Zbieractwo sloikow i takich innych

Zbieracie sloiki?

Ja zbieram. To taka polska cecha, ktorej zaden Anglik nie moze zrozumiec. Ciezko sie wyrzuca sloiki. Dzem zjedzony, sloik umyty, i na szafke. Na szafkach je trzymam, bo nigdzie indziej miejsca nie mam. Ogorki zjedzone, sloik umyty, i na szafke.

Co jakis czas robie porzadki, i wywalam te wszystkie sloiki, bo nigdy ich nie uzywam.

I po kilku dniach sie okazuje, za akurat mi sloik potrzebny. Ale akurat nie mam zadnego, bo kilka dni temu porzadki zrobilam.

Tym razem posunelam sie dalej. O wiele dalej.

Piwnica (p.s. – czytajcie na dole przy **) w moim domu stala sie niejako schowkiem. Wrzucalysmy tam przez ostatnie kilka miesiecy wszystkie smieci, ktore nie mialy innego miejsca. Normalnie wysypisko. Nie sprzatalam przez kilka miesiecy, bo 1. pokoj nieuzywany; 2. mam wazniejsze sprawy na glowie.

Teraz dzieci wyjechaly, i zabralam sie za porzadki. Bezlitosnie wyrzucam wszystkie smieci, ktorych nie potrzebuje. Kawal zelastwa, ktory nie wiem, do czego sluzy? Hej, jak go nie uzywalam przez ostatnie kilka miesiecy, to znaczy ze do niczego mi sie juz nie przyda.

Dzis przyszedl elektryk, powiesic zyrandol, ktory spadl kilka miesiecy temu (bo sama go wieszalam, i po amatorsku robote wykonalam. Wisial na wlosku, coraz nizej, i to byla tylko kwestia czasu, kiedy sie spierniczy. I sie spierniczyl, jak chora bylam, po operacji).

Przyszedl ten elektryk, i sie pyta: a gdzie masz ta matalowa belke, ktora sie do sufitu przymocowuje, do ktorej sie zyrandol doczepia?

Ach. To  chyba wlasnie ten kawal zelastwa byl, ktory wlasnie wyrzucilam… a smieci juz zabrali, wiec nawet kosza nie moge przegrzebac…

No i kurcze wytlumaczcie mi, jak tu zyc. Wyrzucac, czy nie wyrzucac? Bo jak sie trzyma, to sie nie przydaje. A jak sie wyrzuca, to wlasnie naglaca potrzeba sie pojawia…. 

 

 

 

** Piwnica tutaj to normalny pokoj. Z braku przestrzeni do zycia, z powodu miniaturowych domkow, piwnica czesto jest dostosowywana do warkunkow mieszkalnych, i staje sie dodatkowym pokojem. Ze wzgledow legalnych (np. nie uwzglednia scislych przepisow przeciwpozarowych) nie jest oficjalnie uznawana jako sypialnia, zwlaszcza przy sprzedazy domu, ale na co dzien jest uzywana jako dodatkowa sypialnia.

Taka sobie dieta bezdzietna..

Poniewaz dzieci wyjechaly na wakacje, nie musze gotowac.

Poniewaz nie musze gotowac, jestem na diecie.

Poniewaz jestem na diecie, nie kupuje jedzenia.

Poniewaz nie kupuje jedzenia, nie ma w domu nic normalnego do skonsumowania.

Poniewaz nie ma w domu nic normalnego do skonsumowania, a ja zrobilam sie glodna, to sobie zrobilam placki ziemniaczane.

I tak mi swietnie moja bezdzietna dieta idzie….. 

20170727_20.10.12

A wczoraj pizze sobie zjadlam…. cala…. ech, ta dieta bezdzietna… .ciekawe, dlaczego kilogramy mi nie spadaja… 

Antypody.

Zaloze sie, ze kazde z Was, kiedys tam, zastanawialo sie, gdzie byscie sie znalezli, jesli przekopalibyscie dziure przez cala ziemie. Tutaj jest bardzo fajniutkie narzedzie, ktore pokaze Wam, gdzie jest dokladnie drugi koniec swiata 🙂 

Milej zabawy 🙂 

Jakie rolety

Witam ponownie, moi kochani, tak wiem, cicho w eterze, ale duzo ostatnio podrozowalam – napisze wiecej!

Dzis prosba o porade. Wybieram rolety do swojej sypialni, i nie bardzo wiem, jakie by pasowaly. Sciany sa szarawe, tapeta ma dosyc wyrazny wzor, srebrny. 

Rolety biale lub gladkie wydaja mi sie nudne. 

Srebrne by pasowaly, ale boje sie, ze pokoj bedzie wyblakly, taki bez charakteru, nijaki, mdly.

No i wzor na tapecie nie moze sie gryzc ze wzorem rolet. 

Posciel zazwyczaj mam gladka biala (ta na zdjeciu jest jedyna we wzorek, wiec sie nia nie przejmujcie).

Czy macie jakies pomysly, jakie rolety powinnam powiesic? 

Dzieki z gory!!!20170709_10.22.41120170709_10.22.451