Pamietacie, aby dzien swiety swiecic?
Anglicy pamietaja. Niejako. Handel w niedziele jest regulowany prawnie, juz od 21 lat.
Az do 1991 roku handel w niedziele byl zakazany. W calym kraju. Nic. Nada. Ani jeden sklep nie mogl nic sprzedac w niedziele. Widzialam zdjecie miasta, w ktorym mieszkam, glownej ulicy handlowej, High Street, z lat 80. Pustki, pustki, ani zywej duszy. Wszyscy w parku pewnie byli. Dzisiaj na High Street w niedziele trzeba lokcie uruchamiac zeby przedrzec sie przez tlum. Dzisiaj ludziska po robocie w weekend do sklepow wala, odchudzac portfele na wyprzedazach.
W 1991 roku wydano ustawe, ktora zniosla zakaz handlu w dzien swiety. Ustawa wywolala wiele kontrowersji. Ludziska sie burzyli.
Nie wszyscy jednak mogli handlowac do woli. Najwieksze sklepy (powierzhcniowo) mogly handlowac tylko 6 godzin dziennie. Tak jest do dzisiaj. Dlatego duze sklepy wymyslily sobie ‘Przegladanke” – sklep drzwi otwiera, klientow wpuszcza, klienci moga sobie przegladac, ale kasy sa zamkniete. Po pol godzinie (zazwyczaj) sklep sie oficjalnie otwiera, i mozemy juz zaplacic za to, co postanowilismy sobie kupic w czasie ‘przegladanki’. Potrzeba matka wynalazku. I mowi sie, ze Polak potrafi… Anglik widocznie tez. No, chyba ze byl to pomysl polskiego managera 😀
Zaleta ograniczonego handlu w niedziele dla duzych sklepow jest to, ze osiedlowe sklepiki maja przewage – moga byc otwarte caly dzien.
Do dzisiaj sa jednak sklepy, ktore sa zamkniete w niedziele, jednym z nich jest The Ententainer – siec sklepow z zabawkami, ktorego wlascicielem jest mocno wierzacy w Boga czlowiek, ktory wyznaje zasade, ze niedziela nalezy sie Bogu. U mnie w miescie tez byl ten sklep… nie przetrwal. U mnie w miescie ludzie w ciagu tygodnia pracuja, a w niedziele czcza boga handlu.
Jakis czas temu puby tez musialy sie zamykac w niedziele – pomiedzy 15 a 19. Pewnie zeby chlopa walic do domu moglo na tradycyjna niedzielna pieczen…
A Waszym zdaniem, czy sklepy powinny byc otwarte w niedziele? Zamkniete? Dlaczego?