Dwa lata temu

Artykul w dzisiejszym Gulf Times na temat wizyty p. Marii Kaczynskiej w Doha, dwa lata temu, napisany przez Magde Rostron.

Bylam, pamietam. Odnioslam wtedy wrazenie, ze zona prezydenta to taka ‘swojska kobieta’. Nie udawala kogos, kim nie byla, otwarta, szczera, i taka po prostu cieplo-normalna.

Zdjecie zamieszczone w artykule pochodzi z tejze wizyty.

Niech spoczywaja w pokoju.

 

Deszcz a zapylenie daktyli

Padalo, padalo, padac przestalo, ale deszcz nie pozostal bez wplywu.

Otoz okazuje sie, ze silne deszcze beda mialy wplyw na ilosc daktyli, ktore Katar wyprodukuje w tym roku.

Palmy zapylaja sie same, w pewnej mierze, ale farmerzy wspomagaja ten proces (i to bardzo) – po prostu recznie ‘smaruja’ pylki z meskich kwiatow na kwiatach zenskich, aby doszlo do zapylenia. W Katarze jest to wrecz najpopularniejszy sposob zapylania palm daktylowych.

Odrobina deszczu wspomaga proces zapylania. Jednak krotkie, aczkolwiek silne ulewy ostatnich dni beda mialy bardzo negatywny wplyw na palmy – duzy procent palm zostal juz recznie ‘zapylony’. Silne deszcze zmyly pylki, zatem nie dojdzie do zaplodnienia i nie bedzie daktyli.

Jest to duzy problem, poniewaz od zapylenia owoce pojawiaja sie dopiero po 200 dniach!

Katar produkuje od 16 do 20 ton od 16 do 20 TYSIECY ton daktyli rocznie (dzieki, fg).

W tym roku chyba zamiast eksportowania bedzie recytowal: Gdzie sie podzialy moje daktyle?

 

P.s. Specjalnie dla fg, przypomnienie co to sa daktyle.

Top Ten

Dzisiaj po raz pierwszy od wielu, wielu miesiecy zajrzalam do statystyk, i znalazlam linka to tej strony (Top 10 blogów z kategorii: Pamiętnik osobisty).

Mazusy sa tam na 9 miejscu. Niezwykle mnie to cieszy, ale czy ktos moze wie, w jaki sposob sie tam znalazlam? Bo przeciez na pewno nie z liczby odwiedzin, bo Mazusy nie maja az tyle odwiedzin co inne blogi. Wiec jak?

Jesli ktos wie, prosze o wyjasnienie, bo mnie to bardzo zaintrygowalo 🙂

p.s. Alez sie dzisiaj rozpisalam 😛

Urodziny Mahometa

W weekend byly urodziny Mohameta.

W ramach uczczenia tychze urodzin alkohol byl zakazany, a przybytki sprzedajace takowy – zamkniete.

Dzis, z nowym tygodniem nowym krokiem, i wszystko wrocilo do normy.

Chcialabym przy okazji wyjasnic dlaczego tak malo pisze ostatnio (jestem to winna wszystkim moim wiernym Gosciom, a wiem, ze czytaja mnie osoby, ktore sa ze mna juz od szesciu lat niemalze xxxx).

Otoz powodow jest kilka, glowne to to, ze o wiekszosci rzeczy cyklicznych juz pisalam, i nie chce sie powtarzac oraz ze po tylu latach w Katarze pewne rzeczy juz staly sie dla mnie naturalne, zatem niejako ich nie zauwazam (cos, co na poczatku zbulwersowalo/poruszyloby mnie i napisalabym o tym).

Szczerze mowiac juz kilka razy rozwazalam usmiercenie Mazusow, ale dostaje maila/komentarz od kogos, ze bardzo im sie podoba, ze pomaga, ze lubia czytac i wpadac, no i nie mam serca konczyc tego wieloletniego projektu, ktorym staly sie Mazusy w Katarze.

Poza tym wiem, ze blog pomogl wielu osobom szukajacym informacji o Katarze i przyblizyl im Wschod (cos, czego ja nie mialam przed przylotem tutaj).

Agencja matrymonialna

Jak chlopak moze poznac dziewczyne jesli zaczepienie jej na ulicy w ogole nie wchodzi w rachube pod grozba wyklecia z klanu? Jak dziewczyna moze poznac chlopaka, jesli zaczepienie go w centrum handlowym lub zareagowanie na zaczepke uczyniloby ja znana w calym kraju jako puszczalska?

Sa rozne sposoby. Jednym, najczesciej chyba uzywanym, jest bluetooth. Niesamowicie przydatny tutaj, z dwoch powodow. Po pierwsze wystarczy go wlaczyc aby zobaczyc na swoim telefonie dluuuuuuuuuga liste “goracych arabskich lasek”, “dlugonogich”, “czarnookich” itp, itd. Potem wystarczy wybrac jedna/jednego, wyslac wiadomosc, i czekac, byc moze dostanie sie odpowiedz. I wiadomo, ze wybranek/wybranka jest gdzies w poblizu.

Po drugie, wiadomosci wysylane przez bluetooth, w przeciwienstwie do smsow, nie sa nigdzie zapisywane i nie mozna ich namierzyc np. przez dostawce telekomunikacji.

To jeden sposob. Ale jest tez drugi. Pisanie swojego maila/numeru telefonu na murach, na brudnych samochodach, i w ogole gdzie sie da w miejscach publicznych.

Oto sciana na jednej z plaz:

 

To jak ktora chetna, to niech pisze 😀

Pysio.

Urodzil sie w Polsce. W niezwykle ciezkich, aczkolwiek ciekawych (rajtuzowych) warunkach zwiedzil swiat. Mieszkal w Warszawie, Londynie, Doha…

Pysio….. niezwykle dzielny chomiczek.

Dzisiaj zakonczyl swoj zywot, na rekach u Zuzi.

Pochowalysmy go w Al Wakrah, na wydmach plazowych.

Lzy ciekna ciurkiem z oczu Zuzi. A Ola pyta sie, czy jutro to on juz bedzie zywy.

 

Rodzaj telefona

Zuzia: Kupisz mi iPhona na komunie?

Ja: Na komunie to ci kupie krzyzyk, a nie iPhona.

Zuzia: A czy to jest jakis rodzaj telefona?

Hmmm, chyba czas na podstawy religijnej edukacji.

 

Zuzia: O czym jest ta ksiazka?
Ja: O terrorystach.

Zuzia: A co to sa terrorysci?

Ja: Nie wiesz?

Zuzia: Aaaa, tacy biedni?

No czy oni biedni to ja nie wiem. Ale dziecko troche musze chyba doedukowac z roznych tematow.

Nie rozmrażać soli

Oto napis w Carrefour:

“Drogi kliencie, unikaj pozostawiania zamrozonej lub schlodzonej zywnosci w samochodzie lub w goracych miejscach. To spowoduje podniesienie temperatury produktu, co z kolei doprowadzi do namnazania sie bakterii”.

Wszystko ladnie i pieknie, tylko dlaczego wywieszono to nad polka z SOLĄ? Moze przy mrozonkach miejsca nie bylo….

Bezpiecznie czy glupio?

Na jednym z tutejszych forow znalazl sie watek, ktos chcialby sie wybrac na pustynie, ze swoja siostrzenica, no i ten ktos szuka towarzyszy podrozy, im wiecej tym lepiej. Bo oni lubia przygody.

W Europie podejrzewam tylko totalny szaleniec oglosilby wszem i wobec, ze chce na pustynie jechac z zupelnie obcymi ludzmi. Katar jednak daje takie (zludne lub nie) poczucie bezpieczenstwa.