Przyszly Swieta, i przyjechala Mamusia w odwiedziny. Bardzo dobrze, ze przyjechala, pierogi juz zrobila. Reszte smakolykow wigilijnych zakupilam w polskim sklepie. Krokiety i uszka, i co tam jeszcze. Dzieki temu Swieta nie sa stresujace, i nie jestem zmeczona. Niestety kapusta z grochem juz sie wyprzedala, wiec nie bedzie.
A jutro – udziec jagniecy. Pewnie malo tradycyjnie, co jadacie w Boze Narodzenie na obiad? Bo mnie wszyscy tutaj pytaja, co sie jada w Polsce, i nie wiem…
Tymczasem, chcialabym Wam wszystkim, moim kochanym Czytelnikom, ktorzy sa ze mna od wielu, wielu lat, i tym calkiem nowym, zyczyc wszystkiego najlepszego w te Swieta, duzo spokoju, i zdrowia, i radosci, zeby troski i zmartwienia zostaly za drzwiami, i to, co Was zazwyczaj trapi aby zostalo zapomniane. xxx
