Dla R.

Jak obchodzic urodziny kogos, kto odszedl? Kogos, kto szesc miesiecy temu zostawil duzo smutku na ziemi?

No jakos trzeba. Glownie sobie radzic. Wyjelam jego sweter, ktory wciaz ma jego zapach. Nalalam do szklaneczki whiskey.. tej samej, ktora razem pilismy ostatni raz, gdy go widzialam, cztery dni zanim odszedl. Malo jej juz zostalo, wiec nalam oszczednie.  Wyciagnelam stare zdjecia, pocztowki, listy.. wspomnienia. Zapalilam swieczke. I zyczylam mu wszystkiego najlepszego. A potem troche wspominalam. Ale glownie sie rozczulalam, nad sama soba i swoim smutkiem.

Pozniej sie opije, bo alkohol ma to do siebie, ze nawet jak czlowiek jest po nim smutny, to na drugi dzien nie pamieta. Budzi sie rano, i zyje dalej, bo zycie cie toczy, trzeba zajac sie domem, dziecmi, zakupy zrobic i takie tam pierdoly.

Happy Birthday, R. Gdziekolwiek jestes. Za rok bedzie latwiej. xoxo

Leave a comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.