Tanie linie lotnicze to swietny wynalazek. Tyle tylko, ze one wcale nie sa takie tanie.
Porównałam sobie raz, co się bardziej opłaca.
Opcja 1.
Lot z Heathrow lub Gatwick, regularnymi liniami lotniczymi (British Airways lub LOT). Dojazd na lotnisko a). taksowka; b). transportem publicznym.
Opcja 2.
Lot tanimi liniami lotniczymi z Luton lub Stanstead. Dojazd na lotnisko a). taksówką, b). samochodem własnym i parking przy lotnisku.
Otóż ku mojemu zdziwieniu okazało się, że bardziej opłaca się opcja 1, przy czym nie ma znaczenia, czy taksówką, czy pociągiem, bo na jedno wychodzi (jadę z dwójką dzieci, które płacą za bilety na pociąg czy autobus).
A tanie linie lotnicze pobierają dodatkowe opłaty za wszystko, poczynając od bagażu.
Ale to nie wszystko. UWAGA.
Ostatnio przeczytałam, że Ryanair (jak i inne linie zresztą) pobierał opłaty manipulacyjne od zakupu biletu. Przy zakupie trzeba było zapłacić £5 czy £6. Opłaty tej można było uniknąć jedynie płacąc kartą MasterCard (prepaid, czyli ze środkami wpłaconymi na kartę, karta kredytowa, która działa jak telefon na karte). Ale ostatnio i to się zmieniło, i teraz, aby uniknąć dodatkowej opłaty, trzeba używać Ryanair Cash Passport. A jeśli nie użyjemy tejże karty przynajmniej raz na miesiąc, to też zabulimy, £2.5!
Tanie latanie? Nie takie tanie, jeśli dodamy wszystkie dodatkowe koszty!