To ja moze tak grupowo odpowiem na Wasze komentarze odnosnie poprzedniego wpisu.
Ja sie zupelnie zgadzam, i bede pierwsza osoba, ktora przyzna, ze Polakow jak stonki, wszedzie pelno. Kazdy z moich sasiadow wie, co ja na ten temat sadze. Mi samej osobiscie nie podobaloby sie bardzo, gdyby nagle do Polski zwalilo sie kilka milionow cudzoziemcow. To raz.
Dwa, Polacy tutaj, jak i w kraju, sa rozni. Sa tacy, co uczciwie i dobrze pracuja, i po prostu sobie tutaj zyja, sa tez tacy, ktorzy wykorzystuja na maksa wszelkie mozliwe zasilki i “benefity”, sa tez tacy, ktorzy pija i kradna.
Trzy, poniewaz jest nas tak duzo, Anglicy narzekaja, i nie podoba im sie. Nic dziwnego, oczywiscie (patrz raz). Ale obiektywnie patrzac, sami sa sobie winni.
Anglia przezyla juz najazd cudzoziemcow – na przyklad kilkadziesiat lat temu zwalila sie tutaj masa Hindusow, teraz co drugi (dobra, nie znam statystyk, ale wiadomo, ze duzo) “Anglik” to Hindus. Podobna sytacja byla z Pakistanczykami. Idac sobie ulicami Londynu ciezko uslyszec jezyk angielski. Powinni wiec juz wiedziec, co sie dzieje, gdy otwiera sie granice. Poza tym wystarczy spojrzec na Francje lub na Holandie, co tam sie wyrabia. Anglia jest zalewana cudzoziemcami, ale kraj nic nie robi w kierunku zatrzymania tego. Wrecz przeciwnie, wcale nie jest trudno dostac paszport angielski, wystarczy mieszkac tutaj kilka lat i zdac jakies testy. Mniej wiecej. Moge sie mylic, ale jedna taka z Filipin zaraz bedzie Angielka, bo mieszka tu od 2 lat. A przeciez wystarczyloby wprowadzic, na przyklad, system kwot, jaki panuje w Stanach Zjednoczonych – danego roku moze przyleciec do Stanow taka to a taka liczba osob z danego kraju, i do widzenia, wiecej nie wjedzie.
To rzad. Jesli osobnikom prywatnym nie podoba sie liczba cuodzoziemcow na ulicach, niech napisza petycje do rzadu, wrzuca na twittera czy facebooka, i niech sie ludzie domagaja ograniczenia naplywu obcej sily roboczej. To byloby lepsze rozwiazanie, niz obrazanie nieznanej osoby (pierdoleni cudzoziemcy) tylko dlatego, ze sie akurat nie lubi Polakow.
Tylko ze nalezy pamietac, iz Anglik nie wykonywalby pracy, ktora wykonuje np. Polak, i juz na pewno nie za takie pieniadze. A dlaczego? Bo taki Anglik dostanie wiecej zasilku, niz zarobilby myjac kible lub podajac hamburgery gosciom w McDonalds. Do tego dostanie zasilek na mieszkanie i pare innych ‘benefitow’. Wiec po co ma sie przemeczac?
Ja sie zgadzam. Polakow jest tutaj za duzo (powiedziala ta, ktora sama tutaj mieszka! 🙂 ), ale nic nie usprawiedliwia chamstwa zaprezentowanego przez angielska krowe. Tym bardziej, ze mowi o “kulturze” sama prezentujac najnizszy z mozliwych poziomow. W towarzystwie dzieci.
A, i zeby byla jasnosc – ja powiedzialam do niej “przepraszam”, gdy chcialam siegnac do swojej szafki. Spojrzala tylko na mnie, i dalej przepakowywala swoje torby. Wiec poczekalam jeszcze chwile, i siegnelam ponad jej glowa do swojej szafki – w niczym jej nie przeszkadzajac.