Gwoli rozwiania paru watpliwosci π
1. Chomik bezpiecznie w Katarze. Kupilam mu nawet nowa klatke, z domkiem i drabinka. Miewa sie bardzo dobrze. Ale Zuzia, przechodzac przez bramke w Londynie, PISZCZALA!!! Nie wiem, dlaczego, moze ktos mi wytlumaczy, ale moze szklo wyzwala piszczenie, nie wiem.
Zuzia nie miala na sobie NIC metalowego, bawelniana bluzka, spodniczka, majtki, i to wszystko, halas. Do tego szklany sloik z plastikowa pokrywka i chomikiem pomiedzy nogami. I ZAPISZCZALA!
Oczywiscie (jestem z niej bardzo dumna) udawala, ze nic sie nie dzieje. Pani ja pomacala, na szczescie Zuzia sloik sobie dokladnie pomiedzy nogi wlozyla, a pani nie macala kolo cipki, wiec sloika nie wyczula (zaloze sie, ze w Anglii nie byliby tacy wyrozumiali jak w Polsce). Pomacala, i pozwolila nam isc. A Zuzia bez rumienca, bez reakcji, zlapala plecak i odeszla…. przemytnik numer jeden w Europie π
Chomiczek czuje sie dobrze, ale trzymam klimatyzacje wlaczona dla niego, bo inacej jest mu za goraco.
A od wczoraj przygarnelysmy kota – dziki troche, boi sie ludzi, wiec musial byc bardzo skrzywdzony. Ale dalysmy mu tunczyka i zezarl. Dam znac, jak sie oswoi.
2. Co do “meza”, toΒ bez zmian. “Maz” chyba zdal sobie sprawe z tego, ze popelnil wielki blad, pewnie blad swego zycia, i jest nadwyjatkowo mily. Co akurat nic nie zmienia. I poprzestanmy na tym.
3 Duzo czasu spedzmy na basenie, pogoda idealna na basen, okolo 30 stopni, woda 26 stopni, super. Niedlugo bedzie za zimno π
4. Za tydzien Doha Tribeca Film Festival, ale o tym napisze wiecej w nastepnej notce.
Dobranocki, buziaki i usciski dla wszystkich zyczliwych.