Wlasnie sobie uswiadomilam, ze w tym roku mija 20 lat odkad wyjechalam z Polski.
Czy tesknie za Polska? Nie jestem pewna. Oczywiscie tesknie za Mamusia, zwlaszcza teraz, po wszystkich wydarzeniach. Moze czasami jakas tam nostalgia mnie dopada, za Polska, za zyciem, ktore tam mialam… Ale tak naprawde, to nie, nie tesknie za bardzo.
Czy wyobrazam sobie powrot do Polski i zycie w kraju? Tez chyba nie bardzo. Mysle, ze bym sie nie odnalazla jednak. Oczywiscie nigdy nie mow nigdy, bo ‘nigdy’ nic nie wiadomo, ale w tym momencie – nie.
Gdzie jest dom? Tego tez nie wiem. Nie Polska. Anglia tez nie. Wiec gdzie? Nie wiem. Gdybym umarla dzisiaj, nie wiem, gdzie chcialabym byc pochowana. Albo moze wiem, chcialabym byc skremowana, i aby moje prochy zostaly rozrzucone na Rum Point na Kajmanach. Mysle, ze bylabym wtedy szczesliwa. Czy Wy myslicie o takich rzeczach czasami? Macie takie dylematy?
A co dalej? Tez nie wiem… zawsze mowilam, ze jak dzieci dorosna, przeprowadze sie do cieplego kraju. Dzieci juz z gniazda tak naprawde wylecialy, ale nie potrafie jeszcze podjac tak drastycznej decyzji..
Czy Wy potrafilibyscie odnalezc sie w zyciu za grancia? Lub, jesli mieszkacie na obczyznie (sporo z Was mieszka), to gdzie jest dom? Moglibyscie wrocic do Polski? Moze chcielibyscie wrocic do Polski?