Tinder, czyli nowoczesne szukanie znajomosci

Znacie Tindera?

Tinder opanowal caly swiat. Tinderuja ludzie, ktorzy szukaja partnera, seksu, przyjaciol, albo ludzie, ktorzy sa znudzeni i dla rozrywki ogladaja sobie zdjecia facetow z tygrysami.

Dla tych, ktorzy nie wiedza, co to jest Tinder – to aplikacja na telefon, dzieki ktorej mozemy poznawac ludzi plci przeciwnej (lub tej samej, jesli to nas akurat kreci). Logujemy sie za pomoca facebooka, i juz mozemy wybierac sposrod tysiecy chetnych – jesli podoba nam sie twarz osobnika, przesuwamy w prawo na tak. Jak nam sie nie podoba – to w lewo na nie. Jesli osobnik, ktory nam sie spodobal rowniez przesunal nasze zdjecie w prawo, to jest tzw. match i mozecie zaczac do siebie pisac.

Bardzo popularne sa zdjecia mezczyzn z tygrysami. Nie, dziekuje. Czesto zdarzaja sie selfies nagiego torsu, zrobione w lazience. W lewo. Albo zdjecia grupowe, gdzie trzeba sie domyslac: a ktory to jest John? W lewo. Albo zdjecia dzieci – ja rozumiem, prosze pana, ze pan ma dzieci, ale naprawde musi pan wrzucac 20 fotek swoich pociech? W lewo.

Oto kilka tylko przykladow tego, przez co musze sie przedzierac, aby znalezc cos, co wyglada w miare normalnie i byc moze nadawaloby sie do przesuniecia w prawo.

Gary chyba myslal, ze jest zabawny….

20150622_16.25.00

 

Nick nie zamiescil zadnych innych zdjec. Myslicie, ze jest popularny wsrod kobiet?20150622_22.05.50

 

Mohammad poszedl nieco dalej. Nie tylko dzieci zamiescil na obrazku, ale rowniez i zonke swoja. Jaka slodka rodzinka! Moze on zapomnial, ze to aplikacja randkowa…. ?

20150622_22.00.20

 

Davidowi pomieszal sie chyba Linkedin (portal biznesowy) z Tinderem. David podsumowal sie tak: zaawansowana stomatologia estetyczna.

20150622_22.05.04

Przykladow moglabym miec jeszcze bardzo, bardzo duzo…. ale jak to mowia: trzeba wiele zab pocalowac, aby znalezc ksiecia. Trzeba wiele kamieni odrzucic, aby znalezc diament.

No to lece przesuwac! xx

 

Truskawki i salata, czyli co na dzialce rosnie.

Dzialka w koncu jakies owoce przynosi, wiec pomyslalam, ze sie pochwale.

Przede wszystkim truskawki. Bardzo duzo ich jest, sa piekne i czerwone. I pelne smaku, zupelnie inne od tych kupowanych w sklepie!

20150611_08.48.43

 

Widok ogolny, z piekna salata (jedyna rzecz, ktora rosnie porzadnie oprocz truskawek) i zdechlymi pomidorami.20150611_08.48.21

 

Bob zaczal juz miec malutkie groszki, ale zapomnialam zrobic zdjecie. Krzaki sa porzadne. Jedyny problem – sa czarne od jakis robakow, ktore musze splukiwac silnym strumieniem wody.20150611_08.47.3820150611_08.47.23

 

Tutaj moja salata (kiedy my to zjemy? Juz mam powoli dosyc salaty, salata na chleb, do ziemniakow, z deserem….), oraz czerwone cebule, ktore ledwo zipia.20150611_08.47.45

 

Szparagi. To te wysokie wiechcie, ktore wygladaja troche jak szparagus (ha ha ha). Jak juz pisalam, w tym roku nie moglam sie szparagami nacieszyc, w przyszlym roku bedzie to samo, i dopiero w 2017 (!!!!!) zjem szparaga z dzialki. O ile zjem, bo jeden z dzialkowiczow mnie zagadal, i powiedzial, ze wlasnie przez dwa lata hodowal szparagi, a w trzecim roku padalo duzo deszczu, i niestety szparagi mu zdechly.  20150611_08.47.51

 

A oto grzadka Oli. To dziecko naprawde sie zaangazowalo w dzialkowanie. Co tydzien pieli, podlewa, z doniczek porobila tabliczki, na ktorych napisala co gdzie rosie, robi sciezki z kamykow…. No i jak widac, ladnie jej rzeczy rosna: czosnek (to to, co wyglada jak szczypiorek), pietruszka (to te najbardziej zielone krzaki), nasturcje…..20150611_08.47.32

Jak poderwac kobiete

Siedze sobie w kawiarni, pije mrozona kawe, bo akurat sie zdarzylo, ze dzien w Anglii byl sloneczny, jeden z pieciu w roku. Opalam sobie nogi i czytam ksiazke.

Obok mnie siada mezczyzna. W wieku srednim (moze okolo 45 lat?), ale ten z takich, co to mlodo nie wygladaja. Wyglada na pana w srednim wieku.

Zjada bulke z serem zapiekana, popija kawa. Po czym zagaduje:

– Dobra ksiazka?

– Nie wiem, dopiero zaczelam czytac – odpowiadam.

– Ja tam w zyciu nie przeczytalem nawet trzech ksiazek – dumnie chwali sie mezczyzna. – Nie mam do tego cierpliwosci.

Zdecydowanie wysmienity sposob na podryw, zaimponowal mi straszliwie.

Pozniej opowiedzial mi historie swojego zycia – z pierwsza kobieta mial dziecko, ktore okazalo sie, ze nie bylo jego, druga umarla na raka piersi, a z trzecia tez mial dziecko, ale rozstali sie wlasnie (dziecko ma 2 lata).

Na zakonczenie poprosil mnie o numer telefonu, zeby mnie na obiad zaprosic.

Nie jestem pewna, czy mielibysmy o czym rozmawiac podczas tego obiadu….