Ze zwierzen arabskiej dziewczyny

Poznalam ostatnio dziewczyne, jej tata jest Katarczykiem, jej mama jest Libanka. Dziewcze to (zapomnialam jak ma na imie ๐Ÿ˜ฆ )wyglada na 18 lat, a ma 28; pracuje jako laborantka, ale nienawidzi chemii (dlaczego zatem poszlas studiowac chemie? zapytalam ja. Bo wtedy nie mialam zbyt wielkiego wyboru, Katar nie oferowal wielu kieunkow dla kobiet); uwielbia jezyki obce, uczy sie ich trzech czy czterech, po to, aby skonczyc z praca laborantki; do tego uczy sie gry na dwoch instrumentach muzycznych.

I tak sobie fajnie rozmawialysmy, smiejac sie w glos co chwila.

Oswiadczyla, ze bedzie musiala poslubic Katarczyka (bo jej ojciec jest z Kataru; nie moze poslubic np. rodaka mamy).

A czy ojciec wybiera Ci chlopaka? zapytalam bezposrednio wiedzac, ze tutaj bardzoย  czesto malzenstwa sa aranzowane.

Wybuchnela perlistym smiechem i mi powiedziala: alez ja mam juz 28 lat! Jakby mi mial wybierac, to by juz dawno mi wybral ๐Ÿ™‚

No to co zrobisz, jak poznasz jakiegos np. Anglika?

Juz poznalam (i perlisty smiech).

No to co teraz? Poslubic go przeciez nie mozesz, bo ma byc Katarczyk????

A ona mi na to: eee, jak on sie nie zmieni to i tak go nie chce, bo on taki flegmatyczny, i na wszystko mowi no problem, i wszystko jest ok….

Ach, ci Anglicy ๐Ÿ˜‰ย 

Nauka etiopskiego

Jezyk, ktorym mowia Etiopczycy nazywa sie Amharic. I gdyby ktos chcial sie nauczyc kilku slowek, niech spojrzy na koszulke naszej Hareg.

Bylam nia zachwycona (koszulka, nie Hareg)! Chyba sobie taka zrobie, tyle, ze z jezykiem polskim ๐Ÿ™‚

 

 

Spalanie i nadrabianie kalorii

Zima trzyma twardo, juz od miesiaca. Temperatura dochodzila do osmiu stopni w dzien (teraz sie ocieplilo, jest okolo 18), w nocy nawet boje sie myslec jak musi byc zimno.

Juz po raz czwarty nie kupuje sobie grzejnika (jak to?? oburzam sie. Grzejnik gdy sie mieszka niemalze na pustyni??? Toz to szalenstwo, nie, dla zasady nie kupie!), i po raz czwarty bardzo tego zaluje.ย  Rano w kuchni, gdy Zuzia je sniadanie, to mam 18 stopni! Siedzimy skuleni w domu, zawinieci w swetry, i popijamy goraca herbate, wszystko, aby tylko sie ogrzac.ย  Juz sie nie moge doczekac, gdy sie zrobi cieplej!

A dzisiaj wybralam sie na cwiczenia, tzw. step. Pewnie wiecie, co to takiego, wchodzi sie i schodzi sie z takiego stopnia.

Co za glupi pomysl mialam!

Zasapalam sie jak nie wiem co (kondycja beznadziejna, oj, beznadziejna, ale jak ma byc lepsza, jak najdluzszy spacer to od drzwi do samochodu, i ewentualnie po centrum handlowym?).

A w dodatku przeciez ja nie mam zadnej koordynacji, jak mam machnac reka i noga w tym samym czasie to sie gubie, a tutaj instruktorka jakies uklady kazala nam robic,ย  wchodzimy z prawej strony na ten schodek, schodzimy z lewej, w miedzyczasie podnosimy prawa noge i machamy lewa reka, hopa, hopa!!!!!!!

Alez sie pogubilam, pod koniec to juz sobie skakalam na schodek, i ze schodka, na schodek, i ze schodka….ย  nudne toto bylo, chociaz meczace.

W ramach kompensacji za spalone kalorie w domu zjadlam podwojny lunch, ananasa, twixa, i dwie krowki (przywiozlam sobie z Polski, ida jak cieple buleczki, juz mi malo zostalo).ย 

Nastepnym razem sie wybiore na jakas joge moze? Tez nudna, ale chociaz sie nie zasape ๐Ÿ™‚

 

U Arabki w domu i w pracy

Dzis jeszcze dwa filmiki, rowniez z Saudi (dzieki Aga :)).

Arabska kobieta wprowadza nas do swojego domu (to wielki zaszczyt, poniewaz ludzie z Zatoki bardzo chronia swojej prywatnosci; zreszta zauwazcie, ze w filmiku pokazala majlis, czyli pokoj dzienny, kuchnie, salon, ale nie pokazala prywatnej czesci domu, czyli sypialni), opowiada troszke o swoim zyciu. Film jest po angielsku.

