Wiadomo, plusy i minusy kazdej sytuacji.. wszystko juz tutaj w Katarze wybadalam, szpital widzialam, z mamami rozmawialam, rozne opinie slyszalam… i wcale decyzja latwiejsza nie jest..
A, rodzac tutaj dziecko nie kwalifikuje sie na zadne katarskie benefity czy niebenefity (Katarczykiem nie bedzie).
Plusy Polski:
+ wiem, czego oczekiwac
+ polski paszport, akt urodzenia, inne formalnosci bez problemu (paszport polski jest dla mnie wazny)
+ pomoc mamy przy noworodku
+ macierzynski i wychowawczy plus wykonanie formalnosci z tym zwiazanych, (bo sie kwalifikuje), bo bede na miejscu
Minusy Polski:
– Matt pewnie nie bedzie przy porodzie
– powrot do Kataru na lato, na najwieksze upaly (a co za tym idzie, malenstwo przez caly dzien w domu, w klimatyzacji, itd)
– Matt straci pierwszy miesiac (minimum) z zycia dziecka (on w Katarze, ja w Polsce)
Plusy Kataru:
+ Matt przy porodzie
+ wyjechalabym stad na lato, lipiec, sierpien, do Polski = uniknelibysmy z maluchem i Zuzia najwiekszych upalow
Minusy Kataru:
– chociaz sprzet jest swietny, lekarze sa kiepsko wykwalifikowani (tak slyszalam)
– koszt – 4500 za porod, jesli cesarka to 9000 zlotych
– beznadziejna opieka nad noworodkiem i kobieta tuz po porodzie (praktycznie zadna, trzeba samemu o wszystko zadbac)
– brak polskiego paszportu, mozliwe problemy z uzyskaniem aktu urodzenia, angielskiego paszportu etc.
Dylematy:
. jak sie urodzi w Katarze, jakie beda dlugotrwale konsekwencje tego? Znaczy sie w przyszlosci..
I co?

