Podsumowanie roku….
Z zycia prywatnego:
To chyba byl najgorszy rok w moim zyciu.
1. Oli zdiagnozowano smiertelna chorobe mukowiscydoze.
2. Rozstalam sie z mezem i w bolesny sposob przekonalam sie, ze bylam przez dlugi czas bardzo glupia.
Z zycia katarskiego:
1. Wszystkie kobiety, nie tylko Katarki, musza starac sie o zezwolenie na prace.
2. Wzrasta przestepczosc w Katarze. Coraz wiecej wlaman do domow, coraz wiecej kradziezy torebek, zdarzaja sie kradzieze aut…
3. Ale na plus – coraz wiecej wydarzen kulturalnych. Pokazow, wystaw…
4. Doha staje sie coraz bardziej rozpoznawana i uznawana za centrum spotkan – obok Dubaju, ktory do tej pory wiodl prym. Na przelomie grudnia i listopada odbyl sie zlot UN w zwiazku z jakimis tam finansami, Robert De Niro otwiera tutaj restauracje, odwiedzil Dohe Bono z U2…
5. Otwarto w koncu dlugo wczekiwane Muzeum Sztuki Islamskiej.
Oczywiscie podsumowanie jest bardzo ‘z grubsza’, poniewaz nie mam mozliwosci (czasu?) przeleciec przez gazety i najwazniejsze wydarzenia w Katarze w 2008 roku.
No coz, pewnie juz nie zdaze napisac przed nowym rokiem, wiec zycze wszystkim moim kochanym Czytelnikom Szczesliwego Nowego Roku. I dziekuje ze jestescie ze mna i mnie na duchu podtrzymujecie wtedy, kiedy tego potrzebuje.
