Holly?

No tak, wszedzie glosno o Holly, byla nawet w telewizji, a ja nie ogladalam, bo nie moglam. Czekam zatem na jakies opisy, streszczenia, co to bylo, o czym sie mowilo, bo ja nic nie wiem, zyje w dzunglii!!!

Jak do tej pory dowiedzialam sie tylko od Fasolki, ze Holly byla w marynarce i ze wygladala super.

Ja poprosze o informacje!!!


One of the girls who also writes a blog became a  celebrity in Poland. She won a cotest (she wrote a story of her life, and the story was the best, so therefore she won a trip to India), now she was on TV. I couldn’t watch it, so I’m asking people to tell me something about it.

O szyby deszcz dzwoni

Deszcz dzwoni jesienny….

Tutaj w zasadzie zimowy deszcz. Wczoraj padalo, dzisiaj pada, w nocy burza byla, az sie Zuzka obudzila, i z placzem do naszego lozka przybiegla…

Teraz tez slysze, jak grzmi… i caly dzien pada, pada, pada…

Ulice zalane, ogrodek zalany, i burza….


Yesterday it rained, today it’s raining, at night we had storm, Zuzia woke up and came to our bed crying…

Now I can hear thunders as well…. and all day it’s raining, raining, raining….

Streets are flooded, garden is flooded, and storm….

Barany dla biednych post scriptum

Z komentarzy:

Gość: zyta, frasier.ford.com
2005/01/19 15:51:30
To jest przypowiesc ze Starego Testamentu gdzie Abraham (arab. Ibrahim) uslyszal glos od Boga (arab. Allah, ale ten sam Bog bo wiemy, ze BOG jest jeden) ze musi pokazac posluszenstwo i w tym celu posiwiecic wlasnego ukochanego syna. ( w tym czasie ludzie czesto skladali ofiary calopalne Bogu wraz z modlitwa). W chwili, gdy Abraham juz podnosil noz, aby zabic syna na oltarzu, zostal powstrzymany glosem, aby tego nie robil i poniewaz udowodnil oddanie Bogu i posluszenstwo, wiec teraz moze skladac ofiare w postaci baranka. Od tamtej pory, gdy przychodzi Eid el Fitr, wszyscy ojcowie posiecaja barana,m Przetem modlac sie i wypowiadajac zwrot "Allah Akbar" dokonana jest ofiara. Oczywiscie wszystkie dzieci w rodzinie sa niezwykle obdarowywane. Dostaja nowe ubrania, buty, zabawki, zloto itd. Swieta trwaja kilka dni, rodziny odwiedzaja sie nawzajem i od rana do nocy ucztuja. Mieso takze rozdaje sie wsrod ubozszych, zaprasza sasiadow itd.
W Islamie wiekszosc faktow opiera sie na starym testamencie. Jest tez caly oddzial posiwiecony Jezusowi (jako wielkiemu Prorokowi Boga, ktorego zabili niewierni Zydzi) Jest tez cala Sura posiecona Miriam (Marji , matce Jezusa)W tym czasie odbywa sie tez najwiekszy Haji (pielgrzymka do Mekki I Medyny, gdzie co roku przybywa ponad 2 miliony wiernych z calego swiata.
Zycze milego Swieta i nowych doznan i przysmakow w tym pieknym Kraju. serdecznie pozdrawiam.

Barany dla biednych

Znow ida Idy. Zaczynajac od jutra, mamy trzy dni wolnego. Pamietacie, poprzednie Idy byly na zakonczenie Ramadanu.

Historia jest taka (z Koranu. Prosze o wybaczenie mozliwych niescislosci, historie uslyszalam dzisiaj):

Bog poprosil Ibrahima, aby ten obcial glowe swojemu synowi, na znak Ibrahimowej milosci do Boga (Allaha?). Czego Ibrahim nie wiedzial, to to, ze Bog wystawil go na probe lojalnosci.

Ibrahim przedyskutowal sprawe ze swoim synem, i syn mowi:

– Ojcze, taka wola Boga, obcinaj.

W tym momencie Bog powiedzial Ibrahimowi, ze nie musi obcinac glowy chlopakowi, ze wystarczy, jesli zarznie barana, i sie tym baranem podzieli.

Od tej pory obchodzone sa Idy (to te dni teraz wlasnie), gdzie kazdy kupuje barana – tyle, na ile go stac, 3, 5 kilo, i daje tego barana biednym i potrzebujacym, aby oni nie byli glodni.

