Zamowilam stol. Dlugo sie zastanawialam, bo jest drogi, ale znam siebie, i wiem, ze jesli zakochalam sie od pierwszego wejrzenia, to mi nie przejdzie. A sie zakochalam.
Stol jest robiony na zamowienie, z drewna odzyskiwanego ze starych lodzi. Drewno przechodzi dokladna renowacje – stara farba jest zeskrobywana, gwozdzie wyciagane, i – jesli to mozliwe – uzywane ponownie przy produkcji stolu. Do tego dochodza nogi z nowoczesnego metalu. Moim zdaniem bomba – bedzie pasowalo i do tradycyjnego, i do nowoczesnego wnetrza.
Dzieciom sie nie podoba. Zuzia stwierdzila krotko: Nie stac cie, wiec nie kupuj. Ola dodala: paskudny. A ja i tak poszlam, i kupilam. Teraz musze czekac trzy miesiace na dostawe.
A co Wy sadzicie?
Jakie krzesla by do tego pasowaly?
Czekam na opinie 🙂
