Witamy w Rio!

Zaprosze Was dzisiaj do kraju zielono-zoltej flagi, klapek japonek, futbolu, i Copa Cabana….. Zapraszam Was na wycieczke do Brazylii!!

Trzy tygodnie temu wrocilam, i wciaz jestem zachwycona!

Po dwunastogodzinnym locie wyladowalam w Rio de Janeiro! Zatrzymalam sie w malym hoteliku w dzielnicy artystow – Santa Teresa. Widok z mojego okna hotelowego…. 

0011

A przy sniadaniu towarzystwa dotrzymywal mi malutki koliber. Codziennie przylatywal i wypijal nektar z hibiskusa.

0013

 

Z Santa Teresa do centrum Rio wozil mnie Bonde – zolty tramwaj, ktory kiedys byl publicznym srodkiem transportu, teraz jest raczej atrakcja turystyczna. Podobno jezdzi po najstarszych torach ulicznych na swiecie! 

Na jednej z uliczek Santa Teresa zauwazylam ten przepiekny hold dla Bonde – obrazki tramwaju wykonane z potluczonej ceramiki.

0017

 

Slynnym widoczniem z Rio jest Bonde przejezdzajacy po tzw. Lapa Arch (Luki Lapa).  

0077Lapa jest dzielnica Rio, ktora w ciagu dnia jest piekna, ale za to w weekend wieczorem staje sie jedna wielka impreza!! 

W Lapa wlasnie spedzilam jeden z najbardziej niesamowitych wieczorow w Rio. Najpierw wybralam sie do klubu samby. Muzyka na zywo,  ludzie tancza na parkiecie, jedza i popijaja narodowy koktail – caipirinha (caipirinia). Caipirinha jest zrobiona z lokalnego alkoholu  – Cachaca. Lod, cachaca, cukier i sok z limonki. Voila, Caipirinia gotowa! Przepyszna. 

00550051

Maja bardzo ciekawy sposob wystawiania rachunku. Dostaje sie kartke, na ktorej kelner odhacza co sie zamawialo w ciagu wieczoru, a pozniej placi sie za wszystko w kasie. Dobry system, poniewaz podobno w niektorych miejscach zdarzaja sie sytuacje, gdzie kelnerzy probuja policzyc za drinki nigdy nie zamowione… 

0052

Po wyjsciu z klubu samby (narodowy taniec Brazylii) znalazlam sie na ulicy pelnej zycia nocnego – po obu stronach chodnika ciasno ustawione byly budki serwujace najrozmaitsze rodzaje jedenia, oraz alkohol – picie na ulicach w Brazylii jest legalne. Zatrzymalam sie przy jednej z budek, i zamowilam sobie caipirinha. Wlascicielka budki przygotowala drinka, pozniej wyszla z budki z drinkiem, litrowa butelka cachaca, podeszla do mnie, i kazala mi sprobowac. Po czym dolewala cachaca do drinka, tyle, ile chcialam. Mierzenie? Alez po co! Absolutnie nie. Miarka byl moj apetyt na to, jaki silny koktail ma byc. Powiem tylko tyle – po 3 drinkach nie pamietam, jak wrocilam do hotelu. A najlepsze jest to, ze kazdy koktail kosztowal 5 zlotych! Piec! 

Ulica zatloczona ludzmi, ktorzy jedza, pija, bawia sie i tancza. Nie stac Cie na wstep do klubu samby? Nie szkodzi. Bawmy sie na ulicy! Samba przyjdzie do ciebie! (ponizej na zdjeciu perkusista rozstawil swoj sprzet tuz obok wielkiej gory smieci, i gral. A ludzie tanczyli). O piatej rano tlumy byly tak samo wielkie jak o 22. 

0056

To byl niesamowity wieczor, nie przezylam czegos takiego jeszcze nigdy. Obserwowanie setek Brazylijczykow, tanczacych, bawiacych sie, spedzajacych cala noc na ulicy z przyjaciolmi, picie super mocnych koktaili siedzac na krawezniku – niesamowite przezycie. A co najciekawsze, Brazylijczycy duzo nie maja, ale sa generalnie ludzmi bardzo szczesliwymi, i – oczywiscie – lubiacymi sie bawic! 

Leave a comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.