Znacie prawo Murphy’ego? W sumie chodzi o to, ze jak cos moze sie nie udac, to na pewno sie nie uda. Albo ze czysty krawat zawsze przyciaga zupe.
Ja dzisiaj tak krotko o prawach Murphy’ego w zwiazkach z mezczyznami. Z kobietami pewnie jest podobnie, ale tutaj doswiadczenia nie mam na tyle bogatego, aby sie wypowiadac.
Otoz zauwazylyscie (zwracam sie tutaj glownie do singielek i do kobiet zdradzajacych, bo te, co to szczesliwie w zwiazkach siedza sa wyjatkami potwierdzajacymi moja regule), ze najbardziej przyciagacie facetow, na ktorych zupelnie Wam nie zalezy?
Ja tak mam nagminnie. Lgna do mnie jak muchy do miodu tacy panowie, ktorych nawet powachac bym nie chciala. Ktorzy mnie absolutnie nie pociagaja. Niekoniecznie paskudni, chociaz tacy tez sie zdarzaja. Ale po prostu nie ma chemii i juz.
Jak na przyklad ten, z ktorym bylam na randce, i pozniej z litosci odpowiedzialam na jego smsa. Spokoju juz nie mialam przez kilka tygodni. Albo stary znajomy, z ktorym spotkalam sie po dlugim czasie na kawe, i ktory mi sie od razu oswiadczyl. Bo doszedl do wniosku, ze skoro on mnie kocha od wielu lat, a ja z nim na kawe ide, to musi to byc cos powaznego. Kiedys, dawno temu mialam takiego amanta, ktoremu sie wydawalo, ze jestem jego dziewczyna, bo jak mu czesc mowilam, to sie usmiechalam. Albo modelarz, ktory w wieku pozno srednim mieszka z mamusia, nie chodzi do barow bo piwo drogie (ok, rozumiem, ale zeby na pierwszej randce sie z tego spowiadac?), i ktoremu ‘znowu w zyciu nie wyszlo’.
A teraz zaloze sie o cale piecdziesiat groszy, ze jak tylko jakis przedstawiciel gatunku meskiego przyciagnie MOJA uwage, to na sto procent jemu akurat spodoba sie moja kolezanka. Zwlaszcza, jesli on nie jest w jej guscie, i gdy ona ma meza. I chlopaka. W tym samym czasie.
Fakt, ze nie podoba mi sie az tak wielu, bo wybredna jestem, to raz, a dwa, nie spotykam az takiego grona panow, zebym mogla sobie jak w ulegalkach przebierac. No ale mimo wszystko!
Jak ten lysy, na przyklad, seksowny jak nie wiem co, ale chcial mnie w natreta przemienic, bo przestal telefony ode mnie obierac. Nie dalam mu tej satysfakcji, po dwudziestu przestalam dzwonic, niech sobie nie mysli ze na niego lece!
Albo ten wysoki brunet, ktory zaproponowal mi ‘powalajacy seks’ po dziesieciu minutach znajomosci. Nie bylam pewna, czy mialoby to polegac na tym, ze on by mnie walil, czy to moze ja jemu mialabym.
Moze i bym sprobowala, bo przystojny byl, i dobrze zbudowany, ale myslal, ze na imie mam Bejbs, a ja balam sie, ze w gdyby wolal: Tak, Bejbs, tak, troche w lewo! to moglabym nie reagowac na jego polecenia i zaczelabym sie rozgladac, do kogo on tak krzyczy, no i atmosfere diabli by wzieli.
No coz. Nie poddawajmy sie. Pamietajmy tylko, ze kobiety sa jak jachty – wymagaja ciaglej uwagi i duzo pieniedzy. Mezczyzni sa jak autobusy – zawsze przyjedzie nastepny.