No dobrze. Przepraszam. Ostatnio sie dosyc zaniedbalam, ale nadmiar obowiazkow, i zycie codzienne, no i oczywiscie moge miec cala mase innych wymowek tez……
Swieta byly, i minely, napisze tylko, ze byly nietypowe, bo nie bylo sniegu, zimna, kurtek i karpia, bylo za to slonce, skutery wodne, plaszczki, nurkowanie, i morze. Takie Swieta moglabym co roku miec.
Generalnie nie nadaje sie do zimnych klimatow. Jestem jak niedzwiedz, i zima po prostu egzystuje, nie zyje. Zapadam w stan ‘przetrwania’ – nie mam ochoty sie malowac, ubierac ladnie, wychodzic z domu. Latem odzywam! Pieknieje tez. Tesknie za upalami katarskimi (za stylem zycia tez, oczywiscie!).
Po powrocie ze swiatecznych wakacji zaczelam sie zastanawiac, do jakiego cieplego kraju moglabym sie przeprowadzic. Wlochy, Hiszpania, Grecja – piekne miejsca, ale odpadaja, bo w zyciu tam pracy nie dostlabym, nie znam jezyka no i kryzys gleboki jest, pracy nie ma. Mialam nawet wizje – zaszyc sie na greckiej wyspie, hodowac owce i uprawiac grzadki… ale moja dzialka mi sie przypomniala, zaniedbana, i zdecydowalam, ze zycie farmera jednak nie dla mnie.
Do Australii za daleko, poza tym za stara jestem, nie wpusciliby mnie… na Floryde – nie mam zielonej karty, a meza amerykanskiego nie chce 😀
Zatem pozostaje mi zimna i deszczowa Anglia, i czekanie na lato….
A moze macie jakies pomysly?
Oto kilka bozonarodzeniowych fotek. Aby do lata!
Â

To ja, plastuge trzymam!
Â

Zolwik, je sniadanie.
Â

Pani kraby lowila. Albo ryby. Na wedke.
Â

Nie mam pojecia, co to za ptak. Ktos wie?
Â


Ola trzyma zolwika.
Â

Tutaj sobie nurkujemy z rurka. Ja po lewej, Ola po prawej, to tak jakby ktos nas nie rozpoznal 🙂
Â

Skutery wodne!!! To byla wielka frajda!! Ola tez prowadzila, to dziecko strachu nie ma! Mowie do niej: Ola, ale tak delikatnie, nie szybko. Gaz na maksa przycisnela, i z glosnym HURAAAAA! wypuscila sie do przodu. Szaleniec!
Â


Tutaj powinien byc moj dom, a nie w zimowej Anglii…..
Â