niekedy wschodem) a Zikreet jest miasteczkiem
(wioska?) po lewej stronie. Aby przejechac Katar w poprzek wystarczy
godzina – autostrada Doha – Dukhan, ktora przecina kraj w poprzek, ma
66 kilometrow!!! (zobaczcie mape ponizej).
Wybralismy Zikreet bo
znajduje sie po przeciwnej stronie kraju, jeszcze tam nie bylismy, no i
mozna w Zikreet podziwiac zachod slonca nad woda.
Zalozmy, ze
Doha (stolica) jest dosyc zurbanizowana – wiezowce, piekne budynki,
kino, dobre drogi, nawet napisy wszedzie sa dwujezyczne: angielskie i
arabskie. Zakladamy tak tylko, bo w porownaniu z Warszawa Doha jest
prowincjonalnym miasteczkiem.
Aczkolwiek po wyjechaniu z Doha
Katar jest taki, jaki byl 50 lat temu: chalupy, nie domy (z wyjatkami,
ale o tym kiedy indziej), wielblady pasace sie dziko przy drodze,
bardzo tradycyjni ludzie, ktorzy w zyciu nie widzieli nic poza swoja
pustynia, naprawde czuc tam duch przeszlosci.
Droga z Doha do
Zikreet to autostrada. Po jednej stronie kamieniste ‘pola niczyje’, po
drugiej stronie rowniez kamieniste pola niczyje. Autostrada konczy sie
tuz przy Dukhan. Do Dukhan nikt oprocz robotnikow nie moze wjezdzac,
poniewaz jest to miasto produkujace rope. Zakaz wjazdu pewnie ze
wzgledow bezpieczenstwa.
Aby dojechac do Zikreet nalezy wjechac
na polna drozke, ktora biegnie wzdluz zatoki. Po drodze spotkalismy
pasace sie stadko koz, kilka rodzin arabskich odpoczywajacych przed
zblizajaca sie niedziela (dzien roboczy w Katarze), oraz szkole.
A
plaza byla piekna. I zachod slonca byl piekny, chociaz niezwykle krotki
– trwal niecala minute! Udalo sie nam nawet zobaczyc kraby! I o tym
mial byc ten wpis. Ale poniewaz sie przedluzyl, zdjecie krabow bedzie
pozniej 😛
Last Friday we went
to Zirkeet (known also as Zekreet, depending on the map). Doha is on
the right side of Qatar (known also as East) and Zikreet is on the left
hand side. To go to Qatar one hour should be enough – a highway
Doha-Dukhan, which is cutting the country across, is only 66 kilometers
long!!! (see the map below).
We chose Zikreet because it’s on
the opposite side of the country, we’ve never been there, plus you can
admire a sunset by the water.
assume Doha (the capitol) is quite urban – skyscrapers, wonderful
buildings, cinema, good roads, everything is in two languages – English
and Arabic. We can just assume this urbanity, as compared to other
urban cities that we know, Doha is just a small town.
However,
after leaving Doha Qatar is as it was 50 years ago: village houses, not
villas, camels by the side of a road, very traditional people who
didn’t see anything during their whole lives but the dessert, you can
really see the past there.
The road to Zikreet is a highway. On
one side of it there are stoney fields, on another side there are
stoney fields as well. The highway ends by the entrance do town called
Dukhan. Nobody apart from workers who work there can enter Dukhan as
it’s a town that only produces gas. Probably there is no entry due to
safety reasons.
To go to Zikreet you have to go on a small,
stoney side road, which goes along the bay. On the way we saw a herd of
goats, few Arab families resting before Sunday comes (it’s a working
day in Qatar), and a school.
And the beach was beautiful.
And the sunset was great, although very short – it lasted only a
minute! We even managed to see some crabs! And this entry was supposed
to be about crabs, but all of a sudden it became very long, so pictures
of crabs will be posted later 😛

Al Corniche jest niezwykle widowiskowe. Jest to bardzo dluga ulica, jedna z glownych w Doha. Ciagnie sie ona wzdluz zatoki. Woda w zatoce zmienia kolory, potrafi byc szara i bura, ale najczesciej ma cudownie nasycone kolory: zielen, lazur, blekit, granat…. Po zatoce plywaja lodzie rybackie, sa tam zacumowane luksusowe jachty bogatych ludzi, posrodku jest wyspa, 