Przetwory z domowego ogrodka

Pomidorow i ogorkow byl ci u mnie dostatek, przejesc nie moglam, wiec wymyslilam sobie, ze zrobie latwe przetwory. Z naciskiem na LATWE. Bo przetwory i pieczenie ciast to nie moja dzialka.

Wiec zrobilam suszone pomidory. 

20180825_14.59.03

Male pomidorki przekroilam na pol, i rozlozylam na brytfance ‘ziarnkami’ do gory. Posypalam sola, pieprzem, i polalam oliwa z oliwek. Wsadzialm do piekarnika, i w 110 stopniach ‘pieklam’ przez 4 godziny. Po 2 godzinach nieco je pomieszalam, bo zaczely od dolu byc ‘przypieczone’. Podejrzewam, ze wieksze (normalne) pomidory przekrojone na pol zajelyby po prostu wiecej czasu. 

20180826_08.58.42

Gotowe pomidorki wlozylam w sloik, dodalam rozmarynu, i zalalam oliwa z oliwek. Olej przejdzie zapachem rozmarynu, i bedzie przepyszny do maczania chleba, lub do smazenia. A pomidorki swietnie sie nadaja do salatek, albo na chlebie polozone, albo do kurczaka…. 

20180826_09.02.28

 

Zrobilam rowniez ogorki. Nie robie ‘kwaszonek’, ani innych takich, bo za duzo zachodu. Moj przepis niesamowicie prosty. 

Ogorki na tarce starlam na plasterki. Dodalam cebule (tez z dzialki), i 6 zabkow czosnku. Posypalam 3 lyzkami soli, i porzadnie wymieszalam. 

Zrobilam zalewe: 1 szklanak wody, 1 szklanka octu,  1.5 szklanki cukru. Do tego dodalam nasiona koperku i kminu, oraz platki papryczki. Troche mi sie sypnelo, jak widac na zalaczonym obrazku, ale to nie szkodzi, bo po prostu ogorki beda ostrzejsze. 

Wymieszalam, zagotowalam przez 3 minuty, dopoki sie cukier nie rozpuscil. Wrzucilam ogorki. 

Poczekalam 10 minut, i wszystko przelalam do sloja. Wstawilam do lodowki. Za 10 dni sprobuje, i dam Wam znac jak wyszly! 

 

 

Starzec sie z godnoscia

Wpadl mi ostatnio w rece artykul o starzeniu sie kobiet. Z godnoscia. Juz samo to wyrazenie – “starzec sie z godnoscia” – w ogole mi nie pasuje. Bo co to oznacza? Zaakceptowanie zmarszczek? Emerytura wystarczajaca na zycie? Duma z tego, ze jest sie starym? Nie wiem.

Ja w ogole nie jestem zwolenniczka starzenia sie. Gdyby mnie bylo stac, i gdybym sie nie bala, to zrobilabym sobie absolutnie wszystkie mozliwe zabiegi na twarzy. Botoks, zlote nici, lifting, wypelniacze, nie wiem, co tam jeszcze. Mialabym wielkie usta, podniesione policzki, i zero zmarszczek. Oczywiscie nie w sposob totalnie oczywisty, nie chcialabym wygladac jak kopia setek innych kobiet, ktore wygladaja zupelnie tak samo. Ale nie widze zadnej atrakcji w zmarszczkach. Nie jestem zwolenniczka teorii, ze kazda zmarszczka pokazuje moje doswiadczenia zyciowe. Doswiadczen mam duzo, i ja to wiem, ale niekoniecznie chce to na twarzy obnosic.

Wiec chcialabym miec gladka twarz na starosc, gladkie rece i dekolt, i dlugie wlosy. Bo dlaczego niby kobieta w pewnym wieku lepiej wyglada w krotkich wlosach? Wcale nie. Ja lubie dlugie, i nie bede obcinala tylko dlatego, bo spoleczenstwo uwaza, ze tak wypada. Rowniez chcialabym nosic krotkie spodniczki, jesli mi kolana nie obwisna za bardzo, albo jeansy. I w ogole nie chcialabym sie zachowywac statecznie, bo nigdy nie bylam stateczna, wiec dlaczego niby teraz mialabym sie stac?

Stanowczo stwierdzam, ze nowoczesna ‘stara’ kobieta wcale nie musi byc ‘babcina’.

A jakie jest Wasze zdanie na temat ‘starzenia sie z godnoscia’? 

Oto kilka przykladow na to, jak kobiety w pewnym wieku wciaz moga byc mlode! 

1. Niesamowity styl! https://www.accidentalicon.com/

2. Stroj odpowiedni do wieku? Nie, dziekuje: https://www.notdressedaslamb.com/

3. Cudownosci! http://stylecrone.com/