Zakaz suszenia prania

Ministerstwo ostrzeglo, jak informuje Gulf Times, iz beda kary za zanieczyszczanie srodowiska.

Wsrod tych bardziej interesujacych wykroczen znalazly sie:

  • plucie na ulicy – 200 riali (tutaj to sporo by zarobili, bo kazdy pluje absolutnie wszedzie; ‘odcharchuje’, i sru, na ulice. Raz mi w bazylie jeden robotnik nacharchal, ale sie wkurzylam!)
  • wyrzucanie papieru na ulice – 200 riali.
  • Ale wyrzucanie smieci przed sklepem to juz 500 riali. Lepiej zatem nie smiecic przed sklepem, nalezy odejsc od sklepu i dopiero wtedy, zaplacimy mniej 😉
  • Najlepszy jest zakaz suszenia prania na balkonach, ktore wychodza na drogi publiczne – trzy stowy za to.

Interesting article (in English) about punishments for violating cleaness laws in Qatar is here. Worth reading, just to find out for example that one mustn’t dry laundry on balconies overlooking public streets – otherwise they’ll be punished with 300 rials. Other examples are in the article.

Makeover cd

No i oto koncowy rezultat:

Szafa pomalowana na rozne kolorki. Na szafe nakleilam motylki.
Na podloge polozylam kape z lozka (tego, ktore zostalo sprzedane). Nie tak miekka jak dywan, ale i tak spelnia swoje zadanie – mozna dziecko posadzic na podlodze i nie siedzi na golych kafelkach.
Firanka wisi na tasmie maskujacej 🙂 Rozwiazanie tymczasowe, ale na razie jest.


Na przeciwko szafy znajduje sie komoda – z naszej sypialni, wiec troche nie pasuje, ale mialo byc tanim kosztem. Zatem nakleilam te same motylki i musi byc. Dookola pokoju przykleilam border. Na scianie zawisnela dekoracja – sznurek, gdzie spinaczami poprzypinalam pamiatki (pierwsze skarpeteczki 🙂 ) i zdjecia.
I tak tanim kosztem zrobil nam sie pokoik dzieciecy. Jeszcze tylko na scianie cos zrobie (jakis malunek).

Farba: 100 riali (trzy puszki kupilam, rozne kolory, ale zostalo mi jeszcze 2/3!!!!)
Border: 46 riali
Motylki do przyklejenia: 50 riali.
Razem: 196 riali.

Niezle, jak za calkowity makeover, prawda? Podoba sie Wam?

Makeover pokoju

Miewalismy gosci. Teraz mamy dziecko. Zatem z pokoju goscinnego nalezalo zrobic pokoj dziecinny. A ze pieniedzy w inwestycje nie ma, musialam wymyslic jak tanim kosztem zmienic ten pokoj.

W sypialni dla gosci goscily tanie meble z suku – niepiekne. Ogromne loze, wielgachna szafa, toaletka. No i nijak nie wygladajace jak slodkie mebelki dla niemowlaka.
Sprzedalismy zatem wszystko z wyjatkiem szafy – taka szafa zawsze sie przyda, bo pochowa mnostwo rupieci, na ktore nigdzie nie ma miejsca.

Ale ten wyglad….

Zatem wzielam sie do roboty:

cdn.

Skype z osmiolatkiem

Rozmowa przez Skype moja z Czarusiem, synem mojej siostry:

ja: co robisz?

czarus: gram

ja: w co grasz?

czarus: w shewood mmorpg

ja: kurka wodna, a co to jest????

czarus: a musze uwolnic zone krula (pisownia oryginalna) i musze chronic zamek

ja  : a krol jest grozny? I kto wiezi zone krola?

czarus  : przed duchami i pajakami a krul nie jest
grozny jak uwolnie zone to dostanie 
miecz i tarcze !!!!!!!!!!!

ja  : wow!!!! a pajaki gryza, ta zone krola?

czarus  : demony!!!!uwjezili zone króla

czarus  : straszne co nie

ja  : bardzo. i ty sie nie boisz? bo ja bym sie
bala

czarus  : o nie nie nieboje się(mm)

ja  : odwazny jestes

czarus  : jestem sam w grze

ja  : co to znaczy sam?

czarus  : odwazny(mm)

ja  : no tak. a jak cie demon porwie, to co wtedy?

czarus  : moge moje demony tez przywolac

ja  : oooo, to ty masz swoje demony?

czarus  : no jasne

ja  : ktore sa grozniejsze, twoje, czy te co
krolowa porwaly?

czarus  :
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

czarus  : co porwaly

ja  : krolowa. zone krola

czarus  : co?

ja  : co co?

czarus  : coto znaczy

ja  : królowa to jest inaczej zona króla

ja  : mowiles, ze zone krola musisz uwolnic

ja  : od demonow

ja  : pytam zatem, ktore demony sa straszniejsze,
twoje, czy te od królowej

czarus  : nie 
moje tylko te co porwaly krolowa

czarus  : ą

ja  : no wiem. ale ty tez masz demony? swoje?

czarus  : tak 100 razy ci to mowie!

ja  : no wiec cie pytam: KTORE DEMONY SA
STRASZNIEJSZE???? twoje, czy te, co krolowa porwaly

czarus  : TE CO KROLOWĄ

czarus  : PORWALY

ja  : oooo, to twoje moga z nimi przegrac?

czarus  : ALE SKIM !!

ja  : a idz ty, zjedz sniadanie, to ci sie moze
mozg rozjasni

ja  : nie mam sily tlumaczyc jeszcze raz

Tosmy se pogadali, nie?