Pokazuje np. synka kobiety, ktory oglada bajke muzulmanska. Postaci w bajce spiewaja tylko, bez muzyki, poniewaz muzyka jest zakazana w Islamie.

Kobieta opowiada rowniez o tym, ze zakrywa sie na ulicy, a w domu chodzi ubrana normalnie. Chyba, ze jest maz siostry, wtedy musi sie zakrywac rowniez w domu (moze pokazac swoje wlosy i twarz ojcu, bratu, synom, oraz wujkom swoim. Przed cala reszta meskiej populacji musi sie zakrywac). Podkresla, ze Saudyjki maja duze pojecie o modzie, ze lubia sie ladnie ubierac (pod abbaya, oczywiscie, lub w damskim towarzystwie).

Kobiety i mezczyzni zazwyczaj jedza osobno.

Wspomniany jest rowniez zakaz prowadzenia aut przez kobiety w Arabii Saudyjskiej. Glowna bohaterka moze i chcialaby prowadzic auto, ale rozumie, ze pozwolenie kobietom na prowadzenie to dramatyczna zmiana, a spoleczenstwo saudyjskie nie lubi dramatycznych zmian i nie jest jeszcze gotowe na to, aby kobiety prowadzily auta.

Bohaterka filmiku, powiedzialabym, nie jest typowa Saudyjka, jednakze. Po pierwsze nie ma sluzacej (a to rzadkosc), po drugie pracuje (5% kobiet w A.S. pracuje), po trzecie swietnie mowi po angielsku.

 

W drugim filmiku ogladamy kobiete-ginekologa przy pracy. Zajmuje sie ona IVF. IVF jest w Islamie dozwolone, pod warunkiem, ze zarowno jajeczko jak i sperma pochodza od meza i zony. Nie mozna sobie np. wziac spermy od innego mezczyzny (jesli maz jest nieplodny).

Kobieta-ginekolog z drugiego filmu przedstawia nam swoja "mala" rodzine (ma piatke dzieci :)).

Film pierwszy:

 

Oraz film drugi:

Plac za prace

Aby nie przynudzac za bardzo smetnymi historiami z mojego zycia, dzis informacja czysto katarska.ย 

Od niedawna zony cudzoziemcow musza starac sie o zezwolenie na prace. Zezwolenie takie kosztuje 500 riali rocznie (okolo 340 zlotych).

O zezwoleniu na prace dla kobiet juz pisalam na Mazusach, Katarki, aby pracowac, musza miec zezwolenie z urzedu pracy oraz zgode meza lub ojca.

Wyglada na to, ze teraz wszystkie kobiety beda musialy placic aby moc pracowac!ย 

Podejscie mezczyzny do zycia

Dziekuje za zyczenia, i wszystkim rowniez zycze Najlepszego Nowego Roku ๐Ÿ™‚

U nas generalnie bez zmian. Wrocilismy do Doha, Matthew, jak to okreslil po tym, gdyย  go poprosilam, aby wrocil do rodziny, nie jest pewien, czy chce wrocic. To znaczy on mnie kocha, i nie chce tego konczyc, ale z nami mieszkac tez nie chce. On che tak jak jest teraz, on mieszka osobno (czytaj: wychodzi kiedy i gdzie chce, wraca kiedy chce, nie ma obowiazkow i w dupie ma to, ze na przyklad dziecko jest chore i sie budzi co godzina w nocy) i ja z dziecmi mieszkamy osobno, on widuje dzieci w weekendy, a w miedzyczasie (pomiedzy wypadem do baru, na tenisa, squasha, czy do Dubaju) on mysli, czy chce z nami byc.

A ile ty tego czasu potrzebujesz, Matt? Tydzien? Miesiac? Rok? zapytalam.

On nie wie. Ale nie konczmy tego teraz. Nie mow, ze to juz koniec (bo tak mu powiedzialam. Kazalam mu zbierac swoje manatki i sie wynosic, jesli nie chce do nas wrocic, niech sie wynosi. Powiedzialam mu, ze nie chce zyc w zawieszeniu, niby z mezem a bez meza).

A ja mam czekac. Bo przeciez teraz stosunki pomiedzy nami sa dobre, wiec ciagnijmy to tak, jak jest, i w przyszlosci zdecydujemy, czy chcemy razem byc.

Takie jest podejscie Matthew do zycia, naszego zwiazku…

Ach, jeszcze jedno. Bo on mowi, ze nie mysli tylko o sobie.

Nie Matt? A o kim ty myslisz? O mnie? Chyba nie. O dzieciach? Na pewno nie, bo przeciez widzisz jak Zuzia placze (bo tatus dzis juz wyjezdza). To dla kogo to robisz?

No, mysle o sobie w koncu przyznal troskliwy ojciec.

I tak nam sie powolutku zycie toczy.

A tak bardziej optymistycznie.

Zapisalam Ole na plywanie i na zajecia z muzyki.

Zuzie zapisze na francuski i karate, bo juz od dawna mi marudzi, ze chce.

A sama pojde na silownie. I moze na jazde konna?