Historia lubi sie powtarzac.
Kiedy Zuzia byla mala, pamietam do szewskiej pasji doprowadzalo mnie gdy jadla obiad, i potrafila trzymac mieso w buzi przez kilka godzin.
Teraz Ola robi dokladnie to samo!!! Dzisiaj obiad jadlysmy o godzinie 14. Jest godzina prawie 16, a Ola zdazyla sie juz przespac, napic wody, pobawic, i WCIAZ TRZYMA MIESO Z OBIADU W BUZI!!!!!
No coz. Teraz jestem bardziej zrelaksowana jesli chodzi o dzieci. Bedzie miala kolacje, jak znalazl 🙂Â
A Zuzia chyba dostala ospy wietrznej… takie ma pryszcze na calym ciele.. twarde i czerwone.


