Po 10 miesiacach zycia na budowie wielka przyjemnoscia sie wydaje mozliwosc zasiadniecia z poranna herbata przy kuchennym stole… Tak, kochani, po 10 miesiacach moja budowa w koncu sie skonczyla (prawie).
Wiec sobie siedze, na swoich nowych stolkach barowych, pije zielona herbate i slucham relaksujacej muzyki.

Na chwile pozwalam sobie zapomniec o paszporcie, zgubionych dokumentach, problemach z dziecmi, wizytach w szpitalach, koronie, karniszach na zamowienie, ktore sie okazaly za krotkie, i wszystkich innych rzeczach, ktore mnie ostatnio stresuja.

Uwielbiam swoja wyspe (polwysep, tak naprawde) kuchenna. Lubie gotowac, ale teraz mi to sprawia jeszcze wieksza przyjemnosc. Cala ta przestrzen, na ktorej moge robic balagan (bo ja jestem bardzo balaganiacym kucharzem, kuchnia zazwyczaj wyglada jak po tornado po moim gotowaniu)! Lubie rowniez pracowac w kuchni, rozkladam sobie laptopa, wszystkie papiery (bo z domu pracujemy caly czas), i czuje sie jak w filmie amerykanskim 🙂
Zdjecia domu wrzuce, oczywiscie, jak juz wszystko skoncze – pozostaly mi male rzeczy, powyciagac wszystkie ‘duperele’ ze schowka i je porozkladac, pomalowac czesc futryn i listw przypodlogowych, zawiesic firanki…
Milej niedzieli! xx
Update, specjalnie dla M2M. Ten po lewej z Japonii, ten po prawej z Hong Kongu. I czarki do niego tez mam.

Dlatego karnisze kupuję linkowe. Pasują do prawie każdego wnętrza, a linkę można dociąć na odpowiednia długość. 😀
Stołki ekstra. Czajniczka zazdroszczę, marzy mi się taki od dawna.
LikeLike
Ja sobie wymarzyłam takie wave, poszukaj w Google, w hotelach takie często są… równe fałdy i wyglądają bardzo elegancko… ale sama będę szyła, wiec kto wie jaki będzie efekt końcowy 😂
A czujnik ja również zawsze taki chciałam, ale są bardzo drogie. I niedawno Zuzia pisze: chcesz? Za pół ceny, £12.50, mam ci kupić? W jakimś tanim Sklepie znalazła, i jeszcze przecenione! Duh, pewnie, ze chce! (Kasę musiałam jej oddać, nie ma tak dobrze, aby mi za swoje kupiła hahaha)
LikeLike
Nie na moje nerwy. Zwłaszcza szycie. 😂😂😂
Planuję przywieźć z Japonii, miałam lecieć w tym roku 😦 ale wyszło jak wyszło z covid. Chyba się rozejrzę po sklepach.
LikeLike
Co planowalas z Japonii przywozic?? Firanki?
LikeLike
Czajniczek z czarkami. 😉
LikeLike
Duh, no przeciez!! Co ja myslalam w ogole! Ja przywiozlam z Hong Kongu czajniczek z czarkami, i taka drewniana podstawke z szufladka pod spodem, na ktorej robia herbate (do szufladki wlewaja resztki z czarek). Z Japonii jakos nie przywiozlam, zastanawiam sie, dlaczego, bo przeciez bardzo lubie… Za to kimono przywiozlam sobie, albo raczej nie kimono, ale taki ichniejszy szlafrok…
Mam nadzieje, ze wypali Ci jednak Japonia, bo to cudowny kraj, i zdecydowanie warty odwiedzenia!
LikeLike
Ok, jednak kupilam w Japonii czajniczek! Odkopalam wlasnie, sprzatajac w piwnicy i przenoszac rzeczy do kuchni 🙂 Zaraz wrzuce zdjecie do posta, bo w komentarzach nie moge.
LikeLike
Czajniczka cudne!
LikeLike
A, dzieki! 🙂 Kiedys kubki zbieralam, gdzie pojechalam, to kubek kupowalam… potem przestalam, a szkoda… ale czajniki lubie, maja cos w sobie..
LikeLike
Fajne stołki, aż się proszą o jakiegoś kolorowego drinka 😉
LikeLike
Na razie tylko herbata i śniadanie 🙂 ale będą drinki! Tylko nie za wiele, bo łatwo będzie ze stołka spaść 😂 i jeszcze mi się nie daj Boże ściana z tylu poniszczy 😂
LikeLike
Zapowiada sie piekna kuchnia. Koniecznie wrzuc zdjecia! No jak juz czajniczek pasuje ci kolorystycznie do stolkow, to Ty kochana jestes “dizajnerka” jak sie patrzy;)
LikeLike