Dzis bedzie cos dziwnego. Podam Wam przepis na meksykanskie danie, zwane chicken mole. Czyli kurczak z czekolada. Pierwszy raz jadlysmy takiego w Meksyku dwa lata temu. Wiec gdy wpadl mi w rece – zupelnie przypadkowo – przepis, postanowilam sprobowac.
Wyszlo palce lizac. Pomimo, ze brzmi jako dziwaczne polaczenie (kurczak z czekolada??? Naprawde???) – polecam wyprobowac.

4 udka kurczaka
Drobno posiekana cebula
Lyzeczka pasty chipotle – tak naprawde pasta ta niewiele smak zmienila. Jest to pasta z chilli, wiec podejrzewam, ze posiekana papryczka chilli nada sie rownie dobrze.
Lyzeczka kminku
Pol lyzeczki cynamonu
Dwie puszki pomidorow
Dwie puszki czerwonej fasoli kidney
25g bardzo ciemnej czekolady – minimum 70% kakao. Ja uzylam 85%. Im ciemniejsza czekolada, tym bardziej wyrafinowany posmak
Ryz
Kurczaka nalezy obsmazyc, dodac cebule, zeszklic. Dodac paste chilli (lub papryczki), przyprawy, i smazyc przez minute. Dodac pomidory z puszki i fasole. Zagotowac, przykryc, a pozniej na malym ogniu gotowac przez 20 minut.
W tym czasie ugotowac ryz.
Wyjac kurczaka z garnka, polozyc na desce. Sos niech sie gotuje, bez przykrywki, przez kolejne 5 minut, aby odparowal. Kurczaka poskubac na kawalki (dwoma widelcami porozdzierac, nie kroic), dodac do sosu, wraz z czekolada. Dosolic, dopieprzyc, jesli trzeba, ja dodalam lyzeczke cukru, zawsze dodaje jesli gotuje z pomidorami. Podawac z ryzem. Mnaim!
Dajcie znac co myslicie, jesli sie pokusicie na wyprobowanie przepisu.