I rzeczywiscie, Muzulmanie tak robia – kupuja baranine dla biednych.

Mysle, ze to bardzo mily i pozyteczny zwyczaj.


Eids are coming again. Beginning tomorrow, we have three days of work. Remember, last Eids were at the end of Ramadan.

The story is as follows (from Quran. Forgive my any possible mistakes, I heard the story today).

God asked Ibrahim to cut his son’s head off, as a symbol of Ibrahim’s love to God (Allah?). Ibrahim didn’t know thought, that God wanted to test Ibrahim and his loyalty to God.

Ibrahim discussed things with his son and the son says:

– Father, this is God’s will, cut it off!

At this point God said to Ibrahim, that he doesn’t have to cut his son’s head off, instead, he should kill a lamb, and give the meat to others.

From now on Eids are celebrated, where everybody buys lamb – as much as they can afford, 3, 5 kilograms, and gives this lamb to people who are poor and hungry, so that they can eat it.

And indeed, Muslim do that – buy lamb and give it to poor.

I think this is a very nice and useful idea.

Trzeci swiat

Sa kraje trzeciego swiata, i kazdy wie, co to jest.

A co to jest drugi i pierwszy swiat?

I dlaczego ktos podzielil swiat na trzy swiaty?

A moja mama zawsze mowila, ze cos jest robione ‘w caly swiat’, czyli chyba nieporzadnie.


There are third world countries, and everybody knows what they are.

And what is second and first world?

And why someone divided the world into three worlds?

Biblioteka 1

Pierwsza w tym roku ksiazka przeczytana!

1. Paulo Coelho, Jedenascie minut.

Bardzo madra ksiazka, dajaca wiele do myslenia. Mi naprzyklad pokazala m.in., ze nie kazda prostytutka musi byc pozbawionym skrupolow upadlym aniolem.

I ze chyba z Mattem przesadzamy z predkoscia 😉

I pare innych rzeczy, ale o tym pozniej.

Jedenascie minut

Atak Arabiatek c.d.

W pewnym momencie zauwazylismy grupe dzieciakow arabskich. Ubranych tradycyjnie, w kaskach na glowach, i z rozgami do poganiania wielbladow. Te dzieci chyba uczyly sie jak to robic, nie wiem.

W kazdym badz razie wygladaly te dzieci niezwykle egzotycznie, i postanowilismy zrobic im zdjecie.

Dzieci chetnie zapozowaly z Zuzia. A potem sie zaczela bonanza….

Najpierw dzieciaki delikatnie, potem coraz natarczywiej dotykaly Zuzi wlosy, rece, calowaly ja po rekach, po policzkach dotykaly…

Jak zabralam Zuzie, to te dzieci przerzucily sie na mnie i na moja kolezanke. Zaczely nas dotykac, po dloniach, rekach, po ubraniu, poczatkowo niesmialo, potem coraz zuchwalej, w koncu doszlo do tego, ze zaczely mnie i B. po tylkach tymi patykami dotykac.

– Zupelnie jakby robily wista wio tym wielbladom, mowie do B.

I wzielysmy nogi za pas, zaczelysmy uciekac do samochodu.

– Zamknij drzwi – mowi do mnie B.

Dobrze, ze zamknelam, bo te dzieci juz chcialy drzwi otwierac!

Wydaje mi sie, ze dzieci te nigdy w zyciu nie widzialy bialego dziecka, bialych kobiet, a jesli juz to nieczesto im sie to zdarza, bo mieszkaja poza Doha, gdzie ludzie z zachodu nie mieszkaja. I stad pewnie te dzieci byly zupelnie zafascynowane nasza biala skora, stad tez to dotykanie.


At one point we noticed a group of Arab children. They were dressed in traditional way, but with helmets on their heads and with sticks for camels’ buts. These children must have been learning how to ride camels, I’m not sure.

Anyway, these children looked very exotic, so we decided to take a photo.

The children were posing very gladly, with Zuzia. And then the bonanza began…

First gently, then more and more aggressively the children were touching Zuzia’s hair, hands, cheeks, were kissing Zuzia’s hands…

When I took Zuzia away the children started touching me and my friend. They started touching our hands, arms, clothes, first shyly, then more and more aggresively, finally they touched mine and B.’s bum with the sticks.

– As if  they were doing giddiya horsie with the camels, I say to B.

And we started running away, to the car.

– Lock the door – B. says to me.

Good job I did, as the children wanted to open the car door!

I think the children never saw white child, white women, and even if they did, I’m sure it doesn’t happen too often, as they live outside of Doha, where Westeners don’t live. That’s why they were totally fascinated with our white skin, that’s why they were touching us.

Atak Arabiatek

Wybralismy sie kilka dni temu ze znajomymi wielblady ogladac. Po pol godzinie jazdy udalo nam sie znalez cos, co ja bym nazwala farma wielbladzia.

Niedaleko od Doha jest tor wyscigowy dla…. wielbladow wlasnie. Bo tutaj sie urzadza wyscigi wielbladow, tak jak w Anglii np. wyscigi konne. Ten tor jest niezwykle dlugi, ma okolo 8 kilometrow.

Wielblady musza byc codziennie przepedzane, zeby sie nie zastaly, wiadomo.

No i nam sie udalo trafic na taki moment, kiedy oni te wielblady pedzili torem, i poza torem tez.

Widok niesamowity, jak tylko bede miala zdjecia, zamieszcze, wiec czekajcie.

Wyglada to tak, ze jest grupa dwoch, trzech, czy dziesieciu wielbladow, na wielbladach chusty, derki i kolorowe dywany, na dywanach siedza tradycyjnie ubrani Arabowie, z takimi witkami do popedzania wielbladow. I taka karawana idzie sobie gdzie ma isc.

Ci poganiacze sa niezwykle przyjacielscy – wszyscy do nas machali (my siedzielismy w samochodzie), i usmiechali sie. Jeden nawet zatrzymal wielblady, abysmy mogli zdjecie zrobic.

CDN.


Few days ago we went to see the camels. After 30 minutes drive we managed to see something what I’d call a camel farm.

Not far from Doha there is a camel race track. Because they do camel races here, like in England let’s say horse races. The race track is very long, maybe 8 kilometers long.

The camels must have their daily run, otherwise they will become lazy, obviously.

We went there at a good moment, when the camels were on their daily run.

It was incredible, when I have a photo I’ll put it here, so just wait.

It looks like this: a group of two, threee, or ten camels, on camels there are colorful blankets, on blankets there are Arabs, dressed traditionally, with sticks. And this caravan goes wherever it has to go.

These Arabs are very friendly – they all were waving at us (we were sitting in the car), and they were smiling. One of them even stopped the camels, so that we could take the photo.

To be continued.

Willa katarska

Oto przykladowy dom, albo willa, jak kto woli, w Katarze. Dom ten jest wielki i piekny, ale wcale nie jest nadzwyczajny. Tutaj duzo jest willi o wiele wiekszych i piekniejszych od tego. Wille tutaj wygladaja jak zamki niemalze.

Charakterystycznym elementem architektury tutaj sa te kwadratowe wykonczenia na dachu, oraz azury. Tutaj azur taki jest nad wejsciem (ten luk w kolorze lososiowym), ale azury takie sa wykorzystywane do wielu celow w domu – np. do zakrywania klimatyzacji (prosze mi wybaczyc niearchitektoniczny jezyk).

Warto zauwazyc ogrodzenie dookola willi, bo to tez jest tutaj charakterystyczne. Kazda posiadlosc tutaj jest ogrodzona wysoka sciana, przez ktora nic nie widac z ulicy. Tutejsci ludzie cenia sobie prywatnosc.

P.S. nasza willa nie przypomina tej nawet w 20 procentach. Ale i tak mi sie podoba. 🙂


This is how an average house, or villa, in Qatar looks. This villa is big and beautiful, but it’s nothing special here. There are a lot of more splendid and bigger villas here. Some of the villas look almost like castles.

Characteristic element of architecture here are the square finishings (on the roof), and the things here above the door, in salmon color, I don’t know how it’s called in English. These things are used for decoration, but also to cover e.g. AC units outside of the building.

It’s worth to pay attention to the fence, as it’s also characteristic here. Every house has a high, concrete wall, which doesn’t allow passer-bys to have a look inside. People here like their privacy.

P.S. our villa doesn’t resemble this one not even in 20 percent. But I like it anyway. 🙂

Swierszcze

Wlasnie uswiadomilam sobie, jak pieknie mi swierszcze w ogrodku graja…. a jak glosno… nie myslalam, ze maja tutaj swierszcze…. pewnie dlatego, ze to zima…

Doha wyglada teraz pieknie. Zielona, mnostwo kwiatow…. latem Katar wyglada jak poszarzala pustynia, wszedzie tylko wyplowialy piasek…

A teraz kwietniki, rabaty, naprawde zielono… slicznie.