Randka.

Wczoraj wieczorem poszlam na randke. Nie bardzo chcialam, ale poszlam, z roznych wzgledow. Siedze sobie z delikwentem, piwo pije, rozmowa sie ladnie klei, ale chlopak chyba srednio w moim typie…

Siedzielismy przy wielkim stole w pubie, obok nas siedzialy trzy gracje, ladne nawet, chociaz troszke za duzo makijazu mialy. Gdy moj fagas poszedl po piwo, gracje zagadaly do mnie: Podoba on Ci sie?

No nieee wiem, mowie, taki sobie jest.

Na randce jestescie?

Na randce.

Pierwszej?

Pierwszej.

Wdalysmy sie w krotka, przelotna rozmowe. Dziewczyny byly dosyc mlode, 29, 28 i 32 lata. Byly zaskoczone moim wiekiem (albo bardzo mile, po prostu). Zadna z nich nie miala chlopaka, i wlasnie wypuscily sie na lowy.

Powiedzialy mi, ze jestem za sliczna dla mojego randkowicza. I zaprosily mnie, zebym – jak sie juz go pozbede – dolaczyla do nich w nocnym klubie.

Zrobilo mi sie milo, bo w koncu ktos docenil moja urode (ha ha ha). Niestety, zadnych meskich spojrzen nie przyciagnelam. Mysle, ze po przekroczeniu pewnego wieku mezczyzni po prostu przestaja Cie zauwazac. Robisz sie dla nich jak powietrze. Szanse na to, ze dostarczysz im potomka maleja, a wiadomo, samiec musi zapladniac, potomstwo robic, zeby zwiekszyc szanse na przedluzenie swojego rodu.

Pojde do sadu.

Dostalam list.

Otworzylam, i przeczytalam, ze jest to ostrzezenie przed rozpoczeciem postepowania sadowego. Kazdy z nas ma jakies grzechy na sumieniu, i moje wszystkie nagle mi przed oczami stanely.

Czytalam jednak dalej.

Okazalo sie, ze zostane wezwana do sadu bo przekroczylam predkosc i zlapala mnie kamera. Moim zdaniem piractwo drogowe to nie bylo, 43 mile na godzine, w strefie 30 mil. No wykroczenie jest zbyt wysokie na mandat, stad bedzie sad…

Poza tym bylam szczerze w szoku, zazwyczaj nie przekraczam predkosci, blysku flesza tez nie widzialam, a tu prosze, liscik od policji.

Poczytalam sobie troche w internecie na ten temat, i wyglada mi na to, ze to bedzie najnormalniejsze w swiecie postepowanie karne, zupelnie jak w przypadku kradziezy lub pobicia, lub czego tam jeszcze. I jesli zostane uznana za winna, a zostane, bo przeciez maja zdjecie, to wtedy bedzie to w moich papierach juz do konca zycia. No i ubezpieczenie w gore poleci… Mam prawo do obrony, do przyznania sie do winy, lub tez utrzymywania, ze jestem niewinna….

A do tego mam polskie prawo jazdy, a chyba powinnam byla sobie wymienic na angielskie.

Wpakowalam sie w powazne bloto 😦

To przeciez nie moge….

No i jak ja mam isc na silownie? No jak?

Postanowilam juz od dawna, ze pojde na silownie. Ale przeciez nie zaczne od srodka tygodnia, trzeba od poniedzialku.

Trzy tygodnie temu mialam budowlancow w domu, podloge mi kladli, to przeciez nie moglam isc na silownie…

Dwa tygodnie temu spalilam sie na plazy, ramiona mnie bardzo piekly, sztangi na taka spalona skore nie dam rady, wiec przeciez nie moglam isc na silownie…

W tym tygodniu Ola sie rozchorowala, i mimo, ze mowi, iz moze isc do szkoly, musze ja zawiesc do lekarza, tak na wszelki wypadek. To przeciez nie moge isc na silownie…

A za tydzien beda juz wakacje, przeciez nie zostawie dzieci samych w domu, no to jak ja mam isc na ta nieszczesna silownie?

Osobista oferta.

Virgin Media, od ktorych mam internet i telewizje, bombarduja mnie ofertami – bardzo chcieliby, zebym wziela od nich rowniez telefon komorkowy.

Ostatnio przyslali mi oferte wylacznie dla Sylwii, specjalnie dla niej przygotowana. Z moim imieniem na okladce. Jak milo. Nie skorzystalam, oczywiscie, ale trzeba przyznac, ze Virgin Media idzie o krok dalej od swoich konkurentow.

Kary za wagary.

Dostalam list ze szkoly. Zaadresowany do wszyskich rodzicow, wiec mam nadzieje, iz nie odnosi sie to do moich dzieci.

Ale dowiedzialam sie z niego, ze jesli dziecko opusci w ciagu roku szkolnego 5 lub wiecej dni, to rodzice musza zaplacic kare. Kara wynosi £120, jesli zaplaci sie ja w ciagu 28 dni. Jesli sie pospieszy rodzic, i uisci oplate w ciagu 20 dni, zaplaci ‘tylko’ £60. Ale najciekawsze jest to, ze kare otrzymuje KAZDY rodzic, za KAZDE dziecko. Wiec jesli jest mama i tata, i jedno dziecko, to kazdy rodzic bedzie musial zaplacic £60. Jesli jest dwoje rodzicow, i dwoje dzieci, wtedy kazdy rodzic placi minimum £120 (razem £240).

Nie ma zatem wyjazdu na wakacje w ciagu roku szkolnego, imprezki u cioci, pogrzebu siodmego dziadka…

Co Wy o tym sadzicie? Powinny byc kary za wagary, czy nie?

Moj kostium.

Albo sie starzeje, albo tyje.

Slonce swieci juz od kilku dni (tak, wciaz jestem w Anglii, az trudno uwierzyc), wiec zalozylam kostium kapielowy.

Kostium, ktory trzy lata temu byl zupelnie dobry i adekwatnie zakrywal to, co zakrywac powinien, dzisiaj wydaje sie o dwa numery za maly. Biustu za duzo widac, tylka tez za duzo wystaje.

I zastanawiam sie, czy ja sie zestarzalam, stalam sie bardziej konserwatywna i mikro-trojkaty wydaja mi sie za male, czy tez po prostu utylam i mi sie wszystko wylewa tam, gdzie sie kiedys nie wylewalo.

Albo sie starzeje, albo tyje. Albo jedno i drugie.

Grunt to refleks.

Zupelnie nie chcialabym Was zanudzac, ale mam kolejna historie z serii moje dzieci.

Ola bedzie swietnym dyrektorem. Podejmuje decyzje szybko i zdecydowanie, oraz potrafi sytuacje wykorzystac do celow osobistych.

Siedzimy w ogrodku, zdecydowalam, ze zrobie popcorn. Nic nikomu nie mowiac poszlam do kuchni, i robie ten popcorn.

Do kuchni wpada Ola.

– Mamusiu, mamusiu, nie dawaj Zuzi popkornu.

– A dlaczego nie? I skad w ogole wiesz, ze robie popkorn?

– Bo byla dla mnie niemila. I zobaczylam, ze robisz popkorn – oswiadczyla Ola.

Pojecia nie miala, pewnie przyleciala do kuchni poskarzyc sie tylko, ale jak zobaczyla popcorn bez zmruzenia okiem zmienila strategie, i wykorzystala… ten dzieciak jest z piekla rodem!