Julianski.

Nie ma to jak Google Translate! (Tlumacz google).

Jak juz cos robic, to robic to porzadnie, tak lubie! Oto list, ktory dostalam na eBay od kogos z Hiszpanii:

Hola,

Te he comprado este artículo o artículos en eBay. Por favor, envíame un justificante con el importe total que te debo.
Gracias,
Julian


Wrzucilam w tlumacza google, i oto co otrzymalam:

Czesc,
Kupiłem ten przedmiot lub przedmioty w serwisie eBay. Proszę o przesłanie potwierdzenia z łącznej kwoty jesteś winien.
Dziękujemy,
juliański


No JULIANSKI mnie po prostu rozwalil!

Eurowizja

Czy w polskiej telewizji leci? No leci?

Bo tutaj leci. Na BBC3. Dopiero zaczelam ogladac, wiec opinii zadnej nie mam jeszcze. Ale mam do Was pytania:

Czy lubicie/ogladacie Eurowizje? Co o niej sadzicie?

Czy podoba sie Wam tegoroczna angielska piosenka?

Polska nie bierze udzialu w tym roku, ze wzgledu na finanse. Tak, juz sobie wyobrazam, jak wygrywamy, i musimy robic Eurowizje w Polsce….

Ile wydajemy na jedzenie?

Weekly food shoppingBardzo interesujace, prosze spojrzec tutaj. Koniecznie. Sa tam zdjecia rodzin, wraz z ich tygodniowymi zakupami spozywczymi. Niektorzy wydaja na jedzenie £300 tygodniowo, inni £3.

Dla mnie ciekawe bylo kilka rzeczy.

Po pierwsze od razu rozpoznalam polska rodzine. Zanim przeczytalam, ze to Polacy. Nie wiem, dlaczego, czy to wyglad ludzi, czy balkon i mebloscianka.

Po drugie uderzylo mnie, jak porzadnie zorganizowane sa zakupy rodziny niemieckiej. Slynny niemiecki ordnung musi byc!

Po trzecie, trudno nie zauwazyc, ze im bardziej rozwiniety kraj, tym wiecej artykulow przetworzonych i gotowych znajduje sie w zakupach. Kraje biedne kupuja warzywa i ryz, prawie w ogole nie ma miesa, kraje bogate kupuja mieso, czipsy, puszki i pizze.

Poza tym polska rodzina wydala £99, angielska wydala £155. Niewiele wiecej, zwlaszcza, jesli uwzglednimy roznice w placach polskich i angielskich.

Ja wydaje na jedzenie okolo £120-£150 tygodniowo, na trzy osoby. Nie kupuje slodyczy, czipsow, i potraw gotowych.

Ile Wy wydajecie?

Co kupujecie?

Co sadzicie o tych zdjeciach?

Milego tygodnia Wam zycze.

Nieznajomy jeden taki.

Zaprosil mnie. Na randke mnie zaprosil.

Chodz, obejrzysz obrazy w moim pokoju, powiedzial. Poczestuje cie winem… dodal.

A gdy odmowilam, to znow mnie zaprosil.

Tym razem na sluchanie muzyki mnie zaprosil.

Posluchasz muzyki na moim krzesle, pamietasz, mowilem ci o nim, to bardzo drogie krzeslo, ktore stoi w mojej sypialni….

W glowie mu sie nie miescilo, jak ja moge sie oprzec takiej atrakcji… ze nie chcialam posiedziec na jego super drogim krzesle w jego sypialni… i muzyki posluchac…. niewiarygodne. Przeciez ma swietna prace, trzeci ‘top guy’ w calym kraju… a ja nie chce..

A potem to mi znajomi mowia, ze zbyt wybredna jestem.

No moze jestem.

Chronmy przestepcow.

Jesli jestes nastoletnia, samotna matka, ktora nie ma ochoty pracowac, ktora chcialaby wygodnie sobie zyc z zasilkow, dostac za darmo dom oraz dofinansowanie do rachunkow, przeprowadz sie do Anglii.* Panstwo o ciebie slicznie zadba, nic sie nie martw.

Jesli w dodatku chcialabys popelniac przestepstwa, Anglia to jest rajem!

Jesli chcesz sie rozwiesc, placisz prawnikowi od £150 do £300 za godzine. Jesli kupujesz dom, placisz prawnikom tysiace funtow. Ale jesli popelnisz przestepstwo, dostajesz prawnika za darmo. To znaczy niezupelnie za darmo – rzad placi firmie prawniczej. I prosze nie mylic tego z ‘prawnikiem z urzedu’. Tutaj kazda osoba oskarzona o przestepstwo moze sobie wybrac prawnika, ktorego sobie wymarzy, i nie zaplaci ani funta. Firma prawnicza dostanie pieniadze od rzadu.

Jak to jest w Polsce?