Ludziom rozne glupie pomysly przychodza do glowy. Zwlaszcza o 4:30 rano.
Obudzilam sie o 4:30 i nie moglam usnac. Lezalam, i myslalam, i wymyslilam, ze wezme psa na spacer. Zazwyczaj robi to Zuzia, godzinka przed szkola. Bo nasz pies bardzo energetyczny jest, i musi sie wybiegac porzadnie. Pomyslalam sobie, skoro i tak nie spie, to wyjde z nim, dziecko sobie dluzej pospi.
W dodatku wykorzystam ta okazje dla zdrowia – pobiegam!
Zalozylam dres i trampki, psu obroze, i poszlismy na spacer. O 5:30 rano….
Wspomnialam, ze biegac nie lubie, i to bardzo?
Truchcikiem pobieglam moze ze 30 sekund. Zmeczylam sie. Siedzacy tryb zycia mi wyszedl. Kolka wyszedl.
Doszlismy do parku. Park wielki, wspanialy do jazdy rowerem, biegania, do zabaw z pilka.
Na ulicach sa latarnie. W parku nie ma. Niesmialo wkroczylam w ciemnosc, oswietlona tylko marnym ksiezycem. Otoczyla mnie mgla. Scena jak z Wichrowych Wzgorz normalnie. Stanelam niepewnie. Oczami wyobrazni juz widzialam tych mordercow wyskakujacych zza krzakow. Widzialam gwalcicieli wychylajacych sie z mgly. Pies z nadzieja patrzy na pilke. Ale jak mu pilke rzucic, jak jest ciemno, a on glupi jest, i w zyciu by pilki po ciemku nie znalazl… W ciagu dnia ma problemy… Ok. Zamiast sciezka przejde przez trawe, srodkiem, wtedy trudniej bedzie mnie zaskoczyc (a moze jakis bezdomny zaraz sie na mnie rzuci?). Po kilku krokach rosa zaczela przesiakac przez moje trampki.
Przerazona, zmarznieta, z mokrymi stopami odwrocilam sie po minucie i wybieglam (truchtem) z parku.
Pies zdziwiony juz na maksa – nie tak zazwyczaj wygladaja moje spacery! zdawaly sie mowic jego spanielowe oczy.
Ulicami przeszlam do innego parku – taki maly, niedaleko domu. Ten tez ciemny. Znalazlam maly skrawek trawy oswietlony latarnia z ulicy. Stanelam z boku i przez pol godziny smentie psu pilke rzucalam – nie za daleko, bo jak wpadnie w ‘czarna mase’ to juz jej nie znajdziemy….
Po pol godzinie wrocilam do domu. Nastepnym razem jak obudze sie o 4:30 rano to poczytam ksiazke. Albo napije sie herbaty. Ale przede wszystkim nie bede wpadac na genialne pomysly.