Polak potrafi :) :) :)

Okazalo sie, iz poniewaz podczas otwarcia Igrzysk pogoda byla jaka byla (deszcz i silny wiatr; ironio, dzisiaj piekne slonce, cieplutko!!!!) ze wzgledow bezpieczenstwa zrezygnowano z najpiekniejszej i najbardziej widowiskowej (moim zdaniem) czesci widowiska – polawiania perel (opisalam to tutaj). Szkoda.

Ale wracajac do tematu. Przy budowie stadionu Khalifa (to tam odbylo sie otwarcie) pracowala duza grupa Polakow. No i mieli oni identyfikatory, aby dostac sie na budowe, oczywiscie.
I wiecie, co zrobili?
Poszli z tymi identyfikatorami na otwarcie Igrzysk, i WESZLI!!!!!! Zupelnie za darmo!!! Ochrona ich wpuscila, patrzac jedynie na identyfikatory (niezbyt uwaznie, bo przeciez co innego obsluga igrzysk, a co innego budowa wiezy), zakladajac, ze sa oni zaangazowani w same Igrzyska.
Ale jaja, co?

Polak potrafi.

Zdjecia z otwarcia Igrzysk

Dzieki Marzenie (komentarze do poprzedniego wpisu) dowiedzialam sie, iz portal Gazety umiescil zdjecia z otwarcia!!!!!

Zatem czym predzej zamieszczam linki:
Do krociotkiego tekstu: tekst mozna przeczytac tutaj. Swoja droga fajnie, bo zupelnie inaczej nazwy wlasne pisze sie tutaj. W Katarze pisze sie je z angielska; czyli DAUCHA (to nazwa uzyta przez Gazete) to DOHA. Jakos dziwnie mi brzmi gazetowskie "w Dausze"…. 🙂 Albo tutejszy emir, znany jako HH HAMAD BIN KHALIFA AL THANI w Gazecie figuruje jako HAMAD IBN CHALIFA AS-SANI 🙂 Ja rozumiem, ze te roznice biora sie z tego, iz sa to nazwy arabskie, i trzeba je jakos zapisac dla ‘cudzoziemcow’ – a zatem fonetycznie dla Polakow, i dla Anglikow tak, aby potrafili to wymowic… Ale gdybym nie wiedziala, o kim mowa, to tego ‘As Sani’ w zyciu bym nie rozpoznala 🙂

Chociaz, gdy ogladalam zdjecia i czytalam podpisy pod nimi, pod jednym ze zdjec nazwisko syna emira bylo napisane z angielska – bin Hamad Al Thani.

Zdjecia mozna obejrzec na portalu Gazety (niestety, tylko kilka 😦 ). Koniecznie przeczytajcie komentarze.
Ach, zapomnialam napisac. Udalo mi sie znalezc transmisje z Igrzysk, na zywo. W syryjskiej telewizji. Na kanale 336, w Cyfra plus, jesli ktos ma. Ale na zywo to jednak na zywo….


Photos from Asian Games opening can be seen here.

Wielkie otwarcie

Dzis wielkie otwarcie Igrzysk Azjatyckich, a tu co? Pada od samego rana!!!! To sie dopiero nazywa pech! Deszcz w dniu otwarcia w Katarze, w ktorym pada raz do roku albo i nie!!!

Ale pada. Bilety na otwarcie kosztowaly 500 riali, za dzieci tez sie placi. Zatem my nie kupilismy, bo 1500 (ja, Matt i Zuzia) to sporo, nawet jak za ceremonie otwarcia. A, wszystkie bilety zostaly sprzedane.

Myslalam, ze nie obejrze otwarcia w ogole. A tu niespodzianka! W srode  o 15:00 kolezanka mowi, ze ma zaproszenia (cztery) na probe generalna ceremonii otwarcia!!! I mozemy z Mattem isc razem z nia i jej facetem!! Ceremonia zaczyna sie o 19, ale o 18 juz tam trzeba byc, bo zamykaja bramy i zadnych spoznialskich wpuszczac nie beda.

Juz sie ucieszylam, ale co to? No tak, tego akurat dnia Zuzia miala przedstawienie – caly semestr cwiczyla na balecie po to, aby wystapic wlasnie w srode, o godzinie 17:00 !!! przed szacownym gronem rodzicow (zapatrzonych wylacznie na wlasne pociechy wymachujace nozkami odzianymi w rozowe rajtuzy i biale baletki).

Co robic??? Okazac sie zlym rodzicem, i isc na cereominie otwarcia, pozbawiajac dziecko wszelakich zludzen co do waznosci jej lekcji baletu???
Czy tez moze jak przykladny rodzic udac sie na pokaz tanca, gdzie dziewuszki wymachuja nozkami i raczkami, kazda sobie?

W koncu (z niemalym trudem) udalo nam sie pogodzic oba – tuz po wystepie Zuzi ucieklismy w polowie przedstawienia, aby zdazyc na CEREMONIE OTWARCIA. A raczej probe generalna.

Na probie bylo wszystko, z wyjatkiem gwiazd (kto – nie wiadomo, jest to trzymane w glebokiej tajemnicy), atletow, oraz sztucznych ogni. Proba trwala trzy godziny.

Widowisko bylo NIESAMOWITE, PRZECUDOWNE, jednym slowem, BAJKOWE!!!

Nie bede wszystkiego opisywala, bo sie nie da, jedynie te najpiekniejsze rzeczy. Najbardziej bajkowe zdecydowanie byly lodzie – na stadionie jest ogromny, ogromny ekran.
W pewnym momencie na tym ekranie widac bylo pieknie oswietlone lodzie. Nagle!!!!!!!!!! Uwaga!!!! Lodzie wyjezdzaja z ekranu!! One wcale nie byly na ekranie, to byly prawdziwe lodzie, wiszace przy suficie! "Wyplynely" na srodek sali (caly czas w gorze), potem z nich spuscili sie ‘nurkowie’, gdzie z ‘dna’ (na ziemi gra swiatel stworzono dno morskie, fale) wylawiali ‘perly’ – swiecace kule.
Cudowne, nie da sie tego opisac slowami.

Swietny byl tez pokaz rumakow – czystej krwi arabskich koni.

Najsmieszniejsze bylo w pewnym momencie zapowiedzieli wystep Jackie Chan’a. Oooo, slynny aktor, sobie pomyslalam. Ale wyszedl facet i spiewa!!! W dodatku w ogole nie wygladal jak Jackie Chan, byl jego calkowitym przeciwienstwem – wysoki, przystojny… Sie okazalo, ze to jakis Jackie Chun czy jeszcze inaczej – niezwykle slynny azjatycki piosenkarz (moja kolezanka z Indonezji szaleje na jego punkcie juz od dziecinstwa) 🙂 Alez sie usmialam z tego nieporozumienia!
I chyba bedzie Jose Carreras, ale nie jestem pewna czy sie nie przeslyszalam.

Calemu widowisku bajecznosci doda publicznosc, ktora dostanie gadzety, i bedzie ich uzywac podczas show. Podczas np. czesci z lodziami publicznosc bedzie machala w gorze swiecacymi kulami, symbolizujacymi perly. Wyobrazacie sobie? Tysiace ludzi machajacych w powietrzu swiecacymi kulami! Albo wiatraczkami swiecacymi. Albo wstazkami.

Szkoda, ze w polskiej TV nie bedzie transmitowana ceremonia otwarcia. Ja zdjec rowniez nie umieszcze, bo oczywiscie (aby zapobiec przeciekom) nie mozna bylo wnosic kamer, aparatow, a nawet komorek z aparatem fotograficznym.

Igrzyska azjatyckie

Jak juz pisalam, caly Katar zyje Igrzyskami. Igrzyska odbywaja sie co cztery lata, to taki azjatycki odpowiednik naszej Olimpiady.

Impreza w tym roku odbywa sie w Doha, przygotowania trwaly juz od bardzo, bardzo dawna, bedzie sie odbywala od 1 do 15 grudnia.

Wszedzie wisza plakaty reklamujace Asian Games, budynki sa obwieszone wizerunkami roznych sportow, na ulicy pojawily sie autobusy, ktore beda dowozily ludzi na stadiony. Generalnie czuje sie ta atmosfere.

Oczywiscie nie wszystko jest takie super i fajne – np. porobily sie niesamowite korki, wiekszosc drog jest rozkopanych (bo byly swietne plany, aby te drogi poszerzac, odnawiac, niestety, jak to w Katarze, brak organizacji spowodowal, ze masa drog jest po prostu pozamykana!), a o taksowce mozna zapomniec – chcac zamowic taksowke uslyszy sie, iz pierwsza dostepna bedzie dopiero po Igrzyskach!!!

Maskotka Igrzysk jest Orry the Oryx. I wszedzie mozna kupic mnostwo pamiatek zwiazanych z tym wydarzeniem.

W wielu miejscach w Doha znajduja sie stadiony, na ktorych beda odbywaly sie roznorakie sporty – poczawszych od takich powszechnie znanych (jak np. koszykowka, podnoszenie ciezarow, boks, pilka nozna, karate i wiele, wiele innych) az po takie, o ktorych przecietny Europejczyk najprawdopodobniej nigdy nie slyszal, a na punkcie ktorych Azjaci szaleja (sepaktakraw czy wushu).

Eurosport i Eurosport 2 beda nadawaly relacje z zawodow, natomiast tutaj jest oficjalna strona Igrzysk Azjatyckich.

W nastepnym wpisie bedzie o CEREMONII OTWARCIA.