Rynek pracy.

Biegajac na biezni dzisiejszego poranka zobaczylam w wiadomosciach naglowek – o jedno miejsce pracy dla swiezo upieczonego absolwenta ubiega sie 84 delikwentow!

Przegladajac ogloszenia pracy sytuacja wydaje sie byc jeszcze gorsza – na jedno ogloszenie przypada okolo 100-150 aplikacji, czasami o wiele wiecej (im mniejsze kwalifikacje, tym wiecej aplikacji).

Przyrost gospodarczy kraju w ciagu ostatnich szesciu miesiecy wyniosl 0.5%.

A gdzie najtrudniej znalezc prace? Jesli zaufamy statystykom uzyskanym z Job Centre (angielski odpowidnik urzedow pracy) w Londynie (mowimy tutaj o regionach). Na jedna oferte pracy przypada ponad 10 bezrobotnych.

Jesli dodamy do tego Walie, Szkocje i Irlandie, i podzielimy rejony na miasta, w miasteczku zwanym Merthyr Tydfil (Walia) na jedno miejsce pracy przypada prawie 33 bezrobotnych!! W miasteczku owym maja 63 nieobsadzone stanowiska, a bezrobotnych maja 2063.

Nie jest latwo.

Ubieganie sie o prace nigdy nie bylo zbytnio przyjemne, ale teraz sytuacja jest o wiele gorsza – pracodawcy moga przebierac i wybierac w aplikacjach jak w ulegalkach (swoja droga, skad takie powiedzenie??)

Leave a comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.