Rozgrzewajacy napoj imbirowy

Nie pamietam, czy w Polsce mozna kupic korzen imbiru? Jesli mozna, to goraco polecam rozgrzewajacy napoj imbirowy. Rozgrzewa (sprawdzialam osobiscie) i oczyszcza organizm. A jesli ktos ma grype, to wode moze zastapic mlekiem, podobno doskonaly srodek na grype.

W kazdym badz razie tutaj korzenia imbirowego dostatek, w supermarketach lezy jak kartofle, i tani jest. Mozna go dodawac do wielu potraw, odrobinka nadaje swietny aromat.

A oto przepis (latwiutki) na napoj:

Obieramy i kroimy kawalek imbiru na czastki (takie srednio drobne, jak nam sie akurat ciachnie). Zalewamy wrzatkiem. Czekamy, az przestygnie do temperatury znosnej dla jezyka. Dodajemy soku z cytryny i lyzeczke miodu. Mieszamy. I juz. Pijemy rano, przed sniadaniem. Pycha.


If you can buy ginger in your country then I reccomend a drink made of ginger. It makes you hot (in the sense that you’re not cold in winter, for example. It won’t make you a sex bomb, if that’s what you were hoping for). It also cleanses your organism. And if you are sick, it will help you get better.

Here there is a lot of ginger, in every supermarket, like potatoes, a lot and cheap.

And here’s the receipe:

Peel ginger and cut it in pieces (size does not matter in this case). Pour boiling water over them. Wait until it’s ok to drink. Add lemon juice and a spoon of honey. Stirr (don’t shake :)). And that’s it. Drink it in the morning, before breakfast. Yummy.

Tak duza jestem

Calkiem duza, jak na 21 tydzien, co? Co bedzie jak on podwoi swoj rozmiar??

Zdjecie zrobione na Corniche (tutejszy deptak) tuz po swietach, wiec wszystkie te pierniki moze sie troche przyczynily do rozmiaru beca. Z tylu widac plac zabaw dla dzieciakow, nasz ulubiony.

Wybielanie sutkow

Bylam ostatnio na suku, i zafascynowal mnie jeden ze sklepow, taki w rodzaju mydlo i powidlo.

Czegoz tam nie bylo! Spozywcze artykuly, higiena osobista, chemia, kosmetyki, przyprawy… no doslownie wszystko w jednym sklepie.

Ale najbardziej zafascynowaly mnie dwa kremy.

Pierwszy z nich byl zrobiony z ….. LOZYSKA. Wyobrazacie sobie? Krem z lozyska! Podobno w takim lozysku sa wszystkie witaminy i tak dalej, ale krem? Chociaz, co ja sie dziwie, podobno w niektorych krajach jedza lozysko!! Taki rarytas 🙂

No a drugi krem sluzyl do ……. wybielania sutkow. No takiego to jeszcze nie widzialam. Widzialam kremy do wybialania skory (ten sklep posiadal akurat calkiem sluszny wybor), w krajach, gdzie kobiety maja ciemna skore blade tylki sa szczegolnie atrakcyjne, ale do wybielania sutkow????

No i zaczelam sie zastanawiac – czy mezczyzni wola sutki blade, czy ciemne? Ktos wie? Moze ktos mi odpowie? Bo maz jakos tak niechetnie odpowiadal.


I went to souq recently and I got fascinated by one of the shops. There was absolutely everything in this shop – food, spices, chemicals, cleaning producst, cosmetics, everything!

But two creams got me interested the most.

One of them was made of…. PLACENTA. Can you imagine? Placenta cream!  I assume in placenta there are all the vitamins and so on, but face cream? But why am I surprised, I heard that in some countries they are eating placenta!!! A delicacy. 🙂

And the second cream was for ……. whitening the nipples. Something like this I’ve never seen before. I saw creams for whitening the face skin (this shop had quite a good collection of these), in countries where women have darker skin pale asses are attractive, but whitining the nipples???

So I started wondering – do men prefer pale, or dark nipples? Anybody knows? As my husband was quite reluctant in giving me the answer 😛

Postanowienia staroroczne

Sylwester minal nam nieciekawie, w domu, przy radiu, o polnocy wypilismy sobie szampana z tesciami, i poszlismy spac. No ale ja nie bylam w nastroju do zabawy, zatem nie zaluje. Jestem gruba i oblesna, lepiej sie ludziom na oczy nie pokazywac.

