Kuba jest bardzo biednym krajem. Zdecydowanie krajem trzeciego swiata. Ludzie nie maja nic. Nie maja pieniedzy, nie maja luksusow.
Nie wiem, gdzie sie zaopatruja np. w ubrania, bo nigdzie nie widzialam sklepu z odzieza.
Sklepy spozywcze sprzedaja bardzo ograniczone produkty, czesto widzialam sklep, w ktorym na polkach byly jajka, i kilka butelek rumu.
Znalazlysmy jeden supermarket. Byla do niego kolejka, W srodku pusto, ale drzwi zamkniete, i do supermarketu wpuszczal straznik po jednej osobie. Torby trzeba bylo zostawic na zewnatrz. W supermarkecie na polkach tylko kartony z sokiem, ananasy w puszce, pomidory w puszce, i piwo. I to wszystko.

Ludzie sa biedni, i biednie zyja, pieniadze maja Ci, ktorzy obsluguja turystow.
Jest taki zart wsrod kubanczykow. Jesli ktos pyta dziecko, kim chce w przyszlosci zostac, to uslyszy: TURYSTA! 😀
Aby pokazac Wam, jakie duze pieniadze sa w turystyce:
- Taksi z lotniska do centrum (30-40 minut) – £25
- Pokoj za jedna noc w casa – w zaleznosci od standardu, oczywiscie, ale $20-$50
- Godzinna jazda na koniu – $5 od osoby, wiec jesli jest grupa 20 osobowa, to $100/godzine
LEKARZ ZARABIA $40!!!
Mlodziez kubanska nie chce sie uczyc. I trudno im sie dziwic. Po co studiowac 5 lat, i zarabiac przez miesiac tyle, ile taksowkarz na dzien?
Bardzo czesto dziewczyny, ktore za dnia sa lekarkami, wieczorami sprzedaja sie turystom. Taka smutna rzeczywistosc.


A skoro juz o pieniadzach mowa, ceny samochodow! Rzad narzucil takie podatki olbrzymie, ze nikogo nie stac na samochod. Stad tez te stare samochody z lat 50, ktore jezdza po ulicach. Jest to widok codzienny, i nic dziwnego. Podobno cena kilkuletniego samochodu to $100,000! A Audi A3, kilkuletnie, kosztuje $150,000!!! W Polsce nowe okolo 120tysiecy zlotych.
Samochody te sa przekazywane z pokolenia na pokolenie, z dziadka na ojca, z ojca na syna. Pieszczotliwie sie o nie dba, czesci sprowadza przez znajomych lub handlarzy z Ameryki. Nierzadkim widokiem jest stary samochod na poboczu drogi, z otwarta maska, i grupka panow debatujacych co by tu dalej zrobic.
We wszystkich samochodach, w ktorych bylam, bardzo waznym wyposazeniem jest radio, lub raczej sprzet grajacy. Czasami z pilotem 🙂 Czesto grajacy muzyke z pendriva (jak to jest po polsku? pamiec usb?). Zawsze grajacy muzyke bardzo glosno!
Samochod to jest wielki majatek, bo pozwala obwozic turystow, a w tym sa pieniadze, jak pisalam na poczatku tego postu.
Ach, i wiecie, co widzialam, i to kilka razy? Maluszka!!! Nazywany jest tutaj “Polaquito”, czyli Polaczek. Raz mnie pan na ulicy zaczepil, i jak mu powiedzialam, ze jestem z Polski to zaczal radosnie krzyczec ‘polaquito! polaquito!’










![2019-05-26 09.48.51 copy]](https://olzusy.home.blog/wp-content/uploads/2019/06/2019-05-26-09.48.51-copy.jpg?w=863)