W ogrodzie mamy olbrzymi zbiornik z woda (na zdjeciu to ten po lewej stronie, taki szary). Stoi sobie, i ubrzydza ogrodek.
Wczoraj rano cos sie zepsulo, bo woda wylewala sie z tego zbiornika, przez pol nocy chyba. Matt zatem zakrecil doplyw wody, aby sie nie uzupleniala, i nie wylewala juz. Ktos mial przyjsc okolo 8-9 i naprawic ta wode.
Nikt nie przyszedl, calkiem o tym zapomnielismy.
Dzisiaj sie okazalo, ze nie mamy wody. Co gorsza, nie wystarczylo odkrecic zakreconego kurka, o nie. Bo sie okazalo, o czym nie mialam pojecia, ze Kahrama (katarski dostarczyciel wody i pradu) puszcza wode przez 10 godzin dziennie, pozostale 14 godzin tej wody nie ma.
Dlatego tez wszyscy maja te zbiorniki z woda, aby nie musieli bez wody pozostawac, gdy Kahrama wode wylacza.
Zadziwiajace, ilu czynnosci nie mozna wykonac, gdy nie ma wody:
– umyc zebow, rak, wykapac sie;
– umyc talerza, szklanke, czy nawet garnek namoczyc;
– zrobic kupe i wode spuscic; plywa sobie potem taki klocek;
Mam nadzieje, ze jutro woda bedzie juz!