Przyjechal nowy inhalator Oli, wiec mozemy robic inhalacje.
Jak wyglada dzien Oli?
8:00 pobudka. Fluimucil, lek na rozrzedzenie wydzieliny.
8:30 – inhalacja i oklepywanie plackow, boczkow, i przodu.
9:00 sniadanie, plus kreon (enzym trzustki, ktorego trzustka Oli nie wytwarza), plus witaminy.
Antybiotyk.
9:30 Lacidofil, pozytywne bakterie, aby antybiotyk nie wyrzadzil zbytnich szkod.
W ciagu dnia: lunch plus kreon, przekaski plus kreon.
I cwiczenia na pluca – dmuchanie, skakanie na trampolinie, wysilek fizyczny…
Kapiel.
Oklepywanie plus inhalacja.
Kolacja, plus kreon, plus witaminy. Witamin musi duzo, bardzo duzo. bo nie przyswaja tych rozpuszczalnych w tluszczach. Sa specjalne witaminy, ADEKS, dla ludzi z mukowiscydoza, ale niestety, sa dostepne w USA, nie w Polsce. Wiec Ola dostaje zwykly Vibowit Bobas. Podwojna dawke.
Antybiotyk.
Lacidofil.
A to jeszcze nic. Z tego, co sie naczytalam, to te biedne dzieci z muko to maja o wiele gorzej, np. w nocy musza oddychac tlenem podawanym z butli… i przez wiekszosc zycia sa na antybiotyku… i spedzaja wiele miesiecy w szpitalu..
A oto Ola robiaca sobie inhalacje: