Na brzegu rzeki usiadlam

Druga ksiazka, ktora wczoraj przeczytalam jest Na brzegu rzeki Piedry usiadlam i plakalam, Paulo Coelho. Wyglada mi na to, ze sie fanka staje. A wszystkiemu winne Jedenascie minut 🙂 A Na brzegu rzeki przeczytalam za jednym posiedzeniem, usiadlam, i skonczylam tego samego popoludnia.

Zamiast recenzji napisze jedna historyjke, opowiedziana w tejze ksiazce. Byl sobie chlopak, i byla sobie dziewczyna, i oni bardzo sie kochali. Chlopak ten postanowil, iz kupi dziewczynie w prezencie srebrny grzebien do jej pieknych, dlugich wlosow. Aby miec pieniadze na grzebien, chlopak sprzedal stary zegarek, ktory dostal od dziadka. Dziewczyna, nic nie wiedzac o planach swojego chlopaka, rowniez postanowila, ze kupi chlopakowi prezent. Aby uzyskac pieniadze, poszla do fryzjera, obciela i sprzedala swoje piekne, dlugie wlosy. I kupila chlopakowi lancuszek do zegarka.

Na brzegu rzeki
jest historia w sumie milosna, aczkolwiek nie taka harlekinowa, tylko nietypowa, pelna tajemniczosci, pelna niedomowien, zmuszajaca do myslenia… taka Coelhowska.


Another book that I read yesterday is a book by Paulo Coelho. Translation of the topic is mine, I don’t know whether the book was translated into English (probably was), and what title it had. Polish title is I sat at the bank of river Piedra and I cried. I read this book in one afternoon, in one session.

I will write one story that I read in this book. There was a boy, and there was a girl, and they loved each other a lot. The man decided to buy a present for his girlfriend, a silver comb for her lovely, long hair. To have money for the present he sold an old watch that he got from his grandfather. The woman, not knowing anything about her boyfriend’s plans, also decided to buy him a present. To have money for it she went to a hairdresser, cut and sold her long hair. And she bought for her boyfriend a chain for his watch.

The book is actually a love stroy, but not a typical lovey dovey love story, it’s unusual love stroy, very misterious, full of uncertainities, forcing the reader to think… it’s a Coelho type love story.

Podanie o milosc

Skonczylam dzis dwie ksiazki. Napisze o jednej. Jutro o drugiej. Skonczylam dzis zaczete jakis czas temu, jesczcze przed smiercia taty, Podanie o milosc Katarzyny Grocholi.
Dopiero w polowie ksiazki zorientowalam sie, ze to zbior opowiadan! Myslalam, ze poszczegolne opowiadania to rozdzialy, ktore sprytnie polacza sie w spojna fabule za moment. A to byly opowiadania. Jakze rozne nastrojowo od Nigdy w zyciu (druga i ostatnia, jak do tej pory, ksiazka Grocholi, ktora przeczytalam).
Najbardziej w pamiec zapadly mi dwa. Jedno o chlopcu, w ktorym kochala sie pewna dziewczynka, a ktory powiesil sie na ostrym bolcu plotu, i tak umieral, z tym bolcem pomiedzy zebrami, i nikt nie mogl nic zrobic, i drugie, o chlopcu, ktory wierzyl, ze jak zobaczy drugi brzeg morza, to tata mu kupi co tylko bedzie chcial. I jak sie wybral rano, zanim mama wstala, nad to morze, i jak szedl do drugiego brzegu….


This is about a book of a Polish author. I finished reading it today, and it’s a book of sad short stories. There were two that I remembered the most. One of them is about a boy, and this boy was trying to climb over a fence, and he hung on this fence, on a sharp wire, and he was dying, with this sharp wire between his ribs, and nobody could do anything about it, they could just watch him die. And second short story that I remembered the most was a story about a boy, who wanted to see the other side of the sea, because daddy promised that he would buy him anything if only he saw the other side of the sea. So one morning, when his mom was still sleeping, the boy got up and went to the sea, to walk to the other side….

Lektura

Zanim pojade do Kataru, zaopatrzam sie w lektury. Kupilam do tej pory:

  1. Marthe Blau, W jego dloniach. Powiesc erotyczna z elementami autobiograficznymi. Nie przepadam za takimi, ale ta miala pozytywne recenzje, wiec zobaczymy.
  2. Janice Kaplan, Z dziennikow botoksowych. O dwoch czterdziestolatkach. Wprawdzie jeszcze troche do czterdziestki mi brakuje, ale co mam sobie nie poczytac. Zwlaszcza, ze w dzisiejszych czasach botoks to juz sobie 25 latki robia.
  3. Jodi Picoult, Bez mojej zgody. Poniewaz zafascynowal mnie opis tej ksiazki. Jest o dziewczynce poczetej przez swoich rodzicow po to tylko, aby dostarczala organow dla swojej starszej, chorej siostry.
  4. Paolo Coelho, Zahir. Podobalo mi sie jedenascie minut, zobaczymy, co bedzie w Zahirze.

