Podobno sprzedaz wycieczek w okolicach Wielkiej Nocy skoczyla drastycznie w tym roku. Wcale sie nie dziwie. Anglicy maja dosyc dlugiej, szarej i ZIMNEJ zimy. Ok, dwa stopnie w Polsce to zadna rewelacja, ale tutaj dwa stopnie przez dwa miesiace non stop to juz powazna sprawa.
Nie tylko chlod na ulicach dokucza ludziom. W domach wcale nie jest cieplej. U mnie, na przyklad, codziennie rano notuje….. 11 stopni. Tak, 11 stopni. Wieczorem wzrasta do 12, a jak mamy szczescie to jest 13.
Wiec ludzie maja dosyc, chca troche slonca, i wykupuja wycieczki na Teneryfe czy Majorke.
Ja tez mam dosyc, i zabieram dzieci do Grecji. Bedziemy podziwiac Akropolis, cieszyc sie sloncem, i obcowac z greckimi bogami. A przed wyjazdem dzieci pilnie zapoznaja sie z mitami greckimi