Dzieki Enga dowiecie sie, iz:
1. Na poczatku liceum rozpoczela sie moja przygoda z fotografia. Zabralam mame do sklepu, a ze bogate nie bylysmy, to poszlysmy do komisu. Wypatrzylam tam sobie Zenita. Ale z jakiegos powodu mama mi go nie kupila. Poszlysmy do domu, wrocilysmy na drugi dzien, a Zenita nie bylo! Rozplakalam sie wtedy w sklepie jak gowniara piecioletnia. Plakalam, i plakalam, i plakalam, i mnie mama uspokoic nie mogla.
2. Mam celulitis. Duzy. Bez komentarza.
3. Jak bylam w liceum, to sluchalam muzyki heavy metalowej – tak na powaznie. Ubieralam sie na czarno, w obcisle 'gumki' (pamietacie te spodnie?), rozciagniete swetry, rozwiany dlugi wlos…. znalam sklad wiekszosci zespolow, znalam dyskografie, teksty piosenek…. moj ubior byl powodem ciaglych klotni z mama, i z nauczycielami. Raz poszlam do szkoly w pizamie, gdy pani zabronila mi ubierac sie na czarno. W tym okresie zjezdzilam kawal Polski autostopem – z namiotem, spalismy gdzie popadlo, jedlismy to, co znalezlismy na polu.
Rowniez w tym czasie uwielbialam miec chroniczne depresje. Im czarniejsze doly mialam, im gorzej sie czulam, tym lepiej sie czulam.
To byly czasy….
4. Gdy bylam dzieckiem, mialam lale. Lala zmarla smiercia tragiczna – zostala zamordowana. Pewnego dnia lala spac nie chciala, a to byla taka prosta lala, ktorej sie oczy nie zamykaly, tylko byly namalowane. Zatem ta lala nie chciala zamknac oczu. Tak ja tluklam szczotka do wlosow po glowie, krzyczac: "idz spac! idz spac!" az jej ta glowa pekla. Jak rasowy kryminalista przeleklam sie wymiaru sprawiedliwosci (mojej wlasnej mamy) i schowalam lale za lodowke.
5. Jestem gadzeciara. Jak rasowy facet (generalnie sporo we mnie cech meskich). Uwielbiam najnowsze gadzety, komputerowe wynalazki i udogodnienia, nowinki technologiczne (w zakresie telecom). Mam rowniez zajoba na punkcie kosmetykow, perfum, butow, mody… Sprawia mi zboczona przyjemnos czytanie o nowinkach z tego zakresu.
Z kupowaniem jest juz gorzej.
Powyzsze fakty nie zostaly nigdzie ujawnione na pismie. Zgodnie z regulami gry, prosze o ujawnienie pieciu nieopublikowanych faktow o sobie nastepujace piec osob:
(z matematyki nigdy nie bylam najlepsza, wiec czuje sie usprawiedliwiona, ze tych osob jest chyba troche wiecej niz piec. Byloby jeszcze wiecej, ale chcialbym zachowac chociaz pozory przyzwoitosci w stosowaniu sie do regul niniejszego lancuszka).