Postanowien noworocznych tez nie bedzie, bo wiadomo, takowych sie nigdy nie dotrzymuje. Moje zeszloroczne to:
– chodzic na silownie (bylam piec razy)
– nauczyc sie hiszpanskiego (mucho, mucho umiem, nie ma co)
– byc dobra dla ludzi (franca jak bylam, tak jestem. To sie chyba juz nie zmieni).

Zatem w tym roku postanowien nie bedzie. No, moze ten hiszpanski rusze? A moze nie? Zobaczymy.

A na razie, wszystkich witam w nowym, 2006 roku. Ha, zakladam sie, ze jeszcze przez miesiac bedzie sie Wam mylilo, i bedziecie pisac w dacie 2005! Ja osobiscie wciaz jestem w 2004!

Prawo jazdy dla kobiet?

Ostatnio katarska prasa rozpisuje sie o kobietach w Arabii Saudyjskiej. A co pisza? Otoz stali czytelnicy Mazusow pamietaja byc moze, iz kobiety w Saudi nie moga prowadzic aut. Nie moga rowniez same wychodzic na ulice, ale nie o tym bedzie, bedzie o tych autach.

Tocza sie w Saudi dysputy na ten temat – pozwolic babom prowadzic, czy nie? Argumenty przeciw byly liczne, i jakze logiczne:

  • trzeba bedzie otworzyc nowe biura dla kobiet (bo kobieta Saudyjska nie moze rozmawiac z mezczyzna, ktory nie jest jej mezem tudziez bratem); zatem nowe miejsca na wydawanie praw jazdy, ubezpieczalnie, szkoly jazdy, stacje paliw, i tak dalej.
  • kobiety przyczynia sie do zwiekszenia korkow na drogach, bo przeciez kazda bedzie chciala miec swoje wlasne auto.
  • a poza tym to po co im to? zle im z kierowcami?

No i ostatnio te dyskusje ozyly. Jakis miesiac temu krol Saudi prosil kobiety o "cierpliwosc". A we wczorajszej bodajze gazecie przeczytalam, iz krol Saudi powiedzial, ze jak najbardziej zmieni prawo i kobiety beda mogly prowadzic auta, o ile mezczyzni saudyjscy sie na to zgodza.

Ha ha ha. Zwazywszy, ze to mezczyzni nie chca uwolnic swoich kobiet, wyglada na to, ze beda mogly prowadzic auto na swietego Nigdy.


Recently Qatari press is writing a lot about women in Saudi Arabia. What are they writing? Well, my readers perhaps remember that women in Saudi are not allowed to drive. They also are not allowed to go on the street on their own, but it’s not what I’m going on about.

In Saudi there are disputes about this – shall they let women drive, or not? Arguments against were numerous and very logical:

  • new offices especially for women will have to be open (Saudi women can’t talk to men unless they are their husbands or brothers); so new places to issue driving licenses, insurance companies, driving schools, gas stations and so on.
  • women will cause more traffic on the streets, after all each of them will want to have her own car.
  • besides, why would they need to drive? they have drivers, don’t they?

So recently these discussions started again. About month ago king of Saudi asked Saudi women to be ‘patient’. And in yesterday’s paper I read that king of Saudi said that he will change the law and will allow Saudi women to drive, providing that Saudi men agree on that.

Ha ha ha. Mind, that it’s Saudi men that don’t want to let their women free, I think Saudi women have long time to be patient.

Angielski gust i prezenty

No i po swietach! Pozostal zapach pierogow, mnostwo jedzenia w lodowce,
i prezenty. Musze sie pochwalic, dostalam od Matt’a w prezencie nowy
laptop! Stary juz w ogole nie dzialal, mialam problemy nawet z pisaniem maili. A ten jest piekny, cudowny, ma szeroki ekran, i klawiatura, podczas pisania, wydaje takie cudne dzwieki, klik, klik, klik…. zawsze mialam hopla na punkcie klawiatury, wiecie, niektore klawiatury wydaja taki przyjazny dzwiek, dobra, pewnie teraz myslicie, ze macie do czynienia z wariatka….

W kazdym badz razie, rodzice Matta przyjechali na swieta, swietnie sie spisali, jedli wszsytko, a przeciez dla nich dania takie jak kapusta, pierogi, czy sledz to czysta egzotyka nie do pojecia. Mama Matt’a nawet zasmakowala w bigosie (bezmiesnym, rzecz jasna). A tata w salatce warzywnej, chociaz zieleniny do ust nie wklada 🙂

Planow na Sylwestra niet. Chyba sie musimy pospieszyc z tym planowaniem, nie?

