Ok, kolejna rzecz, ktora w Polsce mnie zadziwia, to to, ze do lekarza mozna sie umowic niemalze z dnia na dzien! Dzwonie, i mowie, ze chce wizyte, i mam wizyte u lekarza ogonlego w ciagu tygodnia. W Anglii umowienie sie na wizyte jest prawie niemozliwe, albo oferuja Ci konsultacje telefoniczna za miesiac, albo w ogole za jakies trzy miesiace! Szok..
Druga sprawa. Poszlam z mama do lekarza ogolnego, i poprosilam go o jakies tam oswiadczenie, ze mama kiepsko podejmuje decyzje. Dala sie okrasc swojemu wnukowi, przelala mu trzy tysiace, wszystko, co miala, zostawiajac sobie 300 zlotych – co ani na leki, ani na czynsz, ani na zycie nie wystarczylo. Poszlam na policje, dwa razy, policja stwierdzila: przeciez ona sama taka decyzje podjela, my z tym nic nie zrobimy, chciala, to przelala (co jest nie do pomyslenia dla mnie, bo w Anglii to by od razu bylo potraktowane jako wyzysk osoby niepelnosprawnej). Chcialabym miec na przyszlosc cos, co pozwoli mi chronic mame przed takimi kradziezami, a nie chce jej ubezwlasnowolniac.
W kazdym badz razie, lekarz powiedzial mi: prosze isc prywatnie do neurologa, po takie oswiadczenie. Poszlam, zaplacilam, a neurolog mi powiedzial: prosze isc do lekarza, dostac skierowanie, i jutro do mnie do poradni panstwowej prosze przyjsc. Bo tutaj prywatie to takie oswiadczenie jest malo wazne, panstwowo bedzie wazniejsze, wydam skierowanie na tomologie mozgu, panstwowo sie czeka, ale prywatnie za 500 mozna szybko zrobic… czy to jest normalne?
Jak to dziala w Polsce, bo oczywiscie nie wiem, wiec bladze po ciemku…