Raz do roku tysiace fanow zbieraja sie w jednym miejscu. Zaopatrzeni w niezbedne gumowce, plaszcze przeciwdeszczowe i hektolitry piwa przyjezdzaja do Glastonbury aby wziac udzial w najwiekszej muzycznej imprezie w Anglii.

Niezbednik festiwalowca.

Zrobilam male badanie rynku i okazalo sie, ze aby dostac bilety na festiwal, ktory odbywa sie w czerwcu nalezy sie zarejestrowac juz w pazdzierniku poprzedniego roku. Rejestracja nie daje gwarancji kupna biletu, oczywiscie. Sluzy ona jedynie temu, aby bilety byly kupowane przez osoby, ktore rzeczywiscie chca wziac udzial w festiwalu, a nie przez “konikow” ktorzy pozniej te bilety odsprzedawaliby z zyskiem. Moze to i dobry pomysl.
A bilety nie sa tanie, kosztuja okolo £195 (ponad 870 zlotych). No, ale mozna zobaczyc na zywo (w tym roku) U2, Coldplay, oraz Beyonce.
Mozna zobaczyc o ile jakims cudownym cudem uda sie nam stac wystarczajaco blisko sceny. Zadanie niezbyt latwe gdy trzeba sie przecisnac przez tlum 177 tysiecy innych fanow, prawda?

A po to wlasnie potrzebne sa kaloszki:

Festiwal Glastonbury pierwszy raz zostal zorganizowany 41 lat temu przez rolnika z Somerset, a wydarzenie to laczylo muzyke ze zniwami!
Zachecam goraco do obejrzenia zdjec z festiwalu tutaj.
Jakie festiwale odbywaja sie w Polsce?
Czy jezdzicie na festiwale? Macie wspomnienia z jakiegos wyjatkowego festiwalu?