– Jakie klamstwa opowiadaja Wasi znajomi swoim rodzicom? zapytalam swoje pociechy.
Ola bez zastanowienia wypalila – O inhalacji ci klamie. Udaje, ze oddycham, a nie oddycham.
No dobra. Zuzia lepiej pytanie zrozumiala i dowiedzialam sie, ze dzieci np. opowiadaja rodzicom, iz pani uwaza, ze sa najlepsze w klasie.
Ciekawa bardzo bylam, jakie klamstwa Zuzia opowiada. Nie sadzilam, ze mi powie, ale dowiedzialam sie, ze:
– Jak zrobie Oli krzywde, i Ola bardzo placze, to mowie bardzo glosno, zebys Ty uslyszala: Ola, Ola, co sie stalo, kochana, co ci sie stalo? a pozniej prosze ja, zeby przestala plakac, i obiecuje, ze cos jej dam. Pozniej mowie, ze jej to dam jutro, i znow ze jutro, i w koncu Ola zapomina i nie musze jej nic dawac.
A jak mi sie nie chce robic pracy domowej – dodaje – to ide do toalety, biore ksiazke, i czytam dopoki sie nie zdenerwujesz, ze tak dlugo w toalecie siedze.
Potem Zuzia zamilkla na minute, po czym ja oswiecilo i rezolutnie dodala – Nie powinnam ci mowic, o czym ci klamie, bo pozniej bedziesz wiedziala, prawda?
No, prawda 🙂
Na stare lata nie tylko oczy się psują, ale i gust też, proszę Państwa.