Czy znacie jakies wartosciowe, ciekawe ksiazki, ktore warto kupic? Czekam na sugestie.


This is about books, that I had bought to take with me to Qatar. If you know any interesting books worth reading, please, let me know

Herbatka…

Nie ma nic piekniejszego niz cudowna, aromatyczna zielona herbata zaparzona w stylowym glinianym czajniczku. Uwielbiam.


There is nothing better than wonderful, aromatic green tea prepared in stylish clay tea pot. I love it.

Smacznego!

Ostatnio Zuzia czesto zeby myla, trzy razy dziennie widzialam ja z pyszczkiem ubrudzonym pasta.

Cieszylam sie, az do dzisiaj.

Przechodzilam kolo lazienki, a moje dziecko lezy na podlodze, pod takim malym krzeselkiem, i je sobie w najlepsze paste do zebow.

Skad one maja takie pomysly? I co jest takiego smakowitego w pascie do zebow??


Recently Zuzia was brushing her teeth quite often, even three times a day I saw her with toothpaste around her mouth.

I was glad, until today.

I was passing by the bathroom, and I saw my child, lying on the floor, under a small chair, and eating toothpaste!

Where do they take such ideas from? And what is so yummy in toothpaste??

Laptop, DVD, i wakacje / Laptop, dvd and holidays

Laptop siadl na dobre. Szczescie chociaz, ze zrobilam back up, i moja prace magisterska mam u siostry na komputerze. Ale bym sie chyba zaplakala, jakbym tego nie zrobila!

W kazdym badz razie naprawa laptopa kosztowalaby 1000 zlotych. Zwazywszy, ze wart jest w tym momencie okolo 1500 pln, to chyba srednio sie oplaca. A nowy laptop to duzy wydatek…

Jak tu zyc bez komputera? Jestem uzalezniona, przyznaje, bez bicia. Chyba na rocznice slubu sprawie mezowi nowy laptop, he he he.

Skoro o prezentach mowa, pamietam, jeszcze przed slubem, oszczedzalam pieniadze, zeby kupic Matt’owi DVD w prezencie (marzyl o DVD, a ja zawsze mowilam, ze mamy wideo, wiec nam DVD niepotrzebne). Gdy zauwazyl, ze odkladam pieniadze, pyta sie na co. Nie chcialam mu powiedziec, oczywiscie, wiec wymyslilam, ze to na suknie slubna.

Matt mowi do mnie tak:
– A ja myslalem, ze ty na DVD dla mnie zbierasz.

Wiec sie przyznalam. Myslalam, ze siostra mu powiedziala (bo rozmawialam z jego siostra o tym). Okazalo sie, ze siostra mu nic nie powiedziala, ze on naprawde sam zgadl, bo o cos go kiedys tam zapytalam, i tak sobie wywnioskowal.

Wracajac do laptopa. Wakacji w tym roku chyba nie bedzie.


Laptop broke for good. Luckily, I made back up, and I have my master thesis on my sister’s computer. If I hadn’t done it I think I would cry myself to death.

Anyway, to fix the laptop would cost me 1000 pln. Providing that the thing is worth 1500 pln, it is not a good idea to fix it. And a new laptop is a big cost in our budget….

How to live without a computer? I’m addicted, I admit. I think for our wedding anniversary I’ll buy a new laptop for my husband, hi hi hi.

When talking about presents, I remember before we were married, I was saving money to buy a DVD for Matt (he was dreaming about DVD, and I was always saying we have a video, so we don’t need a DVD). When he noticed that I’m saving money, he asked what for. I didn’t want to tell him, so I said it’s for a wedding dress.

And Matt says to me:
– And I thought it’s for DVD for me!

So I admitted it’s true. I thought that his sister told him (as I spoke to her about it). It turned out that his sister told him nothing, that he really guessed himself, once I said something, and he figured it out himself, that I want to buy him a DVD.

Back to laptop. I think there will be no holidays this year.

Cosmopolitan

Kiedys uwielbialam. Do tej pory mam kilkuletni zbior, kazdy egzemplarz, co do jednego, ulozone chronologicznie… Pamietam jednym z najlepszych gwiazdkowych prezentow, jakie kiedykolwiek dostalam, byla roczna prenumerata amerykanskiego Cosmo (od Daniela, brata mojego meza).

