Za tydzien, juz za 7 dni, jedziemy na WAKACJE!!!!
Co roku, zazwyczaj w okolicach Wielkanocy, wypadaja urodziny Zuzi. I co roku staramy sie w tym czasie jezdzic na nasze glowne wakacje. W tym roku beda one wyjatkowe.
Wyjatkowe, bo Zuzia staje sie angielska nastolatka (thir-TEEN, czyli trzy- NASCIE).
Wyjatkowe, bo do tego kraju zawsze chcialam poleciec, nigdy nie bylam, ale zawsze wiedzialam, ze pewnego dnia tam bede. Patrzac wstecz i bedac zupelnie ze soba (i z Wami) szczera, do tego kraju mielismy pojechac na swoj miesiac miodowy z ojcem moich dzieci. Miesiac miodowy okazal sie weekendem w miescie Lodzi (bo w pracy mialam szkolenie, i nie moglam wyjechac), a maz sie ulotnil juz kilka lat temu.
Nie szkodzi. Marzenie pozostalo. I za 7 dni sie spelni 🙂
A zagadka dla Was: gdzie lecimy?
Dwie prosby – dla tych, ktorzy wiedza (bo mnie znaja osobiscie) – cicho sza!!!
Dla pozostalych – badzcie jak najbardziej specyficzni.
Powodzenia!
A ponizej kilka wskazowek.



