A oto i wyniki cyganskiej roboty…
Przed. Jak widac, krzaczyska porzadne. Zdjecie zrobione z pierwszego pietra.

W trakcie. Na ziemi czubek jednego z drzew.

Kolejny pien – to ten, ktory potlukl mi doniczki. Podobnej wielkosci lezy u sasiada (wciaz… dobrze, ze sasiad nie narzeka)

Efekt koncowy. Tak naprawde na zdjeciu nie widac, jak okropnie drzewa wygladaja.