Potem chyba dojrzalam, wydoroslalam, a bo ja wiem? Moze mi sie moje problemy zmienily, i z pisemka o uganianiu sie za chlopakami i poradach o tym, jak uprawiac super seks i jak sie stac super kochanka przerzucilam sie na magazyny o kremach przeciwzmarszczkowych?

Nie wiem. W kazdym badz razie pewnego dnia doszlam do wniosku, ze mnie to po prostu okrutnie nudzi, i ze artykuly prezentowane tam sa po prostu glupie.

Kiedys, juz na studiach, przygotowywalam prezentacje. Na temat Cosmopolitan wlasnie. I wyszperalam, iz (sprawdzcie same/i, to rzeczywiscie jest w ten sposob):

1. Na kazdej okladce jest kobieta, popiersie i nieco ponizej pasa, z glebokim dekoltem;

2. Na kazdej okladce sa liczby: 10 sposobow jak mu dogodzic w lozku, 100 wyrazen, ktorych na pewno nie wolno uzywac, itd.

3. Na kazdej okladce pojawia sie slowo "seks".

4. Czytelniczkami Cosmo sa biedne (finansowo) dziewczyny, ktore marza o lepszym zyciu.

Bylo tam pare innych jeszcze kwiatkow, ale nie pamietam.

A najfajniejsze jest to, ze rodzina Mateusza do tej pory wierzy, ze Cosmo to moja ulubiona gazeta. I zawsze przywoza mi z Anglii kilka egzemplarzy. Nie mam serca im powiedziec…. 🙂 

Lubie, nie lubie? / Like, not like?

Kiedy jestem w Katarze, to mi tam bardzo dobrze, i chcialabym zostac tam jeszcze jakis czas. Podoba mi sie moj katarski zywot. Kiedy z kolei przyjezdzam do Polski, to z niechecia mysle o powrocie na Wschod, i widze, jak puste bywaja moje dni tam. Z drugiej strony mysle, ze jak juz tam bede, znow mi sie bedzie podobalo.

Czy to swiadczy o mojej plytkosci, swietnych umiejetnosciach dostosowania sie, czy moze jeszcze o czyms innym?


When I’m in Qatar, I like it a lot there, I would like to stay there for some time. I like my Qatari life. When I come to Poland, I hate the thought of going back to Middle East. I see how empty my days there can be. On the other hand I think that when I’m back to Qatar, I’ll like it again.

Does it show that I’m shallow, or maybe I can adjust to circumstances greately, or maybe it shows something completely else?

Ostatni / The last

Najbardziej nie lubie ostatnich.

Ostatni papieros w paczce (jak palilam. Teraz nie pale).
Ostatni lyk wina, po ktorym trzeba juz isc do domu.
Ostatni gosc.
Ostatni kawalek czekolady, ktory koniecznie trzeba zjesc.
Ostatni dzien, po ktorym juz tylko pozostaje wielomiesieczne rozstanie

Najbardziej nienawidze tego ostatniego dnia, kiedy to juz tylko sie czeka na rozstanie, i martwi sie, i jest smutno.


The most I hate the last.

The last cigarette in a packet (When I smoked. I don’t now).
The last sip of wine, after which you have to go home.
The last guest.
The last piece of chocolate, which has to be eaten. Necessarily.
The last day, after which there are only long months of separation.

I hate this last daz the most, the day when you only wait for the moment when they have to leave, and when you are so sad, so sad.

Wyznania gejszy

Skonczylam czytac Wyznania gejszy, autorstwa Arthura Golden (to ta ksiazka od wegorza :)).
I mi sie podobala, ksiazka znaczy sie. Kto sie spodziewa sensacji w stylu ‘jak gejsze uprawiaja seks’, moze sie rozczarowac. Ktokolwiek jednak chcialby poznac nieco lepiej nature ‘gejszowania’, to smialo moze do tej ksiazki siegac.
********************************************************
Venetia, jest to proza, jednak oparta na opowiesciach prawdziwej gejszy. Z ksiazki mozna sie dowiedziec o przesadach, w ktore gejsze wierza, o zawisciach i przyjazniach, ktore sie pomiedzy nimi zawiazuja, o tym, w jaki sposob praktykantka moze zostac gejsza i co sie z tym wiaze. Mozna poczytac o twardych regulach rzadzacych tym swiatem, o pieniadzach, milosci, i traceniu cnoty tez.
Mam nadzieje, ze to pomoze zdecydowac, czy warto siegnac po te ksiazke.