Ola przyniosla mi dzisiaj misia, i baterie, i blaga:
– Poooomóż!
No to pomoglam, baterie wsadzilam. Robiac to strzelilam sobie sama w noge. Sami zobaczcie, jaki to slodki misio.
Allah, Allah, la la la la. Od razu sie czlowiekowi robi weselej, prawda? 😀