W koncu poszlam do fryzjera. Przez jakis czas chcialam sobie przedluzyc wlosy, ale nie znalazlam nic, co byloby w odpowiedniej ceni, i co daloby mi efekt, ktory chcialabym.
Wiec postanowilam, ze przed wakacjami po prostu sobie wlosy ufarbuje. Tak, znow jade na wakacje, juz za tydzien!! Zgadnijcie, gdzie tym razem? Kilka wskazowek:
- Najlepsze (podobno) nurkowanie na swiecie
- Super drogo
- Jezdzi sie tam na miesiac miodowy (ja polece sama)
- Super niebieskie wody, i biale piaski, niezliczona ilosc wysepek
- Mnostwo atoli
- Panstwo muzulmanskie.
Jak zwykle, nagrody nie bedzie, ale uwielbiam Wasze sugestie!
Wracajac do fryzjera, znalazlam salon, na instagramie. Szukalam kogos, kto robie wlosy metoda ‘air touch’ – w Polsce sporo salonow uzywa tej techniki (suszarka dmucha sie na wlosy, aby te krotsze sie oddzielily, i pozniej uzywa sie roznych odcieni na wlos, nie potrafie tego wytlumaczyc, ale poszukajcie sobie, jak Was to interesuje). W Anglii – z jakiegos powodu – jednak nie bardzo.
Szukalam dlugo, w koncu znalazlam salon, 40 minut od mojego miasta, ale umowilam sie na wizyte, i pojechalam.
Pani jest z Litwy (ma bardzo polskie nazwisko i imie). Zapytala mnie, co chce. Pokazalam jej kilka zdjec, ona mowi: to sa bardzo jasne wlosy. Ja mowie: ok, zalezy mi na tym, aby odrostow nie bylo widac, i siwych wlosow. I nie chodze do fryzjera czesto, bo nie lubie.
Jolanta zaproponowala cos, brzmialo ok, mowie: ok, rob!
Wziela sie do roboty. Zdjela stary kolor, i pomaranczowe odbarwienia. Tak naprawde, po tym etapie moje wlosy juz wygladaly bardzo ok!! Ponizej etap posredni. Wcale niezle, co?

Caly proces zajal 5 godzin. Kosztowal 180 funtow, czyli tak naprawde porownowalna cena do Polski (a zrobione w Anglii). Efekt mysle, ze byl warty. Zuzia powiedziala, ze to sa najpiekniejsze wlosy, jakie kiedykolwiek mialam.
A Wy jak myslicie? (no i zgadujcie gdzie lece w sobote nastepna!)


