Byl sobie klub. Dla bialych rodzin. Kolorowych tam raczej nie wpuszczali. Czy to dobrze, czy to zle, kwestia dyskusyjna, ale nie o tym ten wpis mial byc.
31 grudnia, w Sylwestra, byl tam bal. Bal, czy impreza, wsio rawno. Ludzie zaplacili, przyszli, bawili sie, pili, tanczyli.
W pewnym momencie wlasciciel klubu wszedl na scene. Muzyka ucichla. Wlasciciel powiedzial:
– To nie jest zart. Prosze odstawic swoje drinki, i natychmiast wyjsc z klubu. Prosze miec dowod tozsamosci gotowy do sprawdzenia.
Przed klubem brygada policji. Sprawdzali dowody.
Zaaresztowano 20 osob. Klub zamknieto. Do dzisiaj wlasciciel chodzi do sadu codziennie, probujac przywrocic klub do zycia.
Tyle fakty. A teraz pytania i tak naprawde brak odpowiedzi.
Dlaczego klub zamknieto? Dlaczego aresztowano te osoby?
Sa spekulacje i plotki przekazywane z ust do ust.
Wersja 1. Policja zrobila nalot i odkryla, ze czyms nielegalnie handlowano. Czym, nie wiadomo. Za ta wersja przemawia fakt, ze sprawdzano dokumenty.
Wersja 2. Sponsor wlasciciela klubu (ktory zgodnie z tutejszym prawem jest Katarczykiem) bzykal jakas szejke z rodziny krolewskiej. Gdy sie o tym dowiedziano, emir natychmiast zamknal wszystkie interesy sponsora.
Za wersja druga przemawia fakt, iz sponsora widziano gdy sie wynosil ze swojej posiadlosci. Rowniez to, ze o sprawie wszyscy mowia, ale nie bylo o niej ani slowa w lokalnej prasie. Zazwyczaj gdy cudzoziemcy cos zmaluja jest o tym glosno. Gdy zmaluje cos Katarczyk, prasa o tym nie pisze
Wnioski? Panowie, nie bzykajcie czlonkow rodziny krolewskiej bo wasz interes na tym ucierpi.