Zapach

Calkiem przypadkiem odkryte, a jakze skuteczne!
Aby miec piekny, swateczny zapach w calym domu wystarczy wstawic na gaz w garnku wode z cukrem, cynamonem, gozdzikami i skorka z cytryny. Gotuje wlasnie gruszki w tym sosie, a zapach, cudny zapach, roznosi sie po calym domu! Polecam!!


Discovered by accident, and how efficient!
To have a wonderful, Christmas smell in whole house boil water with sugar, cinammon, cloves and skin from lemon in it. I’m cooking pears in this mixtrue, and whole house is filled with a lovely, lovely smell. So easy, and so nice…

Przykazania dot. malzenstwa

Oto przykazania, ktorych bogobojny Muzulmanin powinien przestrzegac, jesli chodzi o malzenstwo i seks:

  1. Poslubic dziewice
  2. Uprawiac seks po strawieniu posilku, ale zanim zrobi sie ponownie glodny (w sumie to ma sens, nie?)
  3. Ale jesli mezczyzna koniecznie juz musi, to lepiej kochac sie z pelnym zoladkiem, niz powstrzymywac swoje chucie
  4. Seksualna abstynencja moze sie skonczyc choroba
  5. Nie wolno sie kochac z:
    1. stara kobieta;
    2. bardzo mloda dziewczyna;
    3. kobieta miesiaczkujaca;
    4. kobieta, ktora nie uprawiala seksu przez dlugi czas.
  6. Nalezy wszystko robic inaczej niz Zydzi, bo Allah sie gniewa na Zydow
  7. Golenie wlosow lonowych symuluje pozycie seksualne
  8. Masturbacja jest zabroniona
  9. Sensowne myslenie mezczyzny zanika w konfrontacji z jego pozadaniem (szczera prawda, nie?)

Za Living Islam.


What a good Muslim should do and not do when it comes to sex and marriage:

  1. Marry a virgin
  2. Have sex after digestion, but before he’s hungry again (makes sense, doesn’t it?)
  3. But if the man necessarily has to, it’s better to have sex on full stomach than to restrain yourself
  4. Sexual abstinence can end in disease
  5. Man cannot have sex with:
    1. old woman;
    2. very young girl;
    3. menstruating woman;
    4. woman who hasn’t had sex for very long time.
  6. One has to do everyghing exactly opposite to Jews, as Allah is angry with Jews
  7. Shaving pubic hair is stimulating sexual drive
  8. Masturbating is forbidden
  9. Sensible thinking in men is wiped out by his lust (oh, it’s so true, isn’t it?)

From Living Islam.

Przygotowan ciag dalszy

Dzisiaj dzien ogrodowy. Zanim tesciowie przyjada, chcialam poobcinac wszystkie te chaszcze, ktore ogrod zarosly.
Latalam wiec caly poranek z olbrzymim sekatorem i ciach, bazylia (rosnie u nas w ogordku w postaci krzakow na metr wysokich), ciach, rozmaryn, ciach niepotrzebne galezie drzew…

A pozniej zlapalam za gowno. Nawoz naturalny, sie znaczy. I sru, tymi odchodkami kurzymi na ziemie, lopatka pokopalam, i znowu sru kurze odchody pod kwiatki…
Czy baby w ciazy moga sie odchodami bawic? Kto wie?

Na koniec podlalam, i juz, gotowe.

A po poludniu, prosze sie nie zniechecac polaczeniem, bede suszyla owoce na kompot wigilijny. I musze jeszcze prezenty zapakowac zanim dziecko wstanie, bo dziecko wierzy w Swietego Mikolaja.


Today is gardening day. Before in laws come I wanted to organize the garden somehow.
So whole morning I was running around the garden with huge shears (how do you spell it? Huge garden scissors, anyway), and was cutting all the basil, rosemary, trees’ branches…

Later I put my hands in shit. Natural fertilizer, that is. And there you go, with these chickens’ poops on the ground, dig a bit the soil, and again, poops on the ground…
Can pregnant women play with shit? Does anybody know?

And at the end I watered the garden. There you go, ready.

In the afternoon, please don’t get discouraged by the combination, I’m going to dry fruit for Christmas Eve’s compote. And I have to wrap the presents before my child gets up, as my child still believes in Santa